zbigniew ziobro

Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"
WIDEO

Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"

"Gazeta Wyborcza" opisuje kulisy przeprowadzenia transakcji zakupu przez Polskę izraelskiego systemu do inwigilacji Pegasus. Z ustaleń "GW" wynika, że posłowie nie wiedzieli, że przez "zaopiniowanie wniosku ministra sprawiedliwości w sprawie zmian w planie finansowym Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej na 2017 rok" wyrażają zgodę na zakup Pegasusa przez CBA. Według "Wyborczej" zakup z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości był niezgodny z prawem, bo CBA może być finansowane wyłącznie z budżetu państwa. Co na to wiceszef Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz? - Nie liczyłem na to, że Zbigniew Ziobro mógłby postępować w tej sprawie zgodnie z prawem. Jestem absolutnie przekonany o tym, że prawo było de facto łamane na każdym kroku - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. W ocenie Arłukowicza materiał "Wyborczej" pokazuje, "w jak wielkim strachu jest Zbigniew Ziobro". - On wysługuje się w całym tym procesie nielegalnego używania Pegasusa swoim wiceministrem, młodym człowiekiem, który podpisał się pod dokumentami, za które kiedyś będzie musiał odpowiedzieć (chodzi o wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia - red.) - wskazał. - Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Pegasus po pierwsze był kupowany po to, żeby inwigilować opozycję, ale jestem też przekonany, że Pegasus był używany do tego, żeby inwigilować członków koalicji rządzącej - mówił Arłukowicz. - Kilka miesięcy temu rozmawiałem z pewnym ważnym politykiem PiS, który powiedział mi: wy się nie bójcie o siebie, my się boimy o sobie. Oni śledzą nas, nie was - zdradził wiceszef PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje
WIDEO

Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje

Andrzej Duda zdecydował o zawetowaniu ustawy "lex TVN". Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia reformy sądów powszechnych. Czy to początek wojny ze Zbigniewem Ziobro? - To nie ma nic wspólnego z kwestiami personalnymi - zapewnił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik Solidarnej Polski Jacek Ozdoba. - Nie będzie żadnej odpowiedzi do pana prezydenta. My jesteśmy zobowiązani tym, co zdecydowali Polacy w 2015, 2019 r. i również kiedy wybierali pana prezydenta, bo to była pewna ciągłość władzy. Więc jeżeli cokolwiek dzisiaj powie minister-prokurator generalny, to tylko tyle i aż tyle, że trzeba dalej reformować wymiar sprawiedliwości, że trzeba dalej reformować polskie państwo, dbać o bezpieczeństwo geopolityczne, również pod względem suwerenności energetycznej - oznajmił. Karty są na stole. Są propozycje. Pan prezydent, jeżeli będzie chciał popierać, to będzie popierał reformy. Wtedy (w 2017 roku, wetując reformę wymiaru sprawiedliwości - przyp. red.) popełnił błąd, ale być może na przyszłość będzie zupełnie inaczej do tego podchodził - kontynuował Ozdoba. - Mamy konkretny program, który chcemy realizować. Jeżeli pan prezydent uważa inaczej, to tu na pewno będzie jakaś oś sporu, ale to nie oznacza, że ktokolwiek jest w konflikcie. Tak to czasami wygląda. Jest pewna ścieżka legislacyjna i nie wszystkie propozycje spotykają się z akceptacją - mówił. Polityk Solidarnej Polski przyznał, że głosował na Andrzeja Dudę. - Czy żałuję? Sądzę, że nie było innego wyboru. Nie jest to kwestia mniejszego zła. Wybrałem pana prezydenta i dalej bym podjął taką decyzję, ale uważam, że te dwie sprawy - wymiar sprawiedliwości i decyzja dotycząca weta ustawy medialnej - nie były najlepszą decyzją pana prezydenta - wyjaśnił.
Natalia Durman Natalia Durman
Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry
WIDEO

Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry

"To nie byłaby UE i Bruksela, gdyby nie okoliczność, że nie wszystkim to samo wolno. Polsce się odmawia pewnych rzeczy i decyzji, ale Niemcom wolno. Niemiecki TK wypowiadał się, że konstytucja Niemiec stoi ponad traktatami. I co ciekawe, KE procedury tego rodzaju nie uruchamiała" - napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, komentując decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce. Decyzja ma związek z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności prawa państwowego nad unijnym. Wypowiedź Ziobry komentował w programie "Newsroom" WP były prezydent Bronisław Komorowski. - Ziobro kompletnie nie ma racji. Mówi to, co jest mu wygodne ze względów politycznych. Wsiada na tego konika antyniemieckiego, żeby ukryć to, że sam jest w znacznej mierze odpowiedzialny za kłopoty, w których znalazła się Polska i my wszyscy - oznajmił. Komorowski podkreślił, że "uruchomienie tej procedury oznacza perspektywę kolejnych strat finansowych przez Polskę i oznacza wstyd w całej UE, bo pokazujemy się jako dziki kraj, który kompletnie nie szanuje praw, także tych wynikających z traktatów europejskich, które podpisaliśmy, a warto pamiętać, że podpisał je m.in. prezydent Lech Kaczyński". - Więc pan minister Ziobro gada. Gada, żeby było mniej widać jego własną odpowiedzialność. A sprawa jest dramatycznie poważna. Polska nie tylko będzie w świecie demokratycznym pokazywana palcem jako ta, która nie respektuje zobowiązań traktatowych, ale również jako kraj karze się - kontynuował Komorowski. - Ja się źle z tym czuję, że Polska kolejny raz będzie ukarana w wymiarze finansowym, ale przede wszystkim moralnym. I pan minister Ziobro za to odpowiada - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman