krzysztof gawkowski (strona 3 z 5)

Andrzej Duda zawetuje "lex TVN"? Krzysztof Gawkowski przestrzega
WIDEO

Andrzej Duda zawetuje "lex TVN"? Krzysztof Gawkowski przestrzega

- Zapewniam wszystkich, że będę stał cały czas na straży konstytucyjnych zasad. W tym zasady wolności słowa, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, a także zasady prawa własności i wszystkich innych zasad konstytucyjnych - zapowiedział Andrzej Duda. Wypowiedź prezydenta została odebrana jako zapowiedź potencjalnego zawetowania ustawy o radiofonii i telewizji. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Ja już znam te wszystkie kręcenia prezydenta czy przedstawicieli obozu władzy, którzy - dopóki mogą - mówią: robimy wszystko zgodnie z konstytucją. Mam proste pytanie: skąd my wiemy, jak prezydent interpretuje konstytucję? Wielokrotnie robił to inaczej niż wielu konstytucjonalistów - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Prezydent, gdyby chciał powiedzieć: zawetuję tę ustawę, to powiedziałby: zawetuję ustawę, która godzi w interesy niezależnych mediów w Polsce - podkreślił Gawkowski. - Albo się mówi wprost o tym, że się nie chce niszczyć niezależności mediów, albo się robi tak, jak z sądami i prokuraturą. Prezydent zapowiadał, że będzie stał na straży konstytucji, zadba o niezależność sądów. Okazało się, że podpisał ustawę o Izbie Dyscyplinarnej. Tak stał na straży przepisów, że okazało się, że podpisywał niezgodne z prawem ustawy - kontynuował. - PiS powinien odsunąć tę ustawę raz na zawsze, w Senacie powinna zostać odrzucona, a później w Sejmie powinna być nieprocedowana. Inna droga to otwieranie drzwi dla prezydenta, który może puścić oko i powiedzieć: miałem na myśli to, że trzeba ją podpisać, a potem odpowiednio interpretować - podsumował szef klubu Lewicy.
Natalia Durman Natalia Durman
"Głosów na Marcina Wiącka może zabraknąć". Przecieki z Sejmu ws. RPO
WIDEO

"Głosów na Marcina Wiącka może zabraknąć". Przecieki z Sejmu ws. RPO

We wtorek Sejm ma podjąć piątą już próbę wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatami tym razem są: zgłoszona przez klub PiS senator Lidia Staroń (bezpartyjna) oraz prawnik, prof. Marcin Wiącek, popierany przez kluby KO, Lewicy i KP-PSL, koła: Polska 2050 i Polskie Sprawy oraz niektórych posłów Zjednoczonej Prawicy, m.in. lidera Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina. Jaki będzie efekt głosowania? - Chciałbym, żeby wybrany był dziś prof. Wiącek. Wierzę, że Gowin nie będzie po raz kolejny wyginał śmiało ciała i doprowadzi do sytuacji, w której rzeczywiście zagłosuje tak, jak podpisał pod wnioskami. Czy starczy głosów na to? Zaczynam od poranka wątpić. Wszystko wskazuje, że niektórzy posłowie mogą się z tego wyłamać - mówił we wtorek rano w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Są posłowie, którzy zaczynają kluczyć, mówiąc, że zobaczymy, przecież pani Staroń będzie pierwsza głosowana, może zagłosujemy za dwójką. A wiadomo, że jak zostanie wybrany rzecznik, to drugiego głosowania nie ma. Więc może się okazać, że znowu mamy do czynienia z grą medialną - tłumaczył. Dopytywany, którzy posłowie "kluczą", odparł: - Na korytarzu sejmowym widać, że nie wszyscy z Konfederacji zagłosują "za", blok Kukiza zagłosuje przeciwko i pewnie kilku posłów od Gowina się wstrzyma. To powoduje, że głosów na Wiącka może zabraknąć.
Natalia Durman Natalia Durman