księżyc (strona 2 z 5)

Widzieli jak się rozpadał. Niewielu wie, że było o włos od tragedii
WIDEO

Widzieli jak się rozpadał. Niewielu wie, że było o włos od tragedii

Neil Armstrong, Buzz Aldrin i Michael Collins. Każdy zna co najmniej dwa nazwiska z tej trójki. To oni 50 lat temu jako pierwsi stanęli na Księżycu i na zawsze zapisali się w historii ludzkości. Misja Apollo 11 była niebezpieczna. Kilkukrotnie było naprawdę blisko, aby zakończyła się tragedią. Jedno z takich wydarzeń, nieznane dotąd właściwie w ogóle, opisuje w swojej książce dziennikarka naukowa Nancy Atkinson. Według autorki, astronauci znaleźli się o włos od śmierci podczas lądowania na Ziemi. Statek kosmiczny Apollo 11 składał się z dwóch części: modułu serwisowego (SM) i modułu dowodzenia (CM). Tylko ten drugi miał osłonę termiczną, pozwalającą wytrzymać wejście w atmosferę. Dlatego 15 minut przed lądowaniem, moduł serwisowy został odłączony od modułu dowodzenia. Niepotrzebna część statku kosmicznego miała ominąć atmosferę. Tak się jednak nie stało. Moduł serwisowy leciał za kapsułą z astronautami tak blisko, że widzieli go z okna. Nikt nie przewidział takiego rozwoju wydarzeń. Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Moduł serwisowy rozgrzał się do czerwoności i rozleciał na płonące części. Gdyby choć jedna z nich uderzyła w kapsułę z astronautami, mogłoby dojść do katastrofy. Podczas wejścia w atmosferę, kapsuła nie miała łączności z centrum dowodzenia. Nikt nie zdawał sobie sprawy z problemu. Zdarzenie wyszło na jaw dopiero podczas podsumowania misji, kilka tygodni po lądowaniu. Okazało się, że podobne niebezpieczeństwo zagrażało też załogom wcześniejszych misji Apollo. Sprawozdania z misji przez jakiś czas były utajnione, opinia publiczna dowiedziała się więc o tym dużo później.