newsroom (strona 10 z 30)

Nowe obostrzenia. Lockdown to jeszcze mało? Polityk PiS szczerze do bólu o sytuacji
4:25

Nowe obostrzenia. Lockdown to jeszcze mało? Polityk PiS szczerze do bólu o sytuacji

Lockdown w Polsce będzie obowiązywał od 27 marca do 9 kwietnia. Wszystko po to, by złagodzić przebieg trzeciej fali koronawirusa i odciążyć już przepełnione szpitale, które są na skraju wydolności. Stanisław Karczewski, senator PiS i lekarz był gościem programu "Newsroom" WP, w którym opowiedział o sytuacji w swojej placówce. – Jeśli już jesteśmy przy pacjentach, których ja przyjmowałem i leczyłem (…), to w porównaniu z pacjentami, którzy byli przyjmowani w drugiej fali epidemii, stan chorych jest dużo, dużo cięższy – powiedział. Dodał, że obecnie do szpitala, w którym pracuje, trafia znacznie więcej potrzebujących opieki medycznej. – Do mojego niewielkiego szpitala na podjeździe ustawiło się kilka karetek z chorymi. Wszystkich przyjmowaliśmy – relacjonował Karczewski. Jak dodał, łącznie w "dwadzieścia kilka" godzin przyjęli 57 pacjentów, zapewniając wszystkim łóżka. – Stan chorych jest zdecydowanie cięższy, tych przyjmowanych do szpitali w obecnej fazie epidemii. Chorują ludzie młodsi niż poprzednio i przebieg choroby jest nieobliczalny – zaznaczył. Wyjaśnił również, że przyjmując pacjenta z COVID-19 trudno określić, jakie nasilenie będzie miała choroba. Powiedział też, że kontaktował się dziś z pracownikami swojego szpitala i otrzymał dramatyczne wieści. – Z przerażeniem dowiedziałem się o zgonie kilku pacjentów, których przyjmowałem. Wcale nie byli w takim bardzo ciężkim stanie – ostrzegał.
Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę
2:56

Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, nie lubi sposobu zachowania, który w skrócie można nazwać nieposłuszeństwem - tak uważa były polityk PiS, a obecnie senator PSL Jan Filip Libicki. Powiedział, że przez 8 lat sam był członkiem PiS-u i podpisywał wówczas "różne projekty z agendy konserwatywnej, również w kwestii aborcji". – I wiem, że wbrew temu co się mówi w opinii publicznej, podpisanie takiego projektu jest narażeniem się prezesowi Kaczyńskiemu. Prezes Kaczyński nie lubi takich projektów, bo uważa, że one stwarzają polityczny kłopot - mówił gość programu Newsroom". Pytany o to, czy jako polityk partii rządzącej Bartłomiej Wróblewski będzie niezależnym RPO, odparł, że w tej kwestii istnieje kilka możliwości – "dwa plusy i jeden minus". – Mogę podać 3 przykłady. Dwa, które świadczą moim zdaniem o pewnej niezależności pana Wróblewskiego i jeden, który przeczy temu, że będzie niezależny na dziś – oznajmił gość programu. - Jeśli pan Wróblewski był tym, który prowadził wniosek do TK likwidację przesłanki eugenicznej dla aborcji, z całą pewnością nie punktował u prezesa Kaczyńskiego – oznajmił. Drugim przykładem, który podał Libicki, była kwestia piątki dla zwierząt. Zdaniem senatora PSL, kiedy Bartłomiej Wróblewski już wiedział, że może być kandydatem na RPO, zdecydował się "na głosowanie przeciwko projektowi, który firmował Jarosław Kaczyński". – Za co został zawieszony w prawach członka PiS – zaznaczył Libicki. – To są dwa plusy, a jeden minus jest zasadniczy. Pan Wróblewski jest doktorem prawa konstytucyjnego i on budował argumentację PiS-u do ataku na TK i na prezesa Rzeplińskiego osobiście, który wobec tych ataków zachowywał się niezwykle godnie i z honorem. I to jest duży minus – podsumował parlamentarzysta.
Stanisław Dziwisz zostanie ukarany? Ksiądz Isakowicz-Zaleski prosto z mostu
3
5:54

Stanisław Dziwisz zostanie ukarany? Ksiądz Isakowicz-Zaleski prosto z mostu

Gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski był ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchownego zapytano m.in. o to, jaka ewentualnie kara może czekać kard. Stanisława Dziwisza. Pytanie padło w związku z zawiadomieniem komisji ds. pedofilii skierowanym do prokuratury. Stanisław Dziwisz ma być jednym z wymienionych w nim hierarchów. - Ksiądz kardynał jest ciągle postacią numer jeden w episkopacie Polski. Ciągle się powołuje na przyjaźń z papieżem Janem Pawłem II - mówił ksiądz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą. - Ja nie jestem prawnikiem. Mogę powiedzieć od strony kościelnej, że za czasów pontyfikatu Jana Pawła II, ale także jego następców: Benedykta XVI i obecnego papieża Franciszka, który jest bardzo radykalny w tych sprawach, są sytuacje, że przełożeni są odsunięci. Nawet jeżeli są emerytowani, pociągnięci są do odpowiedzialności kościelnej, karnej. Także do wydalenia do stanu świeckiego - powiedział gość Wirtualnej Polski, komentując możliwe konsekwencje, jakie może ponieść kardynał Stanisław Dziwisz. - Prawo świeckie obowiązuje wszystkich obywateli - dodał ksiądz Isakowicz-Zaleski. Duchownego zapytano o to, czy możliwe jest, że Stanisław Dziwisz publicznie przeprosi. - Chciałbym, żeby do tego doszło - stwierdził kapłan i dodał, że "nawrócenie dotyczy wszystkich".