Listonosz z Częstochowy zniknął, a z nim pieniądze na wypłatę emerytur
Listonosz z Częstochowy zniknął, a razem z nim co najmniej 35 tys. złotych, m.in. na wypłatę emerytur. Pocztę poinformowali emeryci z częstochowskiej dzielnicy Gnaszyn, którzy zaczęli masowo zgłaszać, że nie dostali świadczenia za wrzesień. Pieniądze zostały pobrane przez listonosza, który później się z nich rozliczył, mimo że nie dotarł z nimi do odbiorców. - Najprawdopodobniej podrabiał podpisy osób, do których pieniądze miały trafić. Ustalamy miejsce jego pobytu. W miejscu zamieszkania policjanci odnaleźli sporo niedostarczonych przesyłek - powiedziała Marta Ladowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.