artefakty

Rzymska osada sprzed blisko 2 tys. lat. Niezwykłe odkrycie na trasie szybkiej kolei w Anglii
1:04

Rzymska osada sprzed blisko 2 tys. lat. Niezwykłe odkrycie na trasie szybkiej kolei w Anglii

Rzymska osada handlowa w środkowej Anglii. Archeolodzy odkryli niezwykłe miejsce na trasie projektu budowy szybkiej kolei HS2 w hrabstwie Northamptonshire. Odkrycia dokonano w trakcie wykopalisk w pobliżu wsi Chipping Warden. Badacze ujawnili tu urny kremacyjne, fragmenty gier, kajdany, broszkę z głową węża i ponad 300 rzymskich monet. Dowody sugerują, że ok. 400 r. p.n.e. powstała tu osada składająca się z ponad 30 okrągłych domów, która znacznie rozrosła się w czasach rzymskich ok. 300-400 r. Powstała tu imponująca i szeroka na 10 m droga. Niewielka wieś przerodziła się w ważny punk handlowy. Odkryto tu obszary domowe i przemysłowe z dowodami istnienia warsztatów, pieców i studni. W jednej części stanowiska ziemia jest jasnoczerwona, co sugeruje, że obszar mógł być wykorzystywany do działalności związanej z wypalaniem – np. wypiekiem chleba lub odlewnią do obróbki metalu. Obecność ważnego stanowiska archeologicznego w tym miejscu jest znana już od XVIII wieku, ale dopiero najnowsze badania ujawniły część z epoki żelaza i artefakty z rzymskiej osady. James West, kierownik prac z Museum of London Archaeology Headland Infrastructure, przyznał, że wykopaliska "przekroczyły wszelkie oczekiwania". Zanim na trasie kolei HS2 powstaną mosty, tunele, tory i stacje, wzdłuż linii trasy odbywają się intensywne prace archeologiczne. W tym miejscu przez rok pracowało ok. 80 ekspertów, a to jedno z ponad 100 miejsc, które zostały zbadane na trasie między Londynem a Birmingham od 2018 roku.
Wraki sprzed setek lat z ukrytymi skarbami. Bezcenne odkrycie w Izraelu
1:30

Wraki sprzed setek lat z ukrytymi skarbami. Bezcenne odkrycie w Izraelu

Archeolodzy z Izraelskiego Urzędu Starożytności odkryli na dnie morza u wybrzeży Cezarei dwa wraki ze skarbami o niezwykłej historycznej wartości. Jeden ze statków pochodzi sprzed ok. 1700 lat, natomiast drugi znajdujący się nieopodal niego pływał po morzach ok. 600 lat temu. Obydwa wraki znajdowały się na głębokości zaledwie 4 metrów. - Statki były prawdopodobnie zakotwiczone w pobliżu brzegu i zostały rozbite przez sztorm – powiedział jeden z członków ekipy badawczej. Archeologom udało się wydobyć z obydwu wraków bezcenne artefakty. Chodzi między innymi o setki srebrnych i brązowych monet rzymskich z połowy III w. n.e., duży zbiór srebrnych monet (ok. 560) z okresu Mameluków (XIV w.), figurkę z brązu w formie orła, która symbolizowała rzymskie panowanie, figurkę rzymskiego pantomimusa w masce komicznej, liczne dzwonki z brązu (służyły dawniej do odpędzania złych duchów), naczynia garncarskie, kałamarz oraz wiele metalowych przedmiotów z kadłuba drewnianego statku, w tym: dziesiątki dużych gwoździ z brązu. Innym bezcennym znaleziskiem jest ośmiokątny złoty pierścień z zielonym kamieniem szlachetnym, w którym wyrzeźbiona jest postać młodego pastuszka ubranego w tunikę i niosącego na ramionach barana lub owcę. Obraz "Dobrego Pasterza" jest jednym z najwcześniejszych i najstarszych obrazów używanych w chrześcijaństwie i może symbolizować Jezusa. Przedstawia go jako współczującego pasterza ludzkości, rozciągającego swoją życzliwość na trzodę wiernych i całą ludzkość. Ten unikalny złoty pierścień z postacią "Dobrego Pasterza" daje wskazówkę, że jego właściciel mógł być wczesnym chrześcijaninem. Przemawia za tym również fakt, że Cezarea była jednym z najwcześniejszych ośrodków chrześcijaństwa i mieściła jedną z pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
Starożytne skarby Afganistanu. Odkryli bezcenne zabytki
1:51

Starożytne skarby Afganistanu. Odkryli bezcenne zabytki

Bezcenne starożytne artefakty z Afganistanu, skonfiskowane nowojorskiemu handlarzowi dziełami sztuki, wracają do swojej ojczyzny. Kolekcja przemytnika antyków została właśnie przekazana przez Stany Zjednoczone rządowi Afganistanu. Starożytne skarby odebrała Roya Rahmani, ambasador Afganistanu w USA, oficjalnie przejmując nad nimi opiekę. Po krótkiej wystawie w ambasadzie w Waszyngtonie rzeźby, maski i inne artefakty trafią do Muzeum Narodowego Afganistanu w Kabulu. To w tej placówce w 2001 r. okazało się, że talibowie zniszczyli ponad 2,7 tys. starożytnych dzieł sztuki. - Nasz lud, nasz naród nigdy się nie poddaje i nie akceptuje narzucania - mówiła o talibach Roya Rahmani. Ambasador USA dodała, że talibowie wprowadzają Afganistan na kurs, w którym "nie miałby on żadnych korzeni, znaczenia i wartości". - Nasz naród, nasze siły bezpieczeństwa i rząd nie pozwolą na to. Są zdeterminowani, by do tego nie doszło – mówiła w trakcie spotkania z dziennikarzami. Rahmani dodała, że odzyskane bezcenne dzieła sztuki, jako ważna część kultury, zostaną zachowane dla przyszłych pokoleń. W 2007 r. rządowa agencja bezpieczeństwa USA otrzymała informacje o przemycie starożytnych dzieł sztuki z Indii do Stanów Zjednoczonych. W sprawie postawiono zarzuty właścicielowi nowojorskiej galerii sztuki, doprowadzono do konfiskaty 2,6 tys. artefaktów o wartości ponad 140 mln dolarów. Mężczyzna jest uwięziony w Indiach, Amerykanie czekają na jego ekstradycję do USA.