przemysław czarnek (strona 4 z 7)

Błyskawiczna riposta Katarzyny Lubnauer na słowa Przemysława Czarnka
1
1:29

Błyskawiczna riposta Katarzyny Lubnauer na słowa Przemysława Czarnka

W Usnarzu Górnym na granicy polsko-białoruskiej od kilkunastu dni koczują migranci pilnowani przez Straż Graniczną. Na miejsce przyjeżdżali posłowie opozycji, m.in. Dariusz Joński, Michał Szczerba, Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej, a w niedzielę także wicemarszałek Senatu z Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka. Polityków nie dopuszczano do migrantów, tłumacząc, że stanowiłoby to nielegalne przekroczenie granicy. Władysław Frasyniuk określił funkcjonariuszy Służby Granicznej i żołnierzy jako "watahę psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi". - Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - stwierdził. Sytuację komentował w radiowej Jedynce minister edukacji Przemysław Czarnek. - W takie działania wpisują się wszyscy, którzy atakują Straż Graniczną i wojsko, w tym marszałek z Lewicy, posłowie KO: Jachira, Joński, Szczerba. Oni nie mają pojęcia, jak zapewnić bezpieczeństwo Polski - przekonywał Czarnek. Co na to posłanka KO Katarzyna Lubnauer? - Najgorsze jest to, że niestety polski rząd nie ma pojęcia jak zapewnić bezpieczeństwo Polski. To, co robią posłowie opozycji, to jest zachowanie humanitarne. To, czego brakuje temu rządowi. Pomoc ludziom, którzy tej pomocy potrzebują - ripostowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza
3
2:45

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza

- Jestem dumny z radnych sejmiku województwa małopolskiego i wszystkich innych jednostek samorządu terytorialnego, które nie wycofują się z bardzo dobrych uchwał w obronie rodziny - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. To reakcja na decyzję radnych Małopolski, którzy zagłosowali przeciwko unieważnieniu uchwały anty-LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - To nie są żadne uchwały w obronie rodziny, to są uchwały przeciwko ludziom, którzy należą do mniejszości seksualnych. Mają do tego święte prawo, konstytucja gwarantuje im równe traktowanie, które i tak nie jest równe, chociażby w takich dziedzinach jak związki partnerskie czy uprawnienia wynikające z takich związków. To jest istota tych posunięć. Ale nie dziwię się, że pan Czarnek jest dumny, bo taki jest jego wymiar ideowo-moralny - mówił. - W niektórych państwach Europy Środkowo-Wschodniej tego typu nietolerancyjne, dyskryminacyjne, naruszające prawa człowieka rozwiązania są przyjmowane. Niedawno podobną ustawę przyjął parlament węgierski. Węgrzy już za to płacą i będą płacili. Polska najprawdopodobniej będzie potraktowana razem z Węgrami w tym zakresie. Największe straty, trudne do odrobienia przez dziesięciolecia, to straty wizerunkowe - podkreślił Cimoszewicz.
Natalia Durman

N. Durman

Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny
4:36

Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny

- To jest jakaś straszliwa pomyłka. To jest niewątpliwie fanatyk religijny, który dostał od Jarosława Kaczyńskiego misję, by krańcowo zideologizować szkołę, by w tej szkole wychowywać nowego człowieka na wzór i podobieństwo Kaczyńskiego i jemu podobnych. Polska szkoła ma się cofnąć w mroki średniowiecza - mówił były premier, europoseł Leszek Miller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski o ministrze edukacji Przemysławie Czarnku. - Moja wnuczka i jej koleżanki i koledzy są zdumieni, zdziwieni, wręcz wstrząśnięci poglądami pana ministra Czarnka. (...) Czytam różne wypowiedzi młodych, widzę jak organizują demonstracje przeciwko Czarnkowi. Na pewno taka próba szkoły zamkniętej, a nie otwartej, szkoły, która tępi i wyklucza inne poglądy niż oficjalne, to nie jest to, co młode Polki i Polacy chcieliby mieć przed sobą - kontynuował. Pytany, czy Czarnek jest gorszy na tym stanowisku od Romana Giertycha, odparł: "Niewątpliwie". - Pan Giertych też miał swoje pomysły dotyczące rewizji lektur, ubrania uczniów w mundurki, ale nie posunął się tak daleko jak Czarnek - wyjaśnił Miller. Pytany, czy uda się odwołać ministra edukacji, nie miał wątpliwości. - Dopóki jest większość pisowska, nawet z buntowniczymi nastrojami, Czarnkowi nic nie grozi. Czarnek może zostać odwołany, kiedy naraz się w jakiś sposób Jarosławowi Kaczyńskiemu albo kiedy PiS przegra wybory - stwierdził.
Natalia Durman

N. Durman

Przemysław Czarnek w ogniu krytyki. Wiceprezes Porozumienia przestrzega
2
2:21

Przemysław Czarnek w ogniu krytyki. Wiceprezes Porozumienia przestrzega

Wiceprezes Porozumienia Michał Wypij pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, jak podoba mu się stosunek ministra edukacji Przemysława Czarnka do uczniów LGBT. - W ogóle mi się nie podoba. Brakuje mi tu wrażliwości, zwłaszcza, że są to młodzi ludzie, którzy poddani są wielu zawirowaniom emocjonalnym - odparł. - Mam wrażenie, że pan minister Czarnek jest bardziej skrajny od niektórych posłów. Minister odpowiedzialny za edukację i naukę powinien ważyć swoje słowa, bo może krzywdzić ludzi - kontynuował. Pytany, czy będzie głosował za odwołaniem ministra, podkreślił, że "dopóki tworzymy koalicję, jest umowa, że ministrów bronimy". - Jako Porozumienie bierzemy odpowiedzialność za te sfery, za które jesteśmy odpowiedzialni. Będziemy apelowali o wykazywanie się większą wrażliwością. Czy to powód do odwołania ministra Czarnka? Wydaje mi się, że nie. Ale z całą pewnością jest to powód do tego, by na ten temat bardzo poważnie porozmawiali liderzy. Bo tu brakuje przede wszystkim czystej ludzkiej wrażliwości na ewentualną krzywdę ludzką - tłumaczył Wypij. - Będziemy bronić naszych ministrów do pewnej granicy. Dziś jeszcze tej granicy minister Czarnek nie przekroczył, choć granice ludzkiej przyzwoitości w kontekście wrażliwości mocno nadwyrężył - dodał.
Natalia Durman

N. Durman

Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk
1:07

Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk

Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła w środę w Sejmie wniosek o rozszerzenie porządku obrad. Chciała w ten sposób uzyskać informację od szefa Ministerstwa Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka. Wszystko za sprawą jego ostatniej wypowiedzi na temat Parady Równości. Minister stwierdził, że "to po prostu obraza ludzi inteligentnych i obraza inteligencji Polaków". - Widzieliście państwo przed momentem zdjęcia z tej parady tzw. równości, bo to z równością nie ma nic wspólnego. Widzieliście tam osobników ubranych jakoś dziwacznie, jakiegoś mężczyznę ubranego jak kobieta. Czy to są ludzie normalni państwa zdaniem? - pytał minister w TVP Info, dodając, że jest to "demoralizacja publiczna, obraza moralności publicznej". - Panie ministrze, nie jest pana prawem ani kompetencją odmawianie uczniom, młodzieży, nauczycielom i żadnej mniejszości prawa do korzystania z konstytucyjnego prawa do gromadzenia się i wyrażania poglądów. Jedyny język, który pan zna, to język nienawiści, szczucia i język, który prowadzi do tego, że uczniowie, na straży których powinien pan stać, popełniają samobójstwa, dokonują samookaleczeń i krzywdzą siebie - grzmiała z sejmowej mównicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Całą wypowiedź parlamentarzystki Lewicy zagłuszały prześmiewcze oklaski posłów PiS.
Maciej Zubel

M. Zubel