biznes (strona 39 z 48)

Pomysł na biznes: Auto do drzemek i relaksu
4:46

Pomysł na biznes: Auto do drzemek i relaksu

Samochód do drzemek, relaksu i medytacji - to pomysł na biznes Dawida Zaleskiego, projektanta z High Studio. "Key Offline Van" jest jego najnowszym projektem. Japoński mikrovan z wygodnym łóżkiem do relaksu. To jedyny tego typu samochód w Polsce. - Stworzyłem go na potrzeby mieszkańców miast. Polacy nie umieją odpoczywać - tłumaczy projektant. Auto do drzemek ma być antidotum dla zabieganych i zestresowanych pracowników warszawskich korporacji. Wykończona drewnem przestrzeń jest wygłuszona i zaciemniona. W środku czeka na nas wygodny materac, czysta pościel, relaksacyjna muzyka i aroma dyfuzor. Skąd pomysł na taki biznes? - Inspiracją dla projektu były podróże do Azji. Mieszkając tam, obserwowałem jak Chińczycy i Japończycy korzystają w świadomy sposób z krótkich drzemek. Oni umieją odpoczywać. Postanowiłem przenieść ten pomysł do Warszawy - tłumaczy Zalesky. Koszt inwestycji wyniósł 22 tys. zł przy wsparciu finansowym sponsorów. Samochód do relaksu można wynajmować. Z usług korzystają głównie duże korporacje i klienci instytucjonalni. Cena za wynajem grupowy z obsługą kosztuje 1,5 tys. zł za dobę (dla 20-30 osób). Projekt cieszy się dużym zainteresowaniem. Właściciel traktuje go jako dodatkową działalność, a samochód wypożycza na trzy dni w każdym tygodniu. Auto podróżuje po największych miastach w Polsce. Plany na przyszłość? - Zwiększenie liczby vanów oraz stworzenie produktów dedykowanych odpoczynkowi - podsumowuje projektant. - Obecnie pracuję nad mikrochatką, czyli stałą miejską przestrzenią do relaksu - dodaje.Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Opcje
Pomysł na biznes: Pracownia chleba
3:58

Pomysł na biznes: Pracownia chleba

Pracownia chleba z prawdziwymi, rzemieślniczymi wypiekami na zakwasie, w całości produkowanymi na miejscu. To pomysł na biznes Matyldy Kustry i Marty Baczyńskiej-Kaczmarek, właścicielek firmy "Bread Morning" z warszawskich Kabat. - Nasza mała piekarnia jest alternatywą dla pieczywa odmrażanego i masowego - podkreślają wspólniczki, które postanowiły rzucić wyzwanie okolicznym dyskontom. W ofercie "Bread Morning" znajdziemy tradycyjne wyroby, takie jak chleby żytnie, pszenne, orkiszowe, z płaskurki czy samopszy. Największym zainteresowaniem cieszą się jednak te z nietypowymi dodatkami - wędzonym serem i jalapeno, boczkiem, orzechami włoskimi czy żurawiną. Ceny? Od złotówki za bułkę po 14 zł za najdroższy chleb. Skąd pomysł na taki biznes? - Z potrzeby. Byłam na wakacjach we Francji, po powrocie brakowało mi w Polsce równie smacznego pieczywa. Pierwsze próby z bagietkami podejmowałam w domu - wspomina Matylda Kustra. - Z wykształcenia jestem tłumaczką języka litewskiego. Zrezygnowałam z tego na rzecz chlebów. Podobnie było z moją wspólniczką i znajomą z kooperatywy Martą, która porzuciła pracę w korporacji - dodaje. Właścicielki zainwestowały w swój biznes ok. 100 tys. zł. To wartość adaptacji lokalu, zakupu pieca i pozostałego sprzętu. Jak podkreślają wspólniczki, "sklepów z chlebem" jest mnóstwo, a tego typu miejsc - zaledwie trzy w całej Warszawie. Pomysł chwycił, a firma w pierwszym miesiącu działalności sprzedała kilka tysięcy sztuk pieczywa. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Opcje
Pomysł na biznes: Ceramiczne kuwety dla kotów
5:18

Pomysł na biznes: Ceramiczne kuwety dla kotów

Jedyne na świecie ceramiczne kuwety dla kotów - to pomysł na biznes Mariusza Jaraczewskiego, właściciela wrocławskiej firmy 50Cats. - Tworzymy innowacyjny produkt premium, dzięki któremu niebawem będziemy liderem światowego rynku zoologicznego - podkreśla z uśmiechem właściciel. Nietypowy pomysł Polaka już robi furorę za granicą. Wśród klientów znalazł się szejk z Bahrajnu. Dla swojej kotki zażyczył kuwetę zdobioną rubinami i 18-karatowym złotem. Oferta 50Cats to 5 kolekcji kuwet. Wszystkie są ręcznie malowane i bogato zdobione. Ceny? Od 100 euro (ok. 438 zł). Jaraczewski wcześniej pracował w sektorze bankowym. We własną firmę zainwestował ok. 120-150 tys. zł. Jak mówi, największym wyzwaniem w tym biznesie jest wzbudzenie w klientach potrzeby posiadania produktu, którego wcześniej w ogóle nie było. Firma wystartowała w maju. Pierwsza seria ceramicznych kuwet liczyła 32 sztuki i szybko znalazła nabywców m.in. w Niemczech, Austrii czy Holandii. - Kiedy zadzwonił do mnie Ahmad ibn Nasih, asystent szejka Hamida ibn Salaha z Bahrajnu, myślałem, że to dowcip znajomych. Okazało się, że szejk obejrzał naszą ofertę i jest zachwycony - opowiada Jaraczewski. - Stworzyliśmy dla jego kotki unikatowe projekty kuwet. Zdecydował się na malowanie tlenkiem kobaltu, zdobienia arabskie, mandale na brzegach, złoto i rubiny z Birmy. To niesamowita przygoda - dodaje właściciel firmy. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Opcje
Pomysł na biznes: polski portal budowlany w Holandii
4:08

Pomysł na biznes: polski portal budowlany w Holandii

Platforma internetowa zrzeszająca polskie firmy budowlane w Holandii - to pomysł na biznes Radosława Załupki, właściciela "buduj.nl". Jego portal łączy ze sobą architektów, inżynierów, księgowych i pracowników budowlanych, a z drugiej strony pośredniczy w kontakcie i doborze najlepszych specjalistów znad Wisły. - Na ten moment w Holandii działa 8 tys. polskich firm budowlanych. Postanowiłem zrzeszyć tych ludzi i wykorzystać nasz ogromny potencjał - tłumaczy przedsiębiorca, który w swojej dziedzinie nie ma konkurencji. Do Holandii Załupka przyjechał 14 lat temu, bo dostał zlecenie namalowania obrazu. Jego holenderski sąsiad poprosił o pomoc w drobnych pracach remontowych. To był impuls do założenia własnej firmy budowlanej. - Byłem jednym z wielu przedsiębiorców w tej branży. Postanowiłem wykorzystać swoje doświadczenie i nawiązać współpracę z pracującą w tej branży Polonią - dodaje właściciel. Zaczęło się od bloga prowadzonego hobbystycznie. Dziś jego portal tworzy artykuły i wideoporadniki poświęcone pracy w Holandii i promocji Polaków wśród holenderskich klientów. W ciągu dwóch lat właściciel zainwestował w rozwój portalu ok. 30 tys. euro. Umowy o współpracy i promocji z polskimi firmami są zawierane indywidualnie. Prowizja od realizowanych zleceń wynosi śr. 5 proc. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Mieszko Rozpędowski

M. Rozpędowski

Opcje
Pomysł na biznes: Naturalne napoje herbaciane
4:22

Pomysł na biznes: Naturalne napoje herbaciane

Naturalne napoje orzeźwiające na bazie ekstraktów herbacianych - to pomysł na biznes Małgorzaty Wujek i Michała Boreckiego, założycieli firmy Wild Grass, producenta marek ChaiKola, ChaiMate i Sobear. - Postanowiliśmy stworzyć pierwszą na świecie naturalną herbacianą kolę - mówią właściciele. Dziś w ofercie firmy znajduje się 5 gazowanych napojów. Najważniejsze to ChaiKola (połączenie herbaty i orzeszków kola) i ChaiMate (napój energetyzujący na bazie yerba mate). Wszystkie są produkowane i rozlewane na Mazowszu. - Nasze napoje wyróżnia naturalny skład, brak konserwantów i oryginalna receptura. Smaki skomponowaliśmy sami - podkreśla Michał Borecki. Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy para zdecydowała się przenieść na stałe z Warszawy na Bali. Plan nie wypalił, a właściciele postanowili nie opuszczać Indonezji do momentu stworzenia pomysłu na własny biznes. I tak powstał polski napój orzeźwiający, który dzisiaj konkuruje na półce ze światowymi koncernami. - Od trzech lat obserwujemy dynamiczny wzrost sprzedaży. W ciągu ostatnich 6 miesięcy potroiliśmy sprzedaż względem 2017 roku - wyliczają właściciele. Tylko w czerwcu firma sprzedała 600 tys. puszek. Teraz Wild Grass szykuje się na podbój zagranicznych rynków. Na początku polskie napoje pojawią się w Czechach i na Ukrainie. Kolejnym etapem będą rozmowy z kontrahentami z Chin. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Mieszko Rozpędowski

M. Rozpędowski

Opcje