gwiazda

Pierwsze takie odkrycie w kosmosie. Najszybciej obracający się biały karzeł
WIDEO

Pierwsze takie odkrycie w kosmosie. Najszybciej obracający się biały karzeł

25 sekund – zaledwie tyle potrzebuje pewien biały karzeł na wykonanie pełnego obrotu wokół własnej osi. Dla porównania Ziemi zajmuje to 24 godziny, a Słońcu 25-31dni. Obiekt J0240+1952 został właśnie okrzykniętym najszybciej wirującym białym karłem. Jego tempo rotacji to najnowszy rekord. Za niezwykłym odkryciem stoją astrofizycy z Uniwersytetu Warwick w Wielkiej Brytanii. Wykazali oni, że badana gwiazda kręci się ok. 20 proc. szybciej od najszybszego dotąd znanego wirującego białego karła, którego pełny obrót wokół własnej osi trwał 29 sekund. J0240+1952 znajduje się w odległości 2,15 tys. lat świetlnych od nas. Jej rozmiar jest porównywalny do Ziemi, ale masa jest już co najmniej 200 tys. razy większa. Ten wirujący biały karzeł pobiera plazmę z gwiazdy obok. Jednak pole magnetyczne działa jak bariera i wyrzuca ją z prędkością do nawet 3 tys. km/s. Niewielka ilość plazmy opada na gwiazdę, co pozwoliło badaczom zmierzyć tempo jej rotacji. To właśnie plazma nieustannie rozpędza J0240+1952. - Rotacja tej gwiazdy jest tak szybka, że biały karzeł musi mieć ponadprzeciętną masę, by pozostać razem i nie zostać rozerwanym – tłumaczyła w opracowaniu główna autorka badań Ingrid Pelisoli z Uniwersytetu Warwick. "J0240+1952 wykona kilka już obrotów w czasie, jaki ludzie poświęcają na czytanie o niej. To naprawdę niesamowite" – dodała astrofizyczka. Biały karzeł jest emitującym promieniowanie obiektem, pozostałością po małej lub średniej masie gwieździe, w której ustały reakcje jądrowe. Wyniki najnowszych badań opublikowano w "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society: Letters".
Narodziny księżyca. Sensacyjne odkrycie w kosmosie
WIDEO

Narodziny księżyca. Sensacyjne odkrycie w kosmosie

Kosmiczna sensacja. Astronomowie odkryli dysk wokół gigantycznej egzoplanety przypominającej Jowisza. Chodzi o planetę PDS 70c spoza Układu Słonecznego. Jest tak młoda, że wciąż tworzy się wokół niej dysk protoplanetarny, a z niego uformują się księżyce. To przełomowe odkrycie, bo pierwszy raz naukowcy mogą obserwować, jak powstają księżyce w młodych układach gwiezdnych. Ich obserwacja może dużo podpowiedzieć o historii tworzenia się samego satelity Ziemi. Za obserwacją narodzin księżyców otaczających egoplanetę stoją francuscy badacze z Uniwersytetu w Grenoble. Planeta, nazwana PDS 70c, znajduje się na orbicie wokół bardzo młodej, liczącej 5,4 miliona lat gwiazdy PDS 70. Odległość od Ziemi egzoplanety wynosi 370 lat świetlnych od Ziemi. W tym regionie wciąż formują się księżyce i nowe planety. Dookoła PDS 70c krąży taka ilość gruzu, pyłu i odłamków, że wystarczy do stworzenia do trzech księżyców wielkości Ziemi. Sama egzoplaneta jest dwa razy większa od Jowisza i potrzebuje 227 lat, aby zakończyć pojedynczą orbitę wokół swojej gwiazdy, nabywając w tym czasie dysk okołoplanetarny, w którym mogą powstawać właśnie kolejne księżyce. Odkrycia dokonano m.in. dzięki urządzeniom w obserwatorium ALMA w Chile. W trakcie analiz ujawniono, że tworzący się wokół planety dysk protoplanetarny ma średnicę ok. 150 mln km – to mniej więcej tyle, ile wynosi odległość Ziemi od Słońca. Do tej pory odkryto ponad 4 tys. egzoplanet. Wszystkie w dojrzałych systemach, w których dyski protoplanetarne zdążyły już zniknąć.