wojna w Ukrainie (strona 5 z 15)

Reporter WP w Kijowie: Ludzie wracają do stolicy. W tle widać tłum
6:26

Reporter WP w Kijowie: Ludzie wracają do stolicy. W tle widać tłum

Do Kijowa wracają ludzie, którzy opuścili miasto w pierwszych tygodniach wojny. Jak mówi korespondent Wirtualnej Polski w Kijowie Patryk Michalski, ludzie czują się bezpieczniej. - Wszyscy tutaj mamy świadomość, że może to być złudne poczucie bezpieczeństwa. Wyczuwa się tu powracającą normalność, ale z drugiej strony w nocy na terenie prawie całego kraju, również w Kijowie, słychać było syreny alarmowe. Ministerstwo obrony wystosowało w nocy komunikat, by nie lekceważyć tego sygnału. To łączenie ze sobą rzeczywistości wojennej i próby powrotu do normalności. Wszyscy mamy poczucie, że zaczyna się drugi etap, kiedy jeszcze nikt tak naprawdę nie wie, jaką strategię przyjmie Rosja, mówię tu o bitwie o Donbas - mówił Patryk Michalski w programie "Newsroom". Mateusz Ratajczak dopytywał jakie informacje dot. wschodu kraju docierają od ukraińskich wojskowych. - Zaczęła się bitwa o Donbas. Jedna z kluczowych, jeśli nie najważniejsza. Rosjanie, po tym jak wycofali się z obwodu kijowskiego, czyniąc tu potężne szkody, mówiąc wprost: przeprowadzili ludobójstwo. Wycofanie to ich porażka. Drugą porażką jest zatopienie "Moskwy". Bitwa o Donbas to kluczowy punkt dla Rosjan, którzy potrzebują sukcesów. Będą próbowali odciąć znaczącą część kraju. Ta bitwa może zadecydować o losach wojny i o tym, jak długo będzie trwała. Jeżeli Rosja odniosłaby sukces w Donbasie, to z pewnością spróbowaliby wrócić tutaj. Jeżeli poniosłaby klęskę, to wiele osób mówi, że po tych trzech klęskach będzie musiała wykonać krok w tył i to może być początek końca wojny. Oczywiście to hipotetyczne scenariusze, bo wojna przynosi codziennie tyle nowych wydarzeń, że nie można powiedzieć jakie będą jej dalsze losy. Nie ma jednak wątpliwości, że bitwa o Donbas jest kluczowa dla Ukrainy, a także dla Europy, dlatego tak ważne jest wsparcie całego świata. Chcę państwu pokazać jeszcze jedną rzecz. Jesteśmy w centrum. Ten tłum jest zdecydowanie większy niż to, co widać w tym momencie na obrazu. To budynek głównej siedziby poczty. Jak państwo się domyślają, ta kolejka stoi po ten znaczek wypuszczony na część tych dzielnych ukraińskich żołnierzy, którzy rosyjski okręt posłali doskonale wiemy gdzie. Ta ich przepowiednia się spełniła. Każdy chce kupić ten znaczek - relacjonował nasz reporter.
Ujwniono adresy rosyjskich generałów. Gen. Skrzypczak: To świadczy o słabości systemu bezpieczeństwa
1:41

Ujwniono adresy rosyjskich generałów. Gen. Skrzypczak: To świadczy o słabości systemu bezpieczeństwa

Zarząd Główny Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (GUR) opublikował na Facebooku i swojej stronie internetowej wrażliwe dane dwóch rosyjskich generałów, na które składają się adresy, numery paszportów oraz zdjęcia z rodziną. Jak pisze wywiad, Walerij Sołodczuk i Aleksandr Dwornikow to "dwaj zbrodniarze wojenni, którzy wcielali w życie zbrodnicze rozkazy Putina dotyczące zniszczenia Ukrainy". - Ukraiński wywiad ma dostęp do informacji, które, moim zdaniem, nie powinny być informacjami powszechnymi. To też jest powodem tego, że ci panowie i ich rodziny, dysponują informacjami, które zamieszczają na portalach społecznościowych; które są ogólnie dostępne. Wywiad ukraiński penetruje te portale, wyciąga informacje o nich, o ich rodzinach. Moim zdaniem świadczy to o tym, że system bezpieczeństwa armii rosyjskiej jest bardzo nieskuteczny, a ci dowódcy nie dbają o swoją prywatność - ocenił gość programu "Newsroom" WP gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych. - Oczywiście, to służy do identyfikacji tych ludzi, rozpowszechniania ich wizerunków, które są wiedzą ogółu. I ludzie identyfikują wszystkie morderstwa popełniane w Mariupolu czy innych miastach z tymi osobami, których wizerunek jest publikowany w mediach - dodał gen. Waldemar Skrzypczak.
Violetta Baran Violetta Baran