Jarosław Kaczyński (strona 15 z 59)

Wybierz! Podcast - Odc. 21 - 20.07.20 - A. Kondzińska i I. Szpala o książce "Prezes i Spółki. Imperium Kaczyńskiego"
45:50
WIDEO

Wybierz! Podcast - Odc. 21 - 20.07.20 - A. Kondzińska i I. Szpala o książce "Prezes i Spółki. Imperium Kaczyńskiego"

W ostatnim odcinku pierwszego sezonu “Wybierz! Podcastu” moim gośćmi są Agata Kondzińska i Iwona Szpala, dziennikarki “Gazety Wyborczej”, autorki wydanej niedawno książki “Prezes i Spółki. Imperium Jarosława Kaczyńskiego”. W telgraficznym skrócie rozmawiamy o 30 letniej drodze od szefa niewielkiej partyjki bez majątku do prezesa kraju, który między przejmowaniem Trybunału Konstutycyjnego a podporządkowywaniem sądów prowadzi rozmowy na temat budowy kilkudziesięciopiętrowego wieżowca w centrum Warszawy. Zaczynamy od Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego. Dziennikarki opowiadają o tym, jak dużym strategicznym atutem polityka było poparcie Lecha Wałęsy, co pozwoliło mu pełnić ważną funkcję w Kancelarii Prezydenta i wpływać na układ rządu. - Poza tym miał duży talent polityczny, tego mu nie można mu odmówić - mówi Iwona Szpala. W tym czasie zaczyna się dzielenie państwowego koncernu RSW “Prasa-Książka-Ruch”, a postsolidarnościowe partie zaczynają walczyć o poszczególne tytuły i części jego majątku. - Do przetargu stanęła Fundacja Prasowa “Solidarności”, założona przez prezesa Kaczyńskiego i jego bliskich współpracowników z partii, ale ona nie miała pieniędzy na ten zakup i zaczęło się ich szukanie - wyjaśnia Agata Kondzińska. - Dzisiaj byśmy tego przetargiem nie nazwali, tam było wiele poparć, przekonywać politycznych, no ale to były początku, więc dobrze. Jeśli chodzi o konszachty polityczne, to też nie jest tak, jak mówi prezes. Sztandar partii PC został schowany, a wyciągnięto sztandar Fundacji. Tylko zainteresowani wiedzieli, że to te same osoby. Trudno mówić, że tu nie było styku polityki i biznesu - opisuje Iwona Szpala. Moje rozmówczynie mierzą się też z argumentem Jarosława Kaczyńskiego, który przekonuje, że wszystko odbyło się na rynkowych zasadach, bez politycznej protekcji. - Był wtedy osobą nr 2 przy Lechu Wałęsie, miał potężny autorytet. W tamtych czasach umysły ludzkie były nastawione jeszcze na myślenie nieco socjalistyczne. Taki autorytet miał znaczenie. Nie zgadzam się z twierdzeniami Jarosława Kaczyńskiego. Sukces Fundacji Prasowej “Solidarności”, także w pozyskaniu pieniędzy, miał związek z ówczesną pozycją polityczną Porozumienia Centrum i Kaczyńskiego - przekonuje Iwona Szpala.