"Mam prawo, żeby mówić o Smoleńsku"
- Mam zdecydowanie większe prawo moralne, żeby mówić o tym, co się działo w Rosji, niż ci, którzy ze Smoleńska czym prędzej udawali się do Warszawy, żeby uprawiać politykę na tym nieszczęściu - powiedziała premier Ewa Kopacz. Szefowa rządu odniosła się w ten sposób do słów prezesa PiS, który powiedział o niej, że "nie ma moralnego prawa do sprawowania swojego urzędu". (miko)