platforma obywatelska

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach
WIDEO

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach

Szczepienia obowiązkowe dla wszystkich? W Platformie Obywatelskiej słychać różne głosy na temat obowiązkowości szczepień przeciwko koronawirusowi. Patryk Michalski zapytał o to w programie "Tłit" Bartosza Arłukowicza, europosła PO i byłego ministra zdrowia. - Odpowiadam w swoim imieniu. Jestem lekarzem pediatrą i dla mnie szczepienia obowiązkowe nie są niczym nadzwyczajnym - stwierdził Bartosz Arłukowicz. - Czym innym jest opinia w sprawie szczepień obowiązkowych - moja jest jednoznaczna, nie mam wątpliwości, że tak powinno być - a czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy ustawowy nakaz szczepień doprowadzi do wzrostu liczby szczepień. Nie do końca, jeżeli rząd nie robi nic w sprawie przestrzegania minimalnych restrykcji - dodał. Były minister zdrowia przytoczył sytuację z niedawnych zakupów. - W hipermarkecie widzę 70 proc. ludzi bez maseczek. Próbowałem wielokrotnie reagować. Pewnego dnia zwróciłem się do kasjera, który był w maseczce i zadałem mu pytanie, trochę nie przemyślawszy odpowiedzialności, która na nim spoczywa: dlaczego obsługujecie ludzi, którzy są bez maseczek. Spojrzał na mnie wzrokiem samotności i powiedział: "Panie ministrze, co ja mam zrobić? My zostaliśmy z tym sami". To jest kluczowa odpowiedź na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób rząd ma zdolność wpływania na bezpieczeństwo ludzi. Co ma ten kasjer zrobić? Pobić się z tymi ludźmi? Od tego są służby państwa, żeby chronić życie ludzi - podsumował.
"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie
WIDEO

"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie

Polacy skarżą się na niższe wynagrodzenia. Na mniejsze wypłaty narzekają m.in. nauczyciele i policjanci. Przyczyną są zmiany podatkowe w ramach Polskiego Ładu. W programie "Newsroom" WP Agnieszka Kopacz pytała europosła PO Radosława Sikorskiego o chaos wokół zmian. - Nie wolno robić tak, by firmy nie wiedziały ile mają wypłacić pracownikom. 1,7 mln samozatrudnionych stoi przed perspektywą podwojenia podatków. Społeczeństwo dostało trzy ciosy: wyższe ceny energii, czasem drakońsko, wyższe stopy procentowe dla tych, którzy mają kredyty i podwyżki podatków, które mają się zwiększyć. Księgowa mi mówi, że tylko do końca roku ma być amortyzacja miejsc pracy i mieszkań na wynajem. To też będzie podwyżka podatków. Szacuję, że moje podatki wzrosną dwukrotnie i to w sytuacji, gdy rząd nie walczy z wielkimi firmami międzynarodowymi, które transferują ogromne środki za granicę - mówił polityk PO. Agnieszka Kopacz dopytała o możliwe szkody sondażowe dla PiS. - Sądzę, że oni kalkulują, że to nie jest ich elektorat. Z badań wynika, że grubo ponad połowa elektoratu PiS to ludzie pobierający świadczenia, a nie pobierający dochód z pracy. Sądzę, że kalkulują sobie, że klasę średnią można niszczyć. Do tej pory wierzyli (wyborcy PiS - red.) w propagandę Kurskiego, ale w rachunkach chyba zobaczą coś innego - komentował Radosław Sikorski.
Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"
WIDEO

Będzie zastępcą Tuska. "Jestem gotowa"

W sobotę Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej wybierze nowych wiceprzewodniczących partii. Zgodnie ze zmienionym we wrześniu statutem Donald Tusk będzie miał 10 zastępców: pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Do Borysa Budki, Rafała Trzaskowskiego oraz Tomasza Siemoniaka - obecnych wiceprzewodniczących PO - ma dołączyć m.in. wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. - Mam nadzieję, że takiego wyboru dokonają moje koleżanki i koledzy. Ale to są wybory i wszystko jest możliwe. Ja jestem gotowa, chcę startować, bo pracy jest bardzo dużo - mówiła Kidawa-Błońska w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pandemia bardzo ograniczyła możliwość normalnego działania partii, musimy w dwójnasób nadganiać te zaległości. Ostatnie dwa lata dla tego, co jest najważniejsze w polityce, czyli dla rozmów z ludźmi, to był zły czas. Internet, nawet najbardziej sprawny i najbardziej szybki, bezpośrednich kontaktów nie zastąpi - tłumaczyła posłanka. Prowadzący program Patryk Michalski zwrócił uwagę, że z listy przyszłych zastępców Tuska szczególnie jedno z nazwisk wzbudza zaskoczenie - Doroty Niedzieli, byłej wiceminister środowiska. - Pani poseł cały czas jest na pierwszej linii frontu w Platformie. Jest bardzo dobrą posłanką, bardzo merytoryczną. Jest naszą liderką w Sejmie wszystkich tematów dotyczących rolnictwa. Jest bardzo dobrą organizatorką, bardzo dobrze działa w terenie. Może dla osób z zewnątrz jest to zaskoczenie, ale dla nas w PO - nie - stwierdziła Kidawa-Błońska.
Natalia Durman Natalia Durman
Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"
WIDEO

Tusk pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? "Statek jest sterowny"

W najnowszych sondażach nie widać poprawy sytuacji partii Polska 2050. Czy brak nowych wyborców to efekt powrotu Donalda Tuska na polską scenę polityczną? Czy stary-nowy lider Platformy Obywatelskiej pokrzyżował plany partii Szymona Hołowni? - Sytuacja na pokładzie jest w pełni opanowana. Statek jest sterowny – stwierdził prof. Wojciech Maksymowicz z koła parlamentarnego Polska 2050 w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał też, że wiele osób, które czekało na "powrót Donalda Tuska na białym koniu" zapomniało o tym, że "trudno było mu spełnić oczekiwania społeczeństwa kiedy był premierem". - No ale oczywiście to, co Prawo i Sprawiedliwość ostatnio pokazała i również elementy nepotyzmu, które przewyższyły to, co zdarzało się w Platformie (Obywatelskiej – red.) oczywiście zmienia ogląd i jest oczekiwanie, że przyjdzie ten , kto pozwalał na mniej swoim jeżeli chodzi o sięganie do naszego wspólnego worka środków – powiedział prof. Maksymowicz. Z kolei zapytany o to, czy Polska 2050 podzieli losy partii Ryszarda Petru odpowiedział, że Polska 2050 jest zupełnie inna i powstała przede wszystkim z "oczekiwania społecznego". – (…) jest to związane z aktywnością wolontariuszy, ludzi, którzy łączą się z tymi, którzy też mają dosyć polityki a chcą, żeby w ich imieniu ich ludzie wpływali na politykę. To jest różnica (…) To nie jest odłam od Platformy, bo Nowoczesna była czymś takim – podkreślił gość programu "Newsroom" WP prof. Wojciech Maksymowicz.
Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"
WIDEO

Donald Tusk chce wrócić do Brukseli? "Zupełna abstrakcja"

Donald Tusk w ostatnich dniach kursuje po Polsce. Podczas wizyty w Trójmieście spotkał się z tamtejszymi samorządowcami. - Spotkaliśmy się w Sopocie, gdzie i ja, i premier Tusk mieszkamy. Kiedyś się umówiliśmy, że ja się nie wtrącam w politykę ogólnopolską, a Donald Tusk nie wtrąca się w politykę sopocką. Tak samo umawialiśmy się z Aleksandrem Hallem i Januszem Lewandowskim. Ale jednak teraz są sytuacje nadzwyczajne i my jako samorządowcy chcemy wesprzeć opozycję - komentował w programie "Newsroom WP" Jacek Karnowski, od 1998 roku prezydent Sopotu. - To była partnerska rozmowa starych dobrych przyjaciół z boiska. Chociaż czasami w tej przyjaźni były różne chwile, rozumiemy jednak, że w tym momencie trzeba odłożyć wszelkie różnice - tłumaczył samorządowiec. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy Donald Tusk będzie chciał powrócić jednak do unijnej polityki. O takim scenariuszu pisał dziennik "Fakt". - Ja myślę, że Donald Tusk spełnił się już w Brukseli. I tak, jak nie wierzyłem w to, że wróci to Polski, to już zupełną abstrakcją byłoby to, jakby miał wracać jeszcze raz do Brukseli. Bo i po co? - dopytywał retorycznie Karnowski. - W tej chwili mamy Polskę rządzoną przez ludzi, którym bliżej jest do Moskwy niż do Europy. (...) My chcemy się rozwijać w Polsce europejskiej, zaprzyjaźnionej ze Stanami Zjednoczonymi i wolnymi krajami, a niekoniecznie z Erdoganem, Orbanem czy Putinem - podkreślał prezydent Sopotu.
Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki
WIDEO

Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki

- W tej chwili polska opozycja jest mocno zagubiona i mówię tu o wszystkich partiach opozycyjnych. Polskiej opozycji nie udało się wypracować żadnej wspólnej narracji dotyczącej tego, jak Polska powinna wyglądać, kiedy nie będzie nią rządziło Prawo i Sprawiedliwość - oceniła w programie "Newsroom WP" prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego, pytana o sytuację, w jakiej obecnie znajdują się partie opozycyjne. Według niej formacje te, mimo różnic programowych, nie wypracowały spójnego przekazu na temat tego, co zyskaliby Polacy w przypadku przejęcia przez nie władzy. Prowadzący program Patrycjusz Wyżga pytał też, czy obecna mocna krytyka lidera PO Borysa Budki oznacza jego koniec jako szefa Platformy Obywatelskiej. - Jeśli chodzi o Borysa Budkę, to myślę że tak. Problem jest taki, że do stycznia on nie może zostać odwołany, może się sam co najwyżej podać do dymisji - odparła ekspertka. Według niej z dotychczasowych wypowiedzi Budki można wnioskować, że jak na razie nie zamierza on oddawać sterów w PO, mimo że - jak dodała - coraz mniej polityków tej partii uznaje go za lidera. Prof. Mieńskowska-Norkiene wskazała też największe bolączki PO. Jej zdaniem partia boryka się obecnie z problemami z własną tożsamością, spójną narracją czy nieumiejętnością dogadywania się z innymi partiami opozycyjnymi, a także nie jest wystarczająco zdeterminowana, by przejąć władzę. - Póki co Polacy jeszcze nie są chyba gotowi, żeby uwierzyć w to, że Platforma może być zupełnie nowa w najbliższym czasie. Z nowym liderem. Dlatego najpewniej grozi jej albo rozpad, albo po prostu Rafał Trzaskowski powinien stworzyć nowe ugrupowanie, które przejmie Platformę - dodała.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni
WIDEO

Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni

We wtorek odbyło się głośne sejmowe głosowanie nad Funduszem Odbudowy. Politycy Platformy Obywatelskiej otwarcie krytykują posłów Lewicy, którzy poparli ratyfikację. O używanie "powściągliwego języka" w tej sprawie zaapelował były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który był gościem programu "Newsroom WP". - Jeżeli celem Platformy Obywatelskiej jest jednoczyć lewicę i przygotowywać się do wyborów z nadzieją, że przejmie się władzę, to nie wolno używać słów czy określeń, które będą później przeszkodą. (…) Tym bardziej, że w moim przekonaniu Platforma źle oceniła sytuację i pomyliła się w tej sprawie - stwierdził Kwaśniewski. Gość Patrycjusza Wyżgi odniósł się także do słów posła KO Bartłomieja Sienkiewicza, który napisał na Twitterze, że "tylko KO jest anty-PiSem i nie dała się ani złamać, ani nie oszukała swoich wyborców". - Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne - powiedział Kwaśniewski. - Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. Kwestii środków na odbudowę gospodarki, działań pocovidowych, wsparcia tendencji intagracyjnych w UE - nie można wrzucać do worka antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em staje się zdrajcą.(…) Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - podsumował Kwaśniewski.