wojna w Ukrainie (strona 4 z 15)

Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja
WIDEO

Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja

- Rosyjski gaz już nie płynie do Polski - przekazał w programie "Tłit" wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. - Oprócz tego, że Rosjanie odcięli gaz do Polski, mamy do czynienia ze wstrzymaniem dostaw gazu do Litwy i Bułgarii, co świadczy o tym, że to działanie polityczne, które jest pewnie reperkusją dotyczącą działań Zachodu jeśli chodzi o agresję na Ukrainę - podkreślił. Ozdoba poinformował, że nasze magazyny są zapełnione w 76 proc. - Możemy być spokojni, dlatego że - po pierwsze - jesteśmy już po sezonie grzewczym, po drugie - magazyny dają nam gwarancję, gdybyśmy nie mieli innego źródła dostaw do Polski niż rurociąg jamalski, że kilka miesięcy jesteśmy w stanie funkcjonować - wyjaśnił. Wiceminister podkreślił też, że nasze magazyny będą sukcesywnie zapełniane. - Do Polski gaz jest dostarczany gazoportem, mamy własne wydobycie, za chwilę oddany do użytku będzie Baltic Pipe. (...) Od maja mamy uruchomione połączenie z Kłajpedą - wymieniał. - Sytuacja jest stabilna. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy byli w dużym niebezpieczeństwie, (...) żeby dostawy do polskich domów, do przemysłu, były przerwane - zapewnił Ozdoba. Ostro skrytykował przy tym byłego premiera Waldemara Pawlaka za jego wypowiedzi nt. Baltic Pipe. Nazwał go "szkodnikiem" i "osobą niebezpieczną dla Polski, dla Europy". - Pytanie o ewentualne związki biznesowe, o intencje. Być może to drugi Schroeder, który pojawia się na polskiej scenie politycznej - stwierdził polityk Solidarnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
Przerażający krajobraz walk w Donbasie. ''Nie ma dla nas drogi powrotnej''
WIDEO

Przerażający krajobraz walk w Donbasie. ''Nie ma dla nas drogi powrotnej''

W Donbasie trwa regularna wymiana ognia. Ukraińskie wojsko podaje, że Rosja ostrzeliwuje wsie i małe miasteczka, które znajdują się na terenach kontrolowanych przez Ukraińców w Donbasie. Reporterzy brytyjskiej telewizji Sky News towarzyszyli z kamerami ukraińskim żołnierzom we wtorek (26 kwietnia). Ekipa odwiedziła wieś Ołeksandriwka w obwodzie chersońskim, która miała być zbombardowana przez Rosję. W wywiadzie dla reporterów Sky News ukraińscy żołnierze powiedzieli, że w ostatnich dniach udało się ewakuować praktycznie całą ludność cywilną z tamtych terenów. Ludzie w nalotach tracili cały dobytek życia. W razie pojawienia się tu rosyjskich żołnierzy, mogłaby im grozić śmierć, podobnie jak mieszkańcom miasta Bucza. - To nie jest ich wojna. Tutaj były dzieci i trzeba było je ewakuować – powiedział ukraiński medyk wojskowy. Ukraina zwiększa swoje siły we wschodniej części kraju i jest gotowa odpierać ciągłe ataki ze strony Rosjan. Żołnierze nie obawiają się rosyjskich czołgów i żołnierzy. Są pewni, że sobie z nimi poradzą. To, czego się boją, to użycie przez Rosję broni masowego rażenia, np. broni chemicznej lub jądrowej. Na to Ukraina nie ma odpowiedzi. - Większość z rosyjskich żołnierzy nie rozumie, co tu robi i gdyby chociaż niektórzy z nich mieli mózg, zrozumieliby, że są mordercami i okupantami – stwierdził przed kamerą jeden z ukraińskich medyków.
Gen. Pacek: Amerykanie nie odpuszczą. Chcą wykończyć Rosję
WIDEO

Gen. Pacek: Amerykanie nie odpuszczą. Chcą wykończyć Rosję

Gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, był gościem programu "Newsroom". Mówił o znaczeniu wizyty członków administracji prezydenta USA – sekretarza obrony Lloyda Austina i sekretarza stanu Antony’ego Blinkena – w Kijowie. Ocenił, że jest ona bardzo ważna. Tym bardziej że, jak zwrócił uwagę ekspert, zapowiedziano także powrót amerykańskiego ambasadora do stolicy Ukrainy. - Oznacza to, że Ameryka zamierza na trwałe być w Ukrainie. Oznacza, że nie zamierza odpuścić - podkreślił. Zwrócił też uwagę na rozbieżność politycznych celów pomiędzy Waszyngtonem a resztą zachodnich państw, jeśli chodzi o dalszy przebieg konfliktu w Ukrainie. - Stany Zjednoczone wyraźnie zadeklarowały, że dążą do trwałego pokonania Rosji, do doprowadzenia jej do takiego stanu – gospodarczego, politycznego, militarnego - żeby nie była w stanie podnieść się i zaatakować jakiegokolwiek innego państwa. To oznacza, że wykończenie Rosji jest długofalowym celem Waszyngtonu - mówił ekspert. - Jak dobrze wiemy, w Europie wiele państw chciałoby jak najszybciej zakończyć wojnę. Już nie bawić się w wykańczanie Rosji, czy w jej osłabianie, i tutaj występuje pewna rozbieżność celów - stwierdził. Zaznaczył jednak, że pozycja USA jest na tyle dominująca, że wkrótce reszta sojuszników powinna przyjąć ich optykę. Pacek twierdzi, że Rosja doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczonych zasobów militarnych i gospodarczych w walce z Ukrainą wspieraną przez Zachód pod wodzą Waszyngtonu. - Dlatego Rosja zaczyna straszyć bronią nuklearną. Tylko w ten sposób może coś uzyskać w starciu, które trwa - ocenił gen. Pacek.
Wojciech Rodak Wojciech Rodak
Symboliczna propozycja ws. Mariupola. "Są gotowi ryzykować życie"
WIDEO

Symboliczna propozycja ws. Mariupola. "Są gotowi ryzykować życie"

- Oczy całej Ukrainy zwrócone są przede wszystkim w kierunku Mariupola. Ważne w kontekście świąt jest to, co zaproponował zwierzchnik ukraińskiej Cerkwi prawosławnej metropolita Onufry. Podlega ona pod patriarchat moskiewski, więc to symboliczna propozycja. On powiedział, że chciałby urządzić procesję, której celem byłoby zabranie z Mariupola wszystkich cywilów, kobiet, dzieci, osób starszych, którzy cały czas tam są, którzy żyją w rzeczywistości katastrofy humanitarnej. Ta propozycja jest tutaj szeroko omawiana - realcjonował z Kijowa dziennikarz WP Patryk Michalski w programie "Newsroom". Jak podkreślił, wydaje się ona mało prawdopodobna, ale ludzie upatrują w niej nadziei. - Ta propozycja jest też ważna z innego względu. W Ukrainie trwa spór dotyczący Cerkwi prawosławnej - tej, która podlega pod patriarchat moskiewski i tej, która jej nie uznaje. Znane są w Ukrainie przypadki, kiedy duchowni podlegający pod patriarchat moskiewski kolaborowali z wojskami okupanta. One są w tym momencie wyjaśniane - dodał Michalski. - To też pokazuje, jak wielka jest determinacja ludzi żyjących w Ukrainie. Oni są gotowi ryzykować własne życie, szukają wszelkich sposobów, by dostać się do tych, którzy potrzebują pomocy - podkreślił. Jak mówił dziennikarz WP, "sytuacja w Mariupolu jest taka, że nawet nie potrafimy sobie jej wyobrazić". - Zdjęcia satelitarne pokazują, że w okolicach Mariupola powstała zbiorowa mogiła, której długość, jak się szacuje, to nawet 300 metrów - przekazał Michalski.
Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości
WIDEO

Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości

Ukraińskie wojsko ujawniło tożsamość żołnierza, który przeszedł na stronę wroga, a następnie wrócił w ręce Ukraińców. Agnieszka Kopacz w programie "Newsroom" pytała generała Mirosława Różańskiego, czy opublikowanie jego danych jest dobrym ruchem ze strony ukraińskiego wojska. - Wojna, którą obserwujemy w Ukrainie, jest prowadzona w sposób absolutnie wykraczający poza standardy. Kwestia dotycząca zdrady i postępowania tych, którzy przechodzą na stronę okupanta i stronę agresora, powinna być potępiana. Przedstawianie go własnemu społeczeństwu oraz informowanie, że władze ukraińskie wiedzą o nim tak dużo, uważam za właściwy. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo są czynne, aktywne i są w stanie zdefiniować zdrajców. Z drugiej strony, te osoby powinny mieć sygnał ostrzegający, że nie warto, bo taka postawa będzie napiętnowana. Nie stawałbym po stronie tych, którzy mówią tu o ochronie dóbr osobistych. Nie! Zdrajców należy potępiać, piętnować i publicznie ich przedstawiać. Nie zawahałbym się, gdybym miał podejmować tego typu decyzje - stwierdził. Agnieszka Kopacz dopytywała też o dalsze losy Mariupola. - Kluczowe jest to, że zbliżamy się do 9 maja. Rosjanie zrobią wszystko, aby móc zakomunikować Putinowi spektakularny sukces. Sukcesem byłoby zdobycie Mariupola i utworzenie korytarza lądowego między Krymem a Rosją. Nie zawahają się przed niczym, są w stanie użyć broni, która jest zakazana. Bezwzględność Rosjan będziemy obserwować w najbliższych dniach. Nie powinno być wątpliwości, że armia ukraińska powinna być wspierana, Ukraina nie tylko powinna obronić swoje terytorium. Nie! Ukraina powinna wygrać tę wojnę. Tutaj nie może być już sytuacji, w której zastanawiamy się, czy jakaś broń jest ofensywna, czy defensywna. Każdy system broni, który pozwoli wygrać tę wojnę, powinien być przekazywany w ręce Ukraińców - podkreślił gen. Różański.