sen

Eksperyment na muszkach owocówkach. Zaskakujące wyniki

Sen - ta pozornie bezproduktywna czynność jest kluczowa dla przeżycia dla większości zwierząt. Czy na pewno? Grupa naukowców z Imperial College of London postanowiła pozbawić snu ponad 1000 muszek owocowych. Okazuje się, że niektóre z nich potrzebują o wiele mniej snu niż spodziewali się badacze. Aby to sprawdzić, zbudowano system monitorowania życia muszek. Za pomocą kamery wykrywał on ich ruch. Jeśli muszki nie ruszały się dłużej niż przez 20 sekund, pojemnik z nimi był automatycznie wprawiany w ruch. Okazało się, że długość życia samców pozbawionych snu nie zmieniła się. Samice natomiast umierały średnio 3,5 dnia wcześniej, co stanowi od 7 do 9 proc. całkowitej długości ich życia. Co ciekawe, samice muszek potrzebują mniej snu niż samce, przy tym są bardziej wrażliwe na jego długotrwały brak. Gdy muszkom pozwolono się wyspać, po dwóch dniach wydłużonego snu wróciły do swoich normalnych zwyczajów. Wynik badania może wskazywać, że sen nie jest aż tak niezbędny jak sądzono. Niestety, ekspertka w dziedzinie chronobiologii zakwestionowała część eksperymentu. Jej zdaniem system monitorowania muszek mógł błędnie interpretować niektóre ich mikroruchy. Słowem: muszki mogły spać ruszając się. Sen pozostaje więc dalej tajemniczym i nie do końca zbadanym zjawiskiem. Tak u muszek, jak u człowieka.
Opcje
Pomysł na biznes: Auto do drzemek i relaksu
4:46

Pomysł na biznes: Auto do drzemek i relaksu

Samochód do drzemek, relaksu i medytacji - to pomysł na biznes Dawida Zaleskiego, projektanta z High Studio. "Key Offline Van" jest jego najnowszym projektem. Japoński mikrovan z wygodnym łóżkiem do relaksu. To jedyny tego typu samochód w Polsce. - Stworzyłem go na potrzeby mieszkańców miast. Polacy nie umieją odpoczywać - tłumaczy projektant. Auto do drzemek ma być antidotum dla zabieganych i zestresowanych pracowników warszawskich korporacji. Wykończona drewnem przestrzeń jest wygłuszona i zaciemniona. W środku czeka na nas wygodny materac, czysta pościel, relaksacyjna muzyka i aroma dyfuzor. Skąd pomysł na taki biznes? - Inspiracją dla projektu były podróże do Azji. Mieszkając tam, obserwowałem jak Chińczycy i Japończycy korzystają w świadomy sposób z krótkich drzemek. Oni umieją odpoczywać. Postanowiłem przenieść ten pomysł do Warszawy - tłumaczy Zalesky. Koszt inwestycji wyniósł 22 tys. zł przy wsparciu finansowym sponsorów. Samochód do relaksu można wynajmować. Z usług korzystają głównie duże korporacje i klienci instytucjonalni. Cena za wynajem grupowy z obsługą kosztuje 1,5 tys. zł za dobę (dla 20-30 osób). Projekt cieszy się dużym zainteresowaniem. Właściciel traktuje go jako dodatkową działalność, a samochód wypożycza na trzy dni w każdym tygodniu. Auto podróżuje po największych miastach w Polsce. Plany na przyszłość? - Zwiększenie liczby vanów oraz stworzenie produktów dedykowanych odpoczynkowi - podsumowuje projektant. - Obecnie pracuję nad mikrochatką, czyli stałą miejską przestrzenią do relaksu - dodaje.Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Opcje