Dopalacze? "To jakby zjeść trutkę na szczury"
- W dopalaczach jest wszystko. Młodzi ludzie w ogóle nie mają pojęcia, co jest w środku. To inaczej, niż w przypadku klasycznych narkotyków, gdzie wiadomo było z czym mamy do czynienia. Dopalacze wywołują nieodwracalne zmiany w mózgu. Mam pacjentów, którzy przez rok stosowania zupełnie stracił kontakt z rzeczywistością - przestrzegała w rozmowie z Małgorzatą Serafin Agata Kwiatkowska. ZOBACZ TEŻ: Troje nieprzytomnych nastolatków na ulicy. To przez dopalacze? Przedstawicielka Fundacji Edukacji Społecznej w #dzieńdobryWP mówiła wprost, że dopalacze pojawiły się w odpowiedzi na bardzo restrykcyjną politykę antynarkotykową. Co więcej, z tych substancji korzystają coraz młodsi ludzie. - Na wsiach ten problem dotyczy już dzieci, 11 i 12-latków - powiedziała Kwiatkowska. To, że nawet po rzuceniu dopalaczy odczuwa się skutki ich brania potwierdził w rozmowie Hubert Kisiński. Mężczyzna był uzależniony od narkotyków, a później dopalaczy. - To mnie zdegradowało. Przez pół roku nie śniłem, nie marzyłem, nie mogłem racjonalnie myśleć. To jakby zjeść trutkę na szczury, albo napić się ACE - porównał Kisiński.