WAŻNE
TERAZ

Atomowy parasol nad Polską. Znamy szczegóły po wizycie Macrona

biznes (strona 29 z 39)

Pomysł na biznes: Ziołowe ściany do biur
WIDEO

Pomysł na biznes: Ziołowe ściany do biur

Ziołowa ściana do biura - to pomysł na biznes Mateusza Wiśniewskiego i Jana Jungsta, założycieli Vegi. Ich firma oferuje wiszący mini ogród, dzięki któremu pracownicy korporacji codziennie mają dostęp do świeżych ziół. Można z nich przyrządzać napary lub dodawać je do posiłków. - Pomagamy przedsiębiorcom dbać o zdrowie swoich pracowników - podkreślają wspólnicy. To pierwsza taka firma w Polsce. W ciągu 8 miesięcy z usług Vegi skorzystało 20 międzynarodowych korporacji, a firma została nagrodzona jako "Startup Pozytywnego Wpływu". Ziołowa ściana składa się z 12 doniczek. Znajdziemy w nich m.in. miętę, melisę, majeranek czy oregano. Produkt możemy wynająć lub kupić. Abonament za serwis, opiekę i codzienną dostawę świeżych ziół kosztuje od 1,5 tys. do 3 tys. zł miesięcznie, w zależności od wielkości firmy. - Z jednej ściany korzysta do 300 pracowników, co przekłada się na 1000 naparów lub wartościowych dodatków do posiłków miesięcznie - wylicza Wiśniewski. Biznes założyło dwóch wspólników. Obecnie w firmie pracuje 10 osób. Skąd pomysł? - Zaczęliśmy od całorocznych, przydomowych szklarni. Chcąc codziennie towarzyszyć ludziom ze zdrową żywnością, wymyśliliśmy ziołowe ściany do biur - wspominają wspólnicy. Firma powstała w 2017 roku. Do tej pory właściciele zainwestowali ok. milion zł. Jak mówią, rynek benefitów dla pracowników jest bardzo konkurencyjny, ale ich firma jest pierwszą w Polsce, która codziennie oferuje biurom świeże zioła. Do tej pory do klientów Vegi trafiło ponad 20 tys. ziół, z których przygotowano 60 tys. naparów lub dodatków do posiłków. Plany na przyszłość? - Pozyskanie w 2019 r. kolejnych 60 klientów, praca nad zautomatyzowaną ścianą do domu dla klientów indywidualnych i poszerzenie oferty na kolejne miasta w Polsce - wyliczają wspólnicy. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Money. To się liczy
WIDEO

Money. To się liczy

Money. To się liczy
WIDEO

Money. To się liczy

Money. To się liczy
WIDEO

Money. To się liczy

Money. To się liczy
WIDEO

Money. To się liczy

Money. To się liczy
WIDEO

Money. To się liczy

Pomysł na biznes: Szale i koce prosto z Nepalu
WIDEO

Pomysł na biznes: Szale i koce prosto z Nepalu

Ciepłe szale i koce produkowane u podnóża Himalajów - to pomysł na biznes Anny Kluczyk, założycielki marki "Nepalove". Jej firma sprowadza i sprzedaje wysokiej jakości produkty z Nepalu. Właścicielka współpracuje z lokalnymi rzemieślnikami i wspiera szkołę, od której zaczęła się jej przygoda z wolontariatem. Przygoda, która przerodziła się we własną działalność. Firma oferuje koce i szale. Produkty występują w wielu kolorach i są wykonane z różnych materiałów - kaszmir, bawełna, kozia wełna. Wszystko jest przyjemne w dotyku, lekkie i ciepłe. Ceny? Od 100 zł do 230 zł za szal. - Ważną częścią tej działalności jest pomoc szkole w Nepalu, wiejskiej szkole w górach, w której byłam wolontariuszką - podkreśla Anna Kluczyk. 5 proc. od każdego produktu jest przeznaczane na rozwój, rozbudowę i doposażenie tej placówki. Skąd pomysł na taki biznes? - Z miłości do gór. Pojechałam w Himalaje na trekking i wtedy rozpoczęłam wolontariat w Nepalu - wspomina właścicielka. Tam poznała lokalnych przedsiębiorców, z którymi nawiązała współpracę. Firma powstała w 2016 roku. Koszt inwestycji wyniósł ok. 13 tys. zł. Biznes cieszy się coraz większym zainteresowaniem. - Najbardziej intensywny sprzedażowo czas to jesień i zima, a szczególnie okres przedświąteczny - podkreśla założycielka. Jej plany na przyszłość to rozpoczęcie sprzedaży zagranicznej. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pomysł na biznes: Nocna niania
WIDEO

Pomysł na biznes: Nocna niania

Profesjonalna, nocna opieka położnych nad noworodkami - to pomysł na biznes Joanny Biolik, właścicielki marki Nocnaniania.pl. Jej firma umożliwia zamówienie do domu położnej. - Wszystko po to, by rodzice mogli odpocząć w tym pierwszym, intensywnym okresie - podkreśla właścicielka. Biznes cieszy się coraz większym zainteresowaniem. To jedyna taka firma w Polsce. Usługa opiera się na współpracy z wykwalifikowanymi położnymi. Nie zatrudniamy niań - tłumaczy pomysłodawczyni, która w Warszawie zrzesza obecnie 30-40 położnych. Opiekę można zamawiać na noc lub na godziny w ciągu dnia. Cena usługi? 419-380 zł za całą noc lub 45-40 zł za godzinę opieki w ciągu dnia. - Pomysł na ten biznes zrodził się po obejrzeniu filmu "Tully". Zaczęłam szukać informacji, czy istnieje taka usługa w Polsce. Okazało się, że nie - wspomina Joanna Biolik. - Dodatkowo moja położna środowiskowa utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest to coś, co jest potrzebne, zwłaszcza dla mam bliźniaków - dodaje właścicielka. Koszt inwestycji wyniósł ok. 3 tys. zł. To równowartość zakupu i budowy strony internetowej, księgowości, prawnika i marketingu. Firma wystartowała latem. Początkowo z usługi korzystali pojedynczy klienci. W październiku zlecenia wypełniły już cały kalendarz. Plany na przyszłość to uruchomienie usługi nocnej niani w kolejnych miastach w Polsce. Niebawem rozpoczną się rekrutacje lokalnych położnych. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".