joe biden (strona 2 z 3)

Wiceminister uderza w USA. Zaskakująca reakcja europosła PiS
WIDEO

Wiceminister uderza w USA. Zaskakująca reakcja europosła PiS

We wtorek odbyło się wirtualne spotkanie prezydentów Joe Bidena i Władimira Putina dotyczące napięcia na granicy z Ukrainą. W oświadczeniu opublikowanym przez Biały Dom czytamy, że Stany Zjednoczone skonsultowały swoje stanowisko z przywódcami Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii - "kluczowymi sojusznikami w Europie". - Pomijanie Ukrainy, a także innych państw Europy Środkowo-Wschodniej w rozmowach USA-Rosja oceniamy negatywnie. To po prostu błąd. Decyzje dotyczące bezpieczeństwa całego regionu powinny być podejmowane w szerszym gronie - stwierdził w rozmowie z WP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Czy Biden pominął Polskę? - Nie pominął. Kilka dni temu odbyła się rozmowa Blinken-Rau. Blinken był w Europie, był na spotkaniu szefów MSZ NATO, OBWE - wszędzie tam polski głos był wypowiedziany, słyszany. Nie bardzo rozumiem takie uwagi, zastrzeżenia. Jesteśmy w Sojuszu, jesteśmy konsultowani tak jak wiele innych państw - komentował tymczasem w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef MSZ, europoseł PiS Witold Waszczykowski. - Być może ministrowi chodziło o bezpośrednią rozmowę prezydentów Biden-Duda. Ale my nie jesteśmy w tak tragicznej, beznadziejnej sytuacji jak wiele innych państw na wschodniej flance, szczególnie państwa bałtyckie. Nie koncentrujmy się na tym, bo to nie jest dzisiaj istotnym problemem. Dziś istotnym problemem jest agresywna polityka Putina i Łukaszenki, który rozgrywa jego scenariusz - jak się wspólnie temu przeciwstawić, a nie jak wygląda kuchnia, kulisy naszej części świata - dodał Waszczykowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
WIDEO

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Rekordowa fala upałów w historii USA. Dramatyczna walka z dzikimi pożarami
WIDEO

Rekordowa fala upałów w historii USA. Dramatyczna walka z dzikimi pożarami

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie odnotowuje się obecnie rekordowe pomiary temperatur. W wielu miejscach zachodnich stanów temperatura dochodzi nawet do 50 st. Celsjusza. Fala upałów przyniosła ze sobą pożary na ogromną skalę. Służby pożarnicze toczą nierówną walkę z żywiołem w Kalifornii oraz Oregonie. Sytuacja jest trudna do opanowania, gdyż miejsc pojawiania się ognia jest wiele i szybko się rozprzestrzeniają. Prezydent Joe Biden podczas spotkania z władzami zachodnich stanów w środę (30 czerwca) powiedział, że to największe zagrożenie pożarowe w historii USA. Najgorsza sytuacja jest właśnie w Kalifornii oraz w Oregonie i Waszyngtonie. Co ciekawe, o ile w Kalifornii o tej porze roku odnotowywało się duże temperatury, o tyle w Oregonie i Waszyngtonie, które są północnymi Stanami, największe do tej pory temperatury osiągały ok. 30 st. Celsjusza. W mieście Salem w Oregonie słupki termometrów pokazały 47,2 st. C w cieniu. To największa temperatura odnotowana w historii tego miasta. Na lotnisku w Portland w Oregonie słupki rtęci pokazały natomiast 46 st. Celsjusza. To również rekordowe pomiary. Prezydent Joe Biden powiedział w środę, że przyczyną takiego obrotu spraw jest bez wątpienia ocieplanie klimatu. To połączenie suszy i rekordowych upałów powoduje powstawanie dzikich pożarów, które zagrażają zamieszkałym terenom. Zapowiedział także dofinansowanie struktur federalnych zajmujących się walką z pożarami oraz podwyżki dla strażaków.
Inauguracja Joe Bidena. Aleksander Kwaśniewski: to próba powrotu do normalności, łatwo nie będzie
WIDEO

Inauguracja Joe Bidena. Aleksander Kwaśniewski: to próba powrotu do normalności, łatwo nie będzie

- Wybór Joe Bidena to próba powrotu do normalności w Ameryce, ale łatwo nie będzie. To szansa na to, że Ameryka będzie przewidywalna, kompetentna, gotowa do współpracy - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie "Tłit". Pytany, czy lepiej będzie się pracowało polskim władzom z Bidenem niż z Trumpem, stwierdził, że "nie przewiduje, by Polska z Bidenem miała jakieś duże kłopoty". - Biden Polskę zna, lubi, docenia naszą rolę w Europie Środkowej. Nie jest małostkowy, nie będzie pamiętał, że gratulacje przesłano mu za późno - mówił Kwaśniewski. Podkreślił, że "na pewno nie powinno być w relacjach polsko-amerykańskich lizusostwa, które było w stosunku do Trumpa". - Istotna różnica to to, że Biden będzie chciał przywrócić dobre kontakty z UE. To oznacza, że Polska powinna być silniejsza wewnątrz UE, niż jest. Nie wiem, czy PiS jest mentalnie gotowy, by powalczyć o przywrócenie naszej większej roli w UE, co oznacza rezygnację ze sporów jak praworządność - mówił Kwaśniewski. - Biden jest na wskroś związany z ideami demokratycznymi i na pewno - czy on, czy jego ludzie - będą zwracali uwagę na stan praworządności w wielu krajach, nie tylko w Polsce. Nie liczyłbym tutaj na taryfę ulgową. Trzeba być gotowym do nierobienia głupstw z polskiej strony - podsumował były prezydent.
Natalia Durman Natalia Durman