Pożar kurortu na Malediwach
Goście luksusowego hotelu Gili Lankanfushi, położonego na Malediwach nigdy nie zapomną tych wakacji. Odcięty od świata ośrodek, w którym noc kosztuje nawet 5000 dolarów, 2 stycznia zajęły płomienie. Pożar trwał od 23 do 5 rano następnego dnia. Silny wiatr utrudniał akcję gaśniczą. Spłonęło 7 luksusowych willi. Obsługa hotelu zadbała, by nic się nikomu nie stało. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Hotel był wielokrotnie nagradzany i popularny wśród celebrytów. Gościli tam m.in. Adrien Brody i Tomy Lee.