Andrzej Duda (strona 2 z 62)

Andrzej Duda pojedzie do Kijowa? "Niczego nie można wykluczyć"
WIDEO

Andrzej Duda pojedzie do Kijowa? "Niczego nie można wykluczyć"

Czy prezydent Andrzej Duda powinien osobiście pojechać do Kijowa? – Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji. Niczego nie można wykluczyć. Wszelkie gesty mają sens. Jeżeli prezydent uzna, że taka wizyta ma sens, będzie wsparciem dla Ukrainy, może ją rozważyć – wyjaśnił szef BBN Paweł Soloch. Zapytaliśmy go też, co powinno się wydarzyć, gdyby wojska rosyjskie znalazły się blisko polskich granic. – Jeżeli w pobliżu granic Polski, Litwy, mielibyśmy rosyjskich żołnierzy, to siły NATO powinny się tutaj znaleźć w formie stałej. Jesteśmy zainteresowani stałymi bazami na terenie Polski, bo wszystko wskazuje na to, że mamy już do czynienia z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa – wskazał Soloch. Gość programu "Newsroom" odniósł się także do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który sugerował, że Polska jest gotowa na przechowanie amerykańskiej broni jądrowej. – Taki temat na pewno nie leży na stole w sensie takim, żeby był omawiany publicznie. Broń jądrowa była składowana na terenie Niemiec, i jest, od czasów zimnej wojny. Wtedy Niemcy były państwem frontowym, dzisiaj widać wyraźnie, że Polska staje się państwem frontowym. Żadnej opcji nie można wykluczyć – stwierdził Soloch. Dodał, że wszystko należy brać pod uwagę oraz prowadzić rozmowy na ten temat z sojusznikami, a przede wszystkim przedstawicielami amerykańskimi.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje
WIDEO

Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje

Okładka najnowszego wydania "Newsweeka" wywołała lawinę krytyki. Widzimy na niej fotomontaż: Andrzej Duda trzyma w jednej dłoni balon w kolorach amerykańskiej flagi, a drugą dłonią trzyma rękę dwukrotnie od niego wyższego prezydenta USA Joe Bidena. Fotografia podpisana jest sugestywnie: "Nowy pan prezydenta". Publikację komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. - Zauważyłem, że bez względu na poglądy polityczne, wielu komentatorów, analityków, dziennikarzy, którzy często nie szczędzą słów krytyki polskiemu rządowi czy polskiemu prezydentowi, w odpowiednich słowach określiło to, co zrobił ten tygodnik i jego redaktor naczelny. Widać, że to człowiek, który pała chorobliwą nienawiścią do obozu rządzącego - stwierdził. W ocenie Przydacza "okładka idzie w 100 proc. w zgodzie z narracją Kremla". - Kreml od wielu lat sufluje dezinformacyjną narrację, że Polska jest w 100 proc. uzależniona od USA, że nie wykonuje swojego interesu, tylko jest wykonawcą interesów Waszyngtonu - wyjaśnił. - Ktoś, kto dzisiaj w 100 proc. wpisuje się w interes Kremla w imię jakiejś swojej chorobliwej fobii, działa na szkodę wszystkich Polaków, bezpieczeństwa państwa polskiego. Taka osoba powinna zostać nie tylko skrytykowana, powinna usunąć się w cień życia publicznego - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski
WIDEO

Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski

"Jest mi wstyd, że głosowałem na prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że widziałem jego słabości. Proponowane przez niego rozwiązania dotyczące zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym spowodują niewidziany w Polsce od dekad chaos" - oznajmił europoseł Patryk Jaki (Solidarna Polska). Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, również z Solidarnej Polski. - Ja wstydziłbym się głosować na Trzaskowskiego - podkreślił. - To opinia Patryka Jakiego, a nie Solidarnej Polski, choć są głosy w Solidarnej Polsce, które bardzo mocno tę opinię wspierają - kontynuował Woś. - Jaka jest alternatywa? Jeśli nie prezydent Duda, to alternatywą był Trzaskowski? Mówienie, że się żałuje, że się głosowało na Dudę, to znaczy, że co? Że Trzaskowski byłby lepszy? No, nie - mówił wiceminister. - Największy problem to słowo "zdradził". Przy nim Patryk Jaki postawił znak zapytania. W mediach się pojawiło, jakoby stwierdził, że zdradził, natomiast on dopytuje, czy to czasem nie jest zdrada - tłumaczył. Polityk Solidarnej Polski podkreślił, że "mówienie tak ostrych słów wobec głowy państwa to nie jego estetyka". - Natomiast fakty są takie, że rzeczywiście działania pana prezydenta, zwłaszcza co do ustaw sądowych, cała sekwencja - w 2017 roku weta, później ustawy, które zostały zakwestionowane przez UE, w końcu przedkładanie kolejnych kompromisowych rozwiązań i nowelizacji, no i teraz to - pod względem sądowym rzeczywiście jest tutaj duży problem - oznajmił Woś. W jego ocenie jednak, słowa Jakiego były "absolutnie niepotrzebne i szkodliwe w tej sytuacji, w której jesteśmy".
Natalia Durman Natalia Durman
Andrzej Duda nie zaprosił Donalda Tuska. "Bardzo się boi"
WIDEO

Andrzej Duda nie zaprosił Donalda Tuska. "Bardzo się boi"

Prezydent Andrzej Duda, w związku z sytuacją na Ukrainie, zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie ma się odbyć w najbliższy piątek. Udział w nim zapowiedzieli przedstawiciele wszystkich klubów i kół w Sejmie. O to, kto będzie reprezentował na nim Koalicję Obywatelską, pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu KO Borys Budka. - Dzisiaj wyślemy odpowiedź. Trwają rozmowy. Na pewno będziemy obecni na spotkaniu z prezydentem - zadeklarował. Budka pytany był też, czy Andrzej Duda wysłał zaproszenie do niego, jako szefa KO, czy do Donalda Tuska jako szefa Platformy Obywatelskiej. - Dostałem zaproszenie jako przewodniczący klubu KO. Formuła RBN przewiduje dwie równolegle formy - albo zaproszenie dla szefów partii politycznych, które mają swoją reprezentację w Sejmie, albo bezpośrednio dla szefów klubów i kół. Prezydent wybrał tę drugą formułę - wyjaśnił. W ocenie Budki jednak Andrzej Duda "powinien spotkać się z przewodniczącym Donaldem Tuskiem - byłym premierem, byłym przewodniczącym Rady Europejskiej, politykiem, który ma bardzo dużą wiedzę i doświadczenie jeżeli chodzi o kwestie międzynarodowe". - Cóż, być może pan prezydent nie za bardzo chciał takiego spotkania, dlatego wybrał właśnie taką formułę - stwierdził. Budka podkreślił, że w zaproszeniu zaznaczono, że jeżeli będzie prosił o obecność innej osoby, to żeby był to członek klubu i parlamentarzysta. - Mam wrażenie, że pan prezydent bardzo boi się spotkania z Donaldem Tuskiem. Zupełnie niepotrzebnie. Donald Tusk jest zawsze do dyspozycji jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe czy bezpieczeństwa Polski. Chętnie by się podzielił swoją wiedzą i doświadczeniem - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje
WIDEO

Początek wojny Duda-Ziobro? Rzecznik komentuje

Andrzej Duda zdecydował o zawetowaniu ustawy "lex TVN". Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia reformy sądów powszechnych. Czy to początek wojny ze Zbigniewem Ziobro? - To nie ma nic wspólnego z kwestiami personalnymi - zapewnił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik Solidarnej Polski Jacek Ozdoba. - Nie będzie żadnej odpowiedzi do pana prezydenta. My jesteśmy zobowiązani tym, co zdecydowali Polacy w 2015, 2019 r. i również kiedy wybierali pana prezydenta, bo to była pewna ciągłość władzy. Więc jeżeli cokolwiek dzisiaj powie minister-prokurator generalny, to tylko tyle i aż tyle, że trzeba dalej reformować wymiar sprawiedliwości, że trzeba dalej reformować polskie państwo, dbać o bezpieczeństwo geopolityczne, również pod względem suwerenności energetycznej - oznajmił. Karty są na stole. Są propozycje. Pan prezydent, jeżeli będzie chciał popierać, to będzie popierał reformy. Wtedy (w 2017 roku, wetując reformę wymiaru sprawiedliwości - przyp. red.) popełnił błąd, ale być może na przyszłość będzie zupełnie inaczej do tego podchodził - kontynuował Ozdoba. - Mamy konkretny program, który chcemy realizować. Jeżeli pan prezydent uważa inaczej, to tu na pewno będzie jakaś oś sporu, ale to nie oznacza, że ktokolwiek jest w konflikcie. Tak to czasami wygląda. Jest pewna ścieżka legislacyjna i nie wszystkie propozycje spotykają się z akceptacją - mówił. Polityk Solidarnej Polski przyznał, że głosował na Andrzeja Dudę. - Czy żałuję? Sądzę, że nie było innego wyboru. Nie jest to kwestia mniejszego zła. Wybrałem pana prezydenta i dalej bym podjął taką decyzję, ale uważam, że te dwie sprawy - wymiar sprawiedliwości i decyzja dotycząca weta ustawy medialnej - nie były najlepszą decyzją pana prezydenta - wyjaśnił.
Natalia Durman Natalia Durman