Otto von Wächter. Zbrodniarz, który uciekł sprawiedliwości
Otto von Wächter - nazistowski gubernator dystryktu krakowskiego, odpowiedzialny za stworzenie getta w Krakowie i śmierć co najmniej pół miliona Żydów i wywiezienie z Polski licznych dzieł sztuki - zdołał uciec przed sprawiedliwością. Jak mu się to udało? Po upadku III Rzeszy, człowiek, który zastanawiał się jak brak żydowskich więźniów wpłynie na stan kortu tenisowego w jego posiadłości, przez 4 lata ukrywał się w Alpach. W 1949 r. Wächterowi udało się przedostać do Rzymu. W zdobyciu fałszywych dokumentów pomógł mu katolicki biskup Alois Hudal, agent III Rzeszy w Watykanie od co najmniej 1938 r. i zdeklarowany nazista. Były gubernator miał, podobnie jak Mengele i Eichmann, uciec do Ameryki Południowej. Nie zdążył jednak opuścić kryjówki w rzymskim seminarium. Najprawdopodobniej przez swój zwyczaj kąpania się codziennie w Tybrze, złapał żółtaczkę. Zmarł 14 lipca 1949 roku. Jest też alternatywna wersja wydarzeń, wg której Wächter miał zostać otruty. Jego żona do końca życia mówiła, że jego ciało było "całkowicie czarne, jak spalone drewno" i wierzyła w wersję o morderstwie.