egipt

Mumia ciężarnej kobiety z zachowanym płodem. Polacy publikują nowe wyniki badań
WIDEO

Mumia ciężarnej kobiety z zachowanym płodem. Polacy publikują nowe wyniki badań

Naukowcy kolejny raz przyjrzeli się ciężarnej mumii wystawionej w Muzeum Narodowym w Warszawie. Badacze z Warszawskiego Projektu Interdyscyplinarnych Badań Mumii (Warsaw Mummy Project) ustalili właśnie, dlaczego płód przetrwał w takiej formie ponad 2 tys. lat. Okazało się, że odpowiada za to nietypowy proces rozkładu. Kobiecie usunięto organy wewnętrzne, pozostawiono płód i obłożono natronem, czyli naturalną solą, która osusza ciało. Płód zaczął "kisić się" wewnątrz ciała matki, w kwaśnym środowisku. Antropolog i archeolożka Marzena Ożarek-Szilke w rozmowie z serwisem PAP "Nauka w Polsce" porównuje ten proces do "efektu beczki na ogórki". Kwas mrówkowy zmienił Ph w ciele kobiety. To spowodowało wypłukiwanie z kości płodu minerałów. Tkanki zaczęły wysychać i mineralizować się, a kości wypłukiwać. Badacze z reguły poszukują kości, a nie tkanek. To dlatego płód, mimo skanowania, pozostawał niezauważalny. Nowe ustalenia pozwolą lepiej przeanalizować mumie innych kobiet. Polscy badacze twierdzą, że to kwestia czasu, kiedy odkryte zostaną kolejne ciężarne mumie. Do Polski sarkofag z niezwykłą zawartością sprzed 2 tys. lat trafił w XIX w. Początkowo uważano, że pod bandażami znajduje się młoda dziewczyna. W okresie międzywojennym odczytano hieroglify wskazujące na mężczyznę - kapłana Hor-Dżehutiego. Dopiero kilka lat temu specjalistyczne skanowanie ujawniło, że to zabalsamowane ciało kobiety. Wiosną 2021 r. Polacy ogłosili, że to pierwsza mumia z zachowanym płodem, co okazało się światową sensacją. Pozostawienie płodu w brzuchu kobiety pozostaje zagadką. Płeć płodu jest nieznana. Wiadomo, że przyczyną śmierci kobiety nie był poród i ewentualne powikłania. Najnowsze wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego opublikowano w czasopiśmie "Journal of Archaeological Science".
Starożytne mumie mogą być nawet 1000 lat starsze, niż zakładano. Rewolucyjne odkrycie w Kairze
WIDEO

Starożytne mumie mogą być nawet 1000 lat starsze, niż zakładano. Rewolucyjne odkrycie w Kairze

Najnowsze badania naukowców z American University w Kairze sugerują, że techniki balsamowania wykorzystywane przez starożytnych Egipcjan mogą być znacznie starsze, niż do tej pory zakładano. Analiza mumii Khuwy wskazuje, że mumifikacja ciał przy pomocy opatrunków mogła mieć już miejsce nawet 1000 lat wcześniej, niż dotychczas sądzili badacze. Sarkofag został odkryty w 2019 roku podczas wykopów na południu Kairu. Znajdująca się mumia w środku utrzymała się w znakomitym stanie. Jednak dopiero badania nekropolii rzuciły nowe spojrzenie na analizę prowadzoną przez ekspertów. Według naukowców Khuwy był wysoko postawionym urzędnikiem państwowym, a odczytane hieroglify w grobowcu wskazują, że mężczyzna mógł być spokrewniony z V dynastią władców Egiptu z 2500- 2300 r.p.n.e. Do tej pory uważano, że mumifikacje z tego okresu polegały na najprostszym zasuszeniu ciała. Oznaczać to może, że wysokiej jakości lniane opatrunki i żywica były używane znacznie wcześniej. Badania starożytnego grobowca wykazały, że do dekoracji pochówku zmarłego wykorzystano barwniki uznawane za królewskie. Może to sugerować, że Khuwy był krewnym faraona Dżedkare, co potwierdziłoby nową teorię. Naukowcy biorą pod uwagę jednak wszystkie inne możliwości, między innymi to, że mumia mogła zostać przeniesiona do innego grobowca. Planowane jest przeprowadzenie datowania węglem, które może rozwiać wszelkie wątpliwości i rzucić nowe światło na historie Starożytnego Egiptu.
Naukowcy ujawnili wygląd starożytnych mumii. Oszałamiająca rekonstrukcja 3D twarzy
WIDEO

Naukowcy ujawnili wygląd starożytnych mumii. Oszałamiająca rekonstrukcja 3D twarzy

To cyfrowa sensacja i narzędzie dla współczesnej kryminalistyki. Naukowcy zrekonstruowali twarze trzech mężczyzn, którzy żyli w starożytnym Egipcie ponad 2 tys. lat temu. Dzięki najnowszej technologii, na podstawie danych DNA pobranych z ich zmumifikowanych szczątków, udało się odtworzyć szczegółowy wygląd 25-latków. Mumie JK2911, JK2134 i JK2888 pochodzą z Abusir el-Melek, starożytnego egipskiego miasta, które dzisiaj jest także stanowiskiem archeologicznym. Zmumifikowane ciała młodych mężczyzn zostały pochowane między 1380 r. p.n.e. a 425 r. n.e. Niemieccy naukowcy z Max Planck Institute for the Science of Human History w Tybindze zsekwencjonowali ich DNA w 2017 r. To była pierwsza rekonstrukcja genomu u starożytnej mumii. Teraz Amerykanie z Parabon NanoLabs stworzyli modele 3D ich twarzy. Naukowcy wykorzystali do tego kryminalistyczne fenotypowanie DNA – metodę, dzięki której określili ich wygląd, rodowód i kolor skóry. Pierwszy raz udało się to wykonać na ludzkim DNA w takim wieku. Mapy cieplne pozwoliły dopracować szczegóły i podkreślić różnice w wyglądzie twarzy mężczyzn. Okazało się, że 25-latkowie mieli jasnobrązową skórę z ciemnymi włosami i oczami. Ich genetyczne cechy wyglądu były bliższe współczesnym mieszkańcom basenu Morza Śródziemnego, mniej samym Egipcjanom. Praca ze starożytnym ludzkim DNA jest niezwykle trudna. Wielowiekowy materiał jest często mocno zniszczony lub zmieszany z DNA bakterii. Niezwykła technologia przetestowana na starożytnych mumiach daje nadzieję. To świetne narzędzie przy odtworzeniu wyglądu lub identyfikacji współczesnych szczątków.
Wrak statku w zatopionym mieście. Tajemnicze odkrycie w Egipcie
WIDEO

Wrak statku w zatopionym mieście. Tajemnicze odkrycie w Egipcie

Naukowcy z Europejskiego Instytutu Archeologii Podwodnej odkryli wrak statku liczący 2200 lat. Znajduje się on w ruinach zatopionego, starożytnego miasta Heraklejon, które było starożytnym miastem portowym Egiptu u wybrzeża Morza Śródziemnego. Z analiz archeologów wynika, że statek został zatopiony w wyniku silnego trzęsienia ziemi, które miało miejsce w II w. p. n. e. Ogromne skalne bloki ze słynnej świątyni Amona uderzyły w niego i sprowadziły na dno. Naukowcy do wykrycia wraku musieli użyć nowoczesnego sonaru, gdyż był on przykryty kilkumetrową warstwą gliny i kamieni. Wstępne oględziny pokazały, że w zatopionym statku nie znajduje się żaden ładunek. Nie wiadomo też jakie towary przewoził w czasie swojej służby. Analiza konstrukcji sugeruje, że pływał on głównie wzdłuż rzeki Nil. Wskazywać ma na to posiadanie przez wrak płaskiej stępki na kadłubie. Statek ma ok. 25 metrów długości. Posiadał ogromny żagiel oraz poruszał się także dzięki grupie wioślarzy. Heraklejon zostało zatopione całkowicie ok. 1000 lat temu. Powodem były serie trzęsień ziemi, które zepchnęły miasto do morza. Zostało odkryte w 2000 roku przez francuskiego archeologa podmorskiego i jednocześnie prezesa Europejskiego Instytutu Archeologii Podwodnej - Francka Goddio. Zespół badawczy Goddio odkrył już wiele ciekawych tajemnic Heraklejonu. Udało im się odkryć na miejscu na przykład starożytne cmentarzysko, które było używane przez Egipcjan 2400 lat temu.
Ukryte pod tynkami. Polacy i Holendrzy uratowali malowidła sprzed tysiąca lat
WIDEO

Ukryte pod tynkami. Polacy i Holendrzy uratowali malowidła sprzed tysiąca lat

Naukowcy z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Historii Uniwersytetu w Amsterdamie upublicznili efekty swojej kilkuletniej pracy nad renowacją syryjskich malowideł sprzed tysiąca lat. Freski odkryto ponad 20 lat temu w kościele Deir al-Surian, który położony jest w północnej części Egiptu. Znajdowały się pod grubą warstwą tynku i innych obrazów, którymi pokryto je w kolejnych latach. Dzięki pracy polskich i holenderskich archeologów można je teraz podziwiać w pełnej krasie. Malowidła wykonali chrześcijańscy mnisi z Mosulu, którzy przybyli do Egiptu w IX wieku. Lokalni duchowni przyjęli ich i dali im pod opiekę kościół Najświętszej Marii Panny w Deir al-Surian. Dr Dobrochna Zielińska, która jest szefową zespołu badawczego, w wywiadzie dla Nauki w Polsce podkreślała nietypowość obrazów. - Są to bardzo skomplikowane wyobrażenia teologicznie, pojawia się na nich na przykład rzadko ukazywany Bóg Ojciec w postaci starca z siwą brodą, czy też unikatowa scena Zaśnięcia Matki Boskiej okadzanej przez Siedem Dziewic znanych tylko z tekstów apokryficznych – mówi dr Zielińska. Nie tylko treść malowideł była zaskakująca dla naukowców. Eksperci zwrócili także uwagę na technikę, którą wykonano malunki. Mnisi zastosowali farby w spoiwie z wosku pszczelego. - To było dla nas zaskoczenie, bo technika ta była znana w Egipcie setki lat wcześniej. Stosowano ją na przykład do zdobienia trumien od I w. Tzw. portrety fajumskie w bardzo realistyczny sposób ukazywały zmarłych. Nie sądziliśmy, że technika ta była znana jeszcze mnichom chrześcijańskim – podkreśla Cristobal Calaforra-Rzepka szef zespołu konserwatorów projektu realizowanego dzięki Narodowemu Centrum Nauki i holenderskiej fundacji Dioraphte. Deir al-Surian znajduje się w Dolinie Natronu, która uważana jest za kolebkę chrześcijańskiego monastycyzmu. Są tam najstarsze klasztory w Egipcie i jedne z najstarszych na świecie działających nieprzerwanie od ok. 1,5 tys. lat.