dzik

Radioaktywne dziki w Fukushimie. Zaskakujące odkrycie blisko elektrowni jądrowej
1:06

Radioaktywne dziki w Fukushimie. Zaskakujące odkrycie blisko elektrowni jądrowej

Radioaktywna hybryda dzików i świń w Fukushimie. Katastrofa w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima Nr 1 z 2011 r. doprowadziła do powstania zaskakującej hybrydy. Połączyły się osobniki świni i dzika, tworząc nowy, unikatowy gatunek. Naukowcy podkreślają, że nie jest on bezpośrednim skutkiem radioaktywności. Badania potwierdziły, że samo promieniowanie nie miało negatywnego wpływu na genetykę nowo powstałej hybrydy gatunków. Dziki po prostu zaczęły się rozmnażać ze świniami, które uciekły z pobliskich pól uprawnych i pozostały same po ewakuacji rolników. Właśnie ujawnili to naukowcy z Uniwersytetu Fukushima, którzy zbadali DNA z mięśni zwierząt żyjących dookoła obszaru katastrofy. Badanie objęło 243 dzików, świń i hybryd. Te ostatnie okazały się być radioaktywne, a ich mięso nie nadaje się do spożycia. Od 2018 r. ludzie powoli wracają do strefy wykluczenia Fukushimy. Hybryda dzików i świń zdążyła się w tym miejscu inwazyjnie zadomowić. Przez dotychczasowy brak ludzi zwierzęta poczuły się tu pewnie i wykazują większą aktywność w ciągu dnia, niż w nocy. Katastrofa Elektrowni Atomowej w Fukushimie sprzed 10 lat była serią wypadków jądrowych, którą spowodowało tsunami po trzęsieniu ziemi u wybrzeży Honsiu. Stopienie się rdzeni reaktorów, uwolnienie radioaktywnej wody i skażenie środowiska materiałem promieniotwórczym wywołało katastrofalne skutki dla ludzi i środowiska.
Pomysł na biznes: Szczotki z naturalnego włosia
4:01

Pomysł na biznes: Szczotki z naturalnego włosia

Szczotki z naturalnego włosia dzika, ręcznie nawlekane i artystycznie zdobione - to pomysł na biznes Ilony Dzierzęckiej i Anny Kaźmierczak, założycielek "Brushes with love". - Kiedyś nie było innych szczotek, dziś ten produkt jest absolutną niszą, a samo szczotkarstwo wymierającym zawodem - opowiadają właścicielki. Skąd pomysł na taki biznes? - Od dziecka interesowałam się rękodziełem artystycznym. Dostałam propozycję, żeby przychodzić od czasu do czasu do pracowni szczotkarskiej - wspomina Ilona Dzierzęcka. - Pewnego razu wzięłam kilka opraw do domu, popatrzyłam na nie i pomyślałam, że te szczotki wykonane są starannie, są klasyczne, ale mogłyby być pięknym przedmiotem. Wtedy zadzwoniłam do Ani, która zna się na malowaniu na drewnie - dodaje. - I tak małymi kroczkami, bo ja pracowałam wtedy jeszcze w korporacji, zaczęłyśmy podążać do momentu, w którym jesteśmy teraz, czyli własnej firmy - wspomina Anna Kaźmierczak. Idea projektu powstała w 2015 roku, po roku rozpoczęto działalność. Koszt pierwszej inwestycji wyniósł ok. 20 tys. zł. Była to wartość m.in. szczeciny i gilotyny do niej, drewna, farb, lakierów, narzędzi, maszyn oraz gotowych próbek opraw. Kolejnym krokiem było pozyskanie dofinansowania z urzędu pracy. Po złożeniu wniosku i załączeniu biznesplanu, właścicielki otrzymały ok. 21 tys. zł dotacji na dalszy rozwój biznesu. Z usług firmy korzystają głównie osoby prywatne oraz męskie salony fryzjerskie oferujące strzyżenie i pielęgnacje brody. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski