Posłanka Platformy Obywatelskiej, Joanna Kluzik-Rostkowska, brała czynny udział w pomocy Polakom oraz Afgańczykom, współpracującym z rządem w Polsce, w ewakuacji z Afganistanu, po zdobyciu kraju przez talibów. W programie "Newsroom WP" opowiedziała o dramatycznych okolicznościach, w których musiała działać. - Ewakuowaliśmy afgańskiego dyplomatę z żoną i czwórką dzieci. Na lotnisku zgubił nam się dyplomata. Później znaleźliśmy dyplomatę, ale zgubiła się żona z tymi dziećmi. Kłopot był taki, że jedno z dzieci zostało poturbowane, musiało trafić do szpitala. Drugie dziecko dostało gazem po oczach. Musieli pojechać do szpitala, ale poprosiliśmy, aby wrócili na lotnisko. Dziecko z kłopotami doszło do bramy Brytyjczyków 2 minuty po zamknięciu lotniska - wspominała Kluzik-Rostkowska.