Kontrolowany wybuch rakiety systemu BUK
Międzynarodowe dochodzenie nie pozostawiło wątpliwości w sprawie katastrofy malezyjskiego boeinga nad Donbasem - rakieta, z której dwa lata temu zestrzelono malezyjski samolot nad Ukrainą, pochodziła z Rosji. Śledczy ustalili, że samolot został strącony przy użyciu pocisku systemu BUK. Pojazd z wyrzutnią przyjechał z Rosji, a po wystrzeleniu jednej rakiety opuścił Ukrainę. Do ustalenia trajektorii jego lotu wykonano szereg eksperymentów, m.in. detonacji głowicy bojowej przy ścianie z aluminiowych paneli, symulujących kadłub samolotu. Nie udało się ustalić, czy żołnierze odpalili rakietę na rozkaz, czy działali samodzielnie. Śledczy oświadczyli też, że nie będą komentować ewentualnego udziału Rosji w katastrofie. To pierwsze wyniki międzynarodowego dochodzenia prowadzonego przez holenderską prokuraturę z udziałem śledczych z Malezji, Belgii, Australii i Ukrainy. Samolot pasażerski Malaysia Airlines został zestrzelony w lipcu 2014 roku nad terytorium wschodniej Ukrainy, kontrolowanym przez separatystów. Nikt z pasażerów ani załogi nie przeżył katastrofy. Zginęło 298 osób.