przemysław czarnek (strona 4 z 7)

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza
WIDEO

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza

- Jestem dumny z radnych sejmiku województwa małopolskiego i wszystkich innych jednostek samorządu terytorialnego, które nie wycofują się z bardzo dobrych uchwał w obronie rodziny - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. To reakcja na decyzję radnych Małopolski, którzy zagłosowali przeciwko unieważnieniu uchwały anty-LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - To nie są żadne uchwały w obronie rodziny, to są uchwały przeciwko ludziom, którzy należą do mniejszości seksualnych. Mają do tego święte prawo, konstytucja gwarantuje im równe traktowanie, które i tak nie jest równe, chociażby w takich dziedzinach jak związki partnerskie czy uprawnienia wynikające z takich związków. To jest istota tych posunięć. Ale nie dziwię się, że pan Czarnek jest dumny, bo taki jest jego wymiar ideowo-moralny - mówił. - W niektórych państwach Europy Środkowo-Wschodniej tego typu nietolerancyjne, dyskryminacyjne, naruszające prawa człowieka rozwiązania są przyjmowane. Niedawno podobną ustawę przyjął parlament węgierski. Węgrzy już za to płacą i będą płacili. Polska najprawdopodobniej będzie potraktowana razem z Węgrami w tym zakresie. Największe straty, trudne do odrobienia przez dziesięciolecia, to straty wizerunkowe - podkreślił Cimoszewicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny
WIDEO

Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny

- To jest jakaś straszliwa pomyłka. To jest niewątpliwie fanatyk religijny, który dostał od Jarosława Kaczyńskiego misję, by krańcowo zideologizować szkołę, by w tej szkole wychowywać nowego człowieka na wzór i podobieństwo Kaczyńskiego i jemu podobnych. Polska szkoła ma się cofnąć w mroki średniowiecza - mówił były premier, europoseł Leszek Miller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski o ministrze edukacji Przemysławie Czarnku. - Moja wnuczka i jej koleżanki i koledzy są zdumieni, zdziwieni, wręcz wstrząśnięci poglądami pana ministra Czarnka. (...) Czytam różne wypowiedzi młodych, widzę jak organizują demonstracje przeciwko Czarnkowi. Na pewno taka próba szkoły zamkniętej, a nie otwartej, szkoły, która tępi i wyklucza inne poglądy niż oficjalne, to nie jest to, co młode Polki i Polacy chcieliby mieć przed sobą - kontynuował. Pytany, czy Czarnek jest gorszy na tym stanowisku od Romana Giertycha, odparł: "Niewątpliwie". - Pan Giertych też miał swoje pomysły dotyczące rewizji lektur, ubrania uczniów w mundurki, ale nie posunął się tak daleko jak Czarnek - wyjaśnił Miller. Pytany, czy uda się odwołać ministra edukacji, nie miał wątpliwości. - Dopóki jest większość pisowska, nawet z buntowniczymi nastrojami, Czarnkowi nic nie grozi. Czarnek może zostać odwołany, kiedy naraz się w jakiś sposób Jarosławowi Kaczyńskiemu albo kiedy PiS przegra wybory - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk
WIDEO

Burza w Sejmie po słowach Czarnka. Posłowie PiS zagłuszali wystąpienie posłanki Dziemianowicz-Bąk

Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła w środę w Sejmie wniosek o rozszerzenie porządku obrad. Chciała w ten sposób uzyskać informację od szefa Ministerstwa Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka. Wszystko za sprawą jego ostatniej wypowiedzi na temat Parady Równości. Minister stwierdził, że "to po prostu obraza ludzi inteligentnych i obraza inteligencji Polaków". - Widzieliście państwo przed momentem zdjęcia z tej parady tzw. równości, bo to z równością nie ma nic wspólnego. Widzieliście tam osobników ubranych jakoś dziwacznie, jakiegoś mężczyznę ubranego jak kobieta. Czy to są ludzie normalni państwa zdaniem? - pytał minister w TVP Info, dodając, że jest to "demoralizacja publiczna, obraza moralności publicznej". - Panie ministrze, nie jest pana prawem ani kompetencją odmawianie uczniom, młodzieży, nauczycielom i żadnej mniejszości prawa do korzystania z konstytucyjnego prawa do gromadzenia się i wyrażania poglądów. Jedyny język, który pan zna, to język nienawiści, szczucia i język, który prowadzi do tego, że uczniowie, na straży których powinien pan stać, popełniają samobójstwa, dokonują samookaleczeń i krzywdzą siebie - grzmiała z sejmowej mównicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Całą wypowiedź parlamentarzystki Lewicy zagłuszały prześmiewcze oklaski posłów PiS.
Maciej Zubel Maciej Zubel