szczepienia (strona 3 z 13)

Szczepienie zwierząt domowych na koronawirusa. Ekspert: ''jeśli wirus nie znajdzie człowieka, to zarazi zwierzę''
WIDEO

Szczepienie zwierząt domowych na koronawirusa. Ekspert: ''jeśli wirus nie znajdzie człowieka, to zarazi zwierzę''

W Stanach Zjednoczonych rozpoczęto proces szczepienia zwierząt podatnych na koronawirusa. Ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19, ponieważ wiadomo, że nie tylko ludzie mogą być jego nosicielami. Czy jest to rzeczywiście poważny problem? Zapytany został o to w programie Newsroom WP dr Paweł Grzesiowski - immunolog, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19. - Musimy wziąć pod uwagę to, że koronawirus ma również inne cele, nie tylko człowieka. Jest w stanie zarazi psa, kota lub inny gatunek ssaków. [...] Wirus, jeśli nie znajdzie człowieka na swojej drodze, ale podatne zwierzę, to tam też się też umiejscowi - powiedział dr Grzesiowski. Gość Newsroomu WP zaznaczył w dalszej części wypowiedzi, że taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna, gdyż w przypadku przechodzenia wirusa ze zwierząt na ludzi, często kończy się to pojawieniem się nowej mutacji. Zdaniem eksperta NRL ds. COVID-19, rozpoczęcie szczepienia zwierząt, to ogólnie dobra decyzja. - Zabezpieczenie tych gatunków zwierząt, które żyją na co dzień z człowiekiem, a więc chociażby zwierzęta domowe, to jest właściwy kierunek - stwierdził ekspert. Na koniec dr Grzesiowski mówił, czy w Polsce również należy już o tym myśleć, a jeśli tak, to kiedy? - Pierwsze pytanie, kiedy szczepionki dla zwierząt zostaną dopuszczone w Unii Europejskiej. [...] Myślę, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy, ta sprawa powinna być rozpatrywana. [...] Te szczepienia będą prawdopodobnie komercyjne, bo nie słyszałem o projekcie szczepienia zwierząt domowych w programach rządowych. Prawdopodobnie będą to płatne szczepienia - podsumował dr Grzesiowski.
Będzie trzecia dawka szczepionki przeciw COVID-19? Prof. Czauderna: decyzja zapadnie na jesieni
WIDEO

Będzie trzecia dawka szczepionki przeciw COVID-19? Prof. Czauderna: decyzja zapadnie na jesieni

W poniedziałek po raz kolejny odbyło się spotkanie Rady Medycznej przy premierze. - Duża część dyskusji toczyła się wokół trzeciej dawki szczepionki i tego, komu należy ją podawać - wyjawił gość programu "Newsroom" WP prof. Piotr Czauderna z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Rady. - To była taka wstępna dyskusja. Myślę, że jest prawdopodobne, iż trzecia dawka będzie zalecana osobom, które mają obniżoną odporność, czyli na przykład osobom chorującym na nowotwory, osobom, które są po przeszczepach, o których wiadomo, że odpowiedź immunologiczna na szczepionkę jest gorsza niż u innych i nie utrzymuje się tak długo. Czekamy na publikację badań naukowych, które dotyczą tej trzeciej dawki - one powinny ukazać się we wrześniu oraz na rekomendację Europejskiej Agencji Leków, która też powinna się pojawić na początku września - dodał. Dopytywany, kiedy zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie, odparł, że należy się jej spodziewać jeszcze na jesieni. Prof. Czauderna przyznał, że dyskutowano także o regionalizacji obostrzeń w zależności od współczynnika zakażeń i wyszczepienia na danym terenie. - Proszę mi wierzyć, różnice w punktach procentowych między gminami, które są w najmniejszym i największym stopniu wyszczepione, sięga od 20 do 30 punktów. Jeśli chodzi o województwa, ta różnica sięga do 15 punktów procentowych - stwierdził gość programu "Newsroom". - I oczywiście tam, gdzie odsetek zaszczepionych jest wysoki, to te obostrzenia powinny być mniejsze, niż tam, gdzie jest zdecydowanie niższy - dodał prof. Piotr Czauderna.
Czwarta fala pandemii. Szef dowie się o szczepieniu? "Wiedza nie zaszkodzi, ale pytanie, co zrobi się z tą wiedzą"
WIDEO

Czwarta fala pandemii. Szef dowie się o szczepieniu? "Wiedza nie zaszkodzi, ale pytanie, co zrobi się z tą wiedzą"

Nadchodzi czwarta fala pandemii koronawirusa. Jak na nią przygotowuje się biznes? - Robimy to, co prawo pozwala. Z jednej strony zachęcaliśmy pracowników do szczepień, zorganizowaliśmy szczepienia w zakładzie pracy. Poza tym, zapewne, bo nie jesteśmy w stanie tego sprawdzać, wielu pracowników zaszczepiło się jeszcze wcześniej. Wdrożyliśmy też odpowiednie procedury, zmiany, które wprowadzaliśmy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, czyli płyny do dezynfekcji, maseczki i tak dalej. To jesteśmy w stanie zrobić i to zrobiliśmy - powiedział w programie "Money. To się liczy" Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel. Był też pytany o słuszność wprowadzania przepisów, które pozwolą na możliwość uzyskiwania informacji o szczepieniu pracowników. - Taka wiedza na pewno nikomu nie zaszkodzi. Inna sprawa to co się z tą wiedzą robi. W naszym przypadku, poza oczywiście fabryką, przeszliśmy na pracę zdalną, czy bardziej hybrydową. Pracownicy mogą pracować zarówno z biura, jak i z domu. Nie mamy jeszcze wewnętrznych regulacji, czy osoby niezaszczepione będą wysyłane na pracę zdalną w sposób dyrektywny. Będziemy o tym rozmawiać, wszystko zależy od procenta zaszczepionych, a myślę, że ten odsetek mamy bardzo wysoki, choć na pewno nie jest to 100 procent. W naszym przypadku raczej żadne drastyczne zmiany nie będą potrzebne - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski