platforma obywatelska

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach
3:04

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach

Szczepienia obowiązkowe dla wszystkich? W Platformie Obywatelskiej słychać różne głosy na temat obowiązkowości szczepień przeciwko koronawirusowi. Patryk Michalski zapytał o to w programie "Tłit" Bartosza Arłukowicza, europosła PO i byłego ministra zdrowia. - Odpowiadam w swoim imieniu. Jestem lekarzem pediatrą i dla mnie szczepienia obowiązkowe nie są niczym nadzwyczajnym - stwierdził Bartosz Arłukowicz. - Czym innym jest opinia w sprawie szczepień obowiązkowych - moja jest jednoznaczna, nie mam wątpliwości, że tak powinno być - a czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy ustawowy nakaz szczepień doprowadzi do wzrostu liczby szczepień. Nie do końca, jeżeli rząd nie robi nic w sprawie przestrzegania minimalnych restrykcji - dodał. Były minister zdrowia przytoczył sytuację z niedawnych zakupów. - W hipermarkecie widzę 70 proc. ludzi bez maseczek. Próbowałem wielokrotnie reagować. Pewnego dnia zwróciłem się do kasjera, który był w maseczce i zadałem mu pytanie, trochę nie przemyślawszy odpowiedzialności, która na nim spoczywa: dlaczego obsługujecie ludzi, którzy są bez maseczek. Spojrzał na mnie wzrokiem samotności i powiedział: "Panie ministrze, co ja mam zrobić? My zostaliśmy z tym sami". To jest kluczowa odpowiedź na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób rząd ma zdolność wpływania na bezpieczeństwo ludzi. Co ma ten kasjer zrobić? Pobić się z tymi ludźmi? Od tego są służby państwa, żeby chronić życie ludzi - podsumował.
"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie
4:53

"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie

Polacy skarżą się na niższe wynagrodzenia. Na mniejsze wypłaty narzekają m.in. nauczyciele i policjanci. Przyczyną są zmiany podatkowe w ramach Polskiego Ładu. W programie "Newsroom" WP Agnieszka Kopacz pytała europosła PO Radosława Sikorskiego o chaos wokół zmian. - Nie wolno robić tak, by firmy nie wiedziały ile mają wypłacić pracownikom. 1,7 mln samozatrudnionych stoi przed perspektywą podwojenia podatków. Społeczeństwo dostało trzy ciosy: wyższe ceny energii, czasem drakońsko, wyższe stopy procentowe dla tych, którzy mają kredyty i podwyżki podatków, które mają się zwiększyć. Księgowa mi mówi, że tylko do końca roku ma być amortyzacja miejsc pracy i mieszkań na wynajem. To też będzie podwyżka podatków. Szacuję, że moje podatki wzrosną dwukrotnie i to w sytuacji, gdy rząd nie walczy z wielkimi firmami międzynarodowymi, które transferują ogromne środki za granicę - mówił polityk PO. Agnieszka Kopacz dopytała o możliwe szkody sondażowe dla PiS. - Sądzę, że oni kalkulują, że to nie jest ich elektorat. Z badań wynika, że grubo ponad połowa elektoratu PiS to ludzie pobierający świadczenia, a nie pobierający dochód z pracy. Sądzę, że kalkulują sobie, że klasę średnią można niszczyć. Do tej pory wierzyli (wyborcy PiS - red.) w propagandę Kurskiego, ale w rachunkach chyba zobaczą coś innego - komentował Radosław Sikorski.
Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"
4:00

Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"

W sobotę Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej wybierze nowych wiceprzewodniczących partii. Zgodnie ze zmienionym we wrześniu statutem Donald Tusk będzie miał 10 zastępców: pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Do Borysa Budki, Rafała Trzaskowskiego oraz Tomasza Siemoniaka - obecnych wiceprzewodniczących PO - ma dołączyć m.in. wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. - Mam nadzieję, że takiego wyboru dokonają moje koleżanki i koledzy. Ale to są wybory i wszystko jest możliwe. Ja jestem gotowa, chcę startować, bo pracy jest bardzo dużo - mówiła Kidawa-Błońska w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pandemia bardzo ograniczyła możliwość normalnego działania partii, musimy w dwójnasób nadganiać te zaległości. Ostatnie dwa lata dla tego, co jest najważniejsze w polityce, czyli dla rozmów z ludźmi, to był zły czas. Internet, nawet najbardziej sprawny i najbardziej szybki, bezpośrednich kontaktów nie zastąpi - tłumaczyła posłanka. Prowadzący program Patryk Michalski zwrócił uwagę, że z listy przyszłych zastępców Tuska szczególnie jedno z nazwisk wzbudza zaskoczenie - Doroty Niedzieli, byłej wiceminister środowiska. - Pani poseł cały czas jest na pierwszej linii frontu w Platformie. Jest bardzo dobrą posłanką, bardzo merytoryczną. Jest naszą liderką w Sejmie wszystkich tematów dotyczących rolnictwa. Jest bardzo dobrą organizatorką, bardzo dobrze działa w terenie. Może dla osób z zewnątrz jest to zaskoczenie, ale dla nas w PO - nie - stwierdziła Kidawa-Błońska.
Natalia Durman Natalia Durman
Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"
3:40

Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"

W najnowszych sondażach nie widać poprawy sytuacji partii Polska 2050. Czy brak nowych wyborców to efekt powrotu Donalda Tuska na polską scenę polityczną? Czy stary-nowy lider Platformy Obywatelskiej pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? - Sytuacja na pokładzie jest w pełni opanowana. Statek jest sterowny – stwierdził prof. Wojciech Maksymowicz z koła parlamentarnego Polska 2050 w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał też, że wiele osób, które czekało na "powrót Donalda Tuska na białym koniu" zapomniało o tym, że "trudno było mu spełnić oczekiwania społeczeństwa kiedy był premierem". - No ale oczywiście to, co Prawo i Sprawiedliwość ostatnio pokazała i również elementy nepotyzmu, które przewyższyły to, co zdarzało się w Platformie (Obywatelskiej – red.) oczywiście zmienia ogląd i jest oczekiwanie, że przyjdzie ten , kto pozwalał na mniej swoim jeżeli chodzi o sięganie do naszego wspólnego worka środków – powiedział prof. Maksymowicz. Z kolei zapytany o to, czy Polska 2050 podzieli losy partii Ryszarda Petru odpowiedział, że Polska 2050 jest zupełnie inna i powstała przede wszystkim z "oczekiwania społecznego". – (…) jest to związane z aktywnością wolontariuszy, ludzi, którzy łączą się z tymi, którzy też mają dosyć polityki a chcą, żeby w ich imieniu ich ludzie wpływali na politykę. To jest różnica (…) To nie jest odłam od Platformy, bo Nowoczesna była czymś takim – podkreślił gość programu "Newsroom" WP prof. Wojciech Maksymowicz.
Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"
2:50

Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"

Donald Tusk w ostatnich dniach kursuje po Polsce. Podczas wizyty w Trójmieście spotkał się z tamtejszymi samorządowcami. - Spotkaliśmy się w Sopocie, gdzie i ja, i premier Tusk mieszkamy. Kiedyś się umówiliśmy, że ja się nie wtrącam w politykę ogólnopolską, a Donald Tusk nie wtrąca się w politykę sopocką. Tak samo umawialiśmy się z Aleksandrem Hallem i Januszem Lewandowskim. Ale jednak teraz są sytuacje nadzwyczajne i my jako samorządowcy chcemy wesprzeć opozycję - komentował w programie "Newsroom WP" Jacek Karnowski, od 1998 roku prezydent Sopotu. - To była partnerska rozmowa starych dobrych przyjaciół z boiska. Chociaż czasami w tej przyjaźni były różne chwile, rozumiemy jednak, że w tym momencie trzeba odłożyć wszelkie różnice - tłumaczył samorządowiec. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy Donald Tusk będzie chciał powrócić jednak do unijnej polityki. O takim scenariuszu pisał dziennik "Fakt". - Ja myślę, że Donald Tusk spełnił się już w Brukseli. I tak, jak nie wierzyłem w to, że wróci to Polski, to już zupełną abstrakcją byłoby to, jakby miał wracać jeszcze raz do Brukseli. Bo i po co? - dopytywał retorycznie Karnowski. - W tej chwili mamy Polskę rządzoną przez ludzi, którym bliżej jest do Moskwy niż do Europy. (...) My chcemy się rozwijać w Polsce europejskiej, zaprzyjaźnionej ze Stanami Zjednoczonymi i wolnymi krajami, a niekoniecznie z Erdoganem, Orbanem czy Putinem - podkreślał prezydent Sopotu.
Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki
6:17

Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki

- W tej chwili polska opozycja jest mocno zagubiona i mówię tu o wszystkich partiach opozycyjnych. Polskiej opozycji nie udało się wypracować żadnej wspólnej narracji dotyczącej tego, jak Polska powinna wyglądać, kiedy nie będzie nią rządziło Prawo i Sprawiedliwość - oceniła w programie "Newsroom WP" prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego, pytana o sytuację, w jakiej obecnie znajdują się partie opozycyjne. Według niej formacje te, mimo różnic programowych, nie wypracowały spójnego przekazu na temat tego, co zyskaliby Polacy w przypadku przejęcia przez nie władzy. Prowadzący program Patrycjusz Wyżga pytał też, czy obecna mocna krytyka lidera PO Borysa Budki oznacza jego koniec jako szefa Platformy Obywatelskiej. - Jeśli chodzi o Borysa Budkę, to myślę że tak. Problem jest taki, że do stycznia on nie może zostać odwołany, może się sam co najwyżej podać do dymisji - odparła ekspertka. Według niej z dotychczasowych wypowiedzi Budki można wnioskować, że jak na razie nie zamierza on oddawać sterów w PO, mimo że - jak dodała - coraz mniej polityków tej partii uznaje go za lidera. Prof. Mieńskowska-Norkiene wskazała też największe bolączki PO. Jej zdaniem partia boryka się obecnie z problemami z własną tożsamością, spójną narracją czy nieumiejętnością dogadywania się z innymi partiami opozycyjnymi, a także nie jest wystarczająco zdeterminowana, by przejąć władzę. - Póki co Polacy jeszcze nie są chyba gotowi, żeby uwierzyć w to, że Platforma może być zupełnie nowa w najbliższym czasie. Z nowym liderem. Dlatego najpewniej grozi jej albo rozpad, albo po prostu Rafał Trzaskowski powinien stworzyć nowe ugrupowanie, które przejmie Platformę - dodała.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni
4:22

Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni

We wtorek odbyło się głośne sejmowe głosowanie nad Funduszem Odbudowy. Politycy Platformy Obywatelskiej otwarcie krytykują posłów Lewicy, którzy poparli ratyfikację. O używanie "powściągliwego języka" w tej sprawie zaapelował były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który był gościem programu "Newsroom WP". - Jeżeli celem Platformy Obywatelskiej jest jednoczyć lewicę i przygotowywać się do wyborów z nadzieją, że przejmie się władzę, to nie wolno używać słów czy określeń, które będą później przeszkodą. (…) Tym bardziej, że w moim przekonaniu Platforma źle oceniła sytuację i pomyliła się w tej sprawie - stwierdził Kwaśniewski. Gość Patrycjusza Wyżgi odniósł się także do słów posła KO Bartłomieja Sienkiewicza, który napisał na Twitterze, że "tylko KO jest anty-PiSem i nie dała się ani złamać, ani nie oszukała swoich wyborców". - Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne - powiedział Kwaśniewski. - Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. Kwestii środków na odbudowę gospodarki, działań pocovidowych, wsparcia tendencji intagracyjnych w UE - nie można wrzucać do worka antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em staje się zdrajcą.(…) Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - podsumował Kwaśniewski.