Rosja zbroi się w Arktyce. Rośnie napięcie z NATO o północny region
Rosja zbroi się w Arktyce. Do tej pory baza lotnicza Nagurskoje, najdalej na północ wysunięty posterunek graniczny Rosji, była pasem startowym, stacją meteorologiczną i placówką łączności. Obecnie jest naszpikowana rakietami i radarami, a jej wydłużony pas startowy może obsługiwać wszystkie typy samolotów, w tym bombowce z napędem jądrowym. Tak Moskwa umacnia swoją władzę i wpływy w Arktyce w obliczu zaostrzającej się międzynarodowej rywalizacji o ogromne zasoby tego regionu. W marcu rosyjska armia przeprowadziła ćwiczenia wojskowe w Nagurskoje z udziałem wojsk lądowych i myśliwców MiG-31. Baza znacząco rozbudowała się od ostatniej wizyty Władimira Putina w 2017 r. W grze o Arktykę oprócz Rosji są Stany Zjednoczone, Kanada, Dania i Norwegia. Także Chiny wykazują coraz większe zainteresowanie regionem, w którym ma znajdować się do ¼ nieodkrytych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego. Prezydent Władimir Putin powołuje się tu na szacunki, według których wartość arktycznych bogactw mineralnych przekracza 30 bilionów dolarów. Rosja stale powiększa w tym regionie swoje wpływy, dodatkowo występując z roszczeniami wobec ONZ i pozostałych arktycznych graczy. - Modernizacja arktycznych lotnisk znacząco zwiększa potencjał lotnictwa Floty Północnej do kontroli przestrzeni powietrznej w rejonie Północnej Drogi Morskiej i pozwala zapewnić jej bezpieczeństwo z lotu ptaka – tłumaczy generał-major Igor Czurkin, szef sztabu Wojsk Obrony Powietrznej i Sił Powietrznych rosyjskiej Floty Północnej. NATO jest coraz bardziej zaniepokojone zbrojeniem się Moskwy w Arktyce. Waszyngton podjął decyzję o wysłaniu do Norwegii bombowców B-1B Sił Powietrznych USA. - Wróg nie przejdzie niezauważony. Wczoraj wykryto samolot zwiadowczy NATO. Śledziliśmy go cztery godziny. Przekazywaliśmy informacje o jego pozycji i kurs do wyższego stanowiska dowodzenia – podkreśla w rozmowie z AP Ivan Gluschenko, zastępca dowódcy kompanii radarowej. W poniedziałek (17 maja) Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, odniósł się do krytyki Zachodu dotyczącej ekspansji Rosji w Arktyce. Jednocześnie oburzył się na forsowanie przez Norwegię silniejszej obecności NATO w tym regionie.