samolot (strona 5 z 19)

WIDEO

Niezwykła historia Vesny Vulović. Do dziś trudno w nią uwierzyć

O młodej kobiecie z Belgradu pewnie nikt by nie usłyszał, gdyby nie jej niewiarygodne szczęście. Vesna Vulović była w 1972 r. była stewardesą jugosłowiańskich wtedy linii Jat Yugoslav. 26 stycznia wsiadła na pokład samolotu lecącego ze Sztokholmu do Belgradu. Gdy maszyna przelatywała nad ówczesną granicą NRD-Czechosłowacja eksplodowała bomba i samolot rozbił się już na terenie Czechosłowacji. Jedyną osobą, która przeżyła katastrofę była Vulović. 22-letnia stewardesa spadła z wys. ponad 10 tys. metrów. Jak przeżywa się taki upadek? W raporcie z katastrofy napisano, że kobieta przeżyła, bo przygniótł ją wózek z jedzeniem i dlatego nie wypadła z samolotu. Po drugie kadłub, w którym utknęła, spadł pod kątem w zalesione i grubo pokryte śniegiem miejsce. Po trzecie po spadku ciśnienia w kabinie nie pękło jej serce, bo była niskociśnieniowcem. Vulović po katastrofie była przez 27 dni w śpiączce. Do czasu operacji zmiażdżonego kręgu, była sparaliżowana od pasa w dół. Później wróciła do pracy biurowej w liniach lotniczych. 13 lat później Vulović dostała nagrodę od Księgi Rekordów Guinessa za upadek bez spadochronu z największej wysokości. Wręczył ją kobiecie Paul McCartney. W 2009 r. "cudowne ocalenie" Volović zakwestionowali dwaj dziennikarze. Według ich śledztwa, wszystko wymyśliły służby specjalne Czechosłowacji. Historia ocalenia miała ukryć to, że samolot został omyłkowo zestrzelony przez czechosłowackie myśliwce. Czeski urząd lotniczy odrzucił te doniesienia nazywając je poszukiwaniem sensacji.