Na początku myśleli, że to jakieś wystające śmieci. Para plażowiczów dokonała zaskakującego odkrycia wzdłuż Crescent Beach na Florydzie. W trakcie spaceru natknęli się oni na wystające z piasku drewniane i metalowe kolce. Przyjrzeli się im i stwierdzili, że to nie jest coś zwykłego. Powiadomili służby, które zajęły się badaniem wystających elementów. Okazało się, że przez erozję zaczął się odsłaniać 200-letni statek towarowy. Jednostkę z XIX w. wybudowali Amerykanie, Kanadyjczycy lub brytyjscy osadnicy - widać to po tym, że drewno pocięto na stopy i cale. Nie wiadomo, czy statek rozbił się o brzeg, czy załoga sama opuściła jednostkę przez pożar lub burzę. Wydobycie i przeniesienie takiego statku to koszt milionów dolarów. Dlatego wrak pozostanie nadal na plaży. Służby przypominają, że naruszenie lub kradzież jego drewnianej konstrukcji jest przestępstwem.