zbigniew ziobro (strona 4 z 12)

Jarosław Kaczyński złamie Zbigniewa Ziobro? Jasna odpowiedź
WIDEO

Jarosław Kaczyński złamie Zbigniewa Ziobro? Jasna odpowiedź

Jarosław Kaczyński, przywódca Prawa i Sprawiedliwości i niekwestionowany szef Zjednoczonej Prawicy ma wielką siłę polityczną od lat. Ale czy jest na tyle duża, by wymusić zmianę zdania na Zbigniewie Ziobro i członkach jego Solidarnej Polski? Czy zbliżające się w Sejmie kluczowe głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy o unijnym Funduszu Odbudowy będzie oznaczało koniec koalicji PiS, Porozumienia Jarosława Gowina i ugrupowania Zbigniewa Ziobro? Zupełnie tak tego nie widzę - stwierdził w programie "Newsroom" w WP polityk Solidarnej Polski Jan Kanthak. Przypomnijmy, że politycy Solidarnej Polski wielokrotnie podkreślali, że zagłosują przeciw ratyfikacji tej umowy z Unią Europejską. - Mówimy tylko jednym głosowaniu. Na tym polegają koalicje, że czasami mniejsi koalicjanci, znacznie mniejsi - bo my jesteśmy dużo mniejszym koalicjantem niż Prawo i Sprawiedliwość - głosują inaczej. Ta podmiotowość odrębność wynika właśnie z tego, że w pewnych sprawach możemy się pięknie różnić - stwierdził gość "Newsroomu". Prowadzący rozmowę Patrycjusz Wyżga zwrócił uwagę, że różnić w koalicji można się w kwestii didaskaliów, tymczasem - jak podkreślają politycy ugrupowania Zbigniewa Ziobry - w tym przypadku chodzi o sprawę fundamentalną. - Ona jest bardzo istotna, ale gdy weźmie się na szalę sprawy, którymi zajmujemy się jako współkoalicjanci, jako rząd Zjednoczonej Prawicy, w stosunku do jednego głosowania związanego z ratyfikacją Funduszu Odbudowy, to nie jest to kwestia na tyle ważna, jeśli chodzi o rozminięcie się w naszych celach i aspiracjach w ramach Zjednoczonej Prawicy, by poddawać w wątpliwość jej istnienie - odparł Jan Kanthak. - A jeśli Jarosław Kaczyński postawi w tej kwestii ultimatum: głosujecie za, albo koniec koalicji? - dopytywał prowadzący "Newsroom". - To jest gdybologia, nie wyobrażam sobie, by taka sytuacja mogła się wydarzyć - odparł polityk Solidarnej Polski. - Jeśli zostało podjęte stanowisko Solidarnej Polski, jednomyślnie przez wszystkich posłów, to nawet moja twardość w tej sprawie nie ma żadnego znaczenia, ponieważ ważna jest jedność. A ta jedność po stronie Solidarnej Polski jest. Widzimy te zagrożenia związane z możliwością wiązania Funduszu Odbudowy z mechanizmem praworządności, a także widzimy takie mankamenty jak uwspólnotowienie długu, czyli wzięcie wspólnego długu przez Unię Europejską. Przecież w obecnych czasach często się mówi, że to nie małżeństwo świadczy o stałości związku, ale zaciągnięty przez nie kredyt na mieszkanie - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran
Rafał Trzaskowski: "Ziobro ma rację". Chodzi o praworządność
WIDEO

Rafał Trzaskowski: "Ziobro ma rację". Chodzi o praworządność

Rafał Trzaskowski był gościem Michała Wróblewskiego w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Prezydent Warszawy był pytany o negocjacje ws. budżetu UE. – Dobrze, że panowie nie rozbili się o ścianę, dobrze, że nie zrealizowali samobójczego scenariusza i nie zawetowali tego budżetu. Jeśli chodzi o to, to tak jestem bardzo zadowolony, że ta samobójcza szarża nie zakończyła się samobójstwem – ocenił polityk, dodając, że jednocześnie jest "zażenowany" tą sytuacją. Podczas rozmowy pojawiło się również pytanie, czy Rafał Trzaskowski zgadza się ze Zbigniewem Ziobro, który ostrzega przed możliwością utraty środków unijnych. Czy może jednak rację ma premier Morawiecki, który jest zdania, że te środki są bezpieczne? - Jeżeli pan premier serio traktuje swoje słowa, to znaczy, że rząd będzie stosował się do zaleceń TSUE i jego orzeczeń: np. przestanie upolityczniać nasze sądy (…), to nie będzie się czego obawiać. Ale jeśli rząd będzie nadal łamał praworządność, to niestety źle to się skończy – stwierdził gość WP. – Więc w tym kontekście Ziobro ma rację: jeśli dalej będzie łamana praworządność, to polski rząd poniesie konsekwencje – dodał Trzaskowski, podkreślając, że to, co się wydarzyło w Brukseli, było "niepoważne". Według prezydenta Warszawy, Ziobro powinien zachować się honorowo i odejść z rządu razem z politykami Solidarnej Polski. – Okazali się słabi, podkulili ogon – stwierdził Rafał Trzaskowski.
Karolina Kołodziejczyk Karolina Kołodziejczyk