pis (strona 9 z 82)

Nagle Jerzy Owsiak zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego
3:20

Nagle Jerzy Owsiak zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego

Gościem programu "Newsroom" WP był szef Jerzy Owsiak. Szef WOŚP zwrócił się z apelem, którego adresatem był prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Panie prezesie Jarosławie Kaczyński. Zajmujemy się zakupami od 28 lat i dokładnie wiemy, jakie trzeba spełnić procedury w państwie polskim kupując sprzęt za pieniądze publiczne. Bardzo często mówimy o tym, bo my mamy procedury konkursu ofert, które pozwalają kupować jeszcze lepiej, bez żadnej sytuacji, które są dwuznaczne, które mogą być nawet kryminogenne, ponieważ w zamówieniach publicznych ważną rolę odgrywa cena, ona zbiera najwięcej punktów. U nas liczy się nie cena, tylko jakość - mówił Owsiak nawiązując do głośnej sprawy respiratorów zakupionych przez Ministerstwo Zdrowia od handlarza bronią po zawyżonych cenach. 1,2 tys. respiratorów MZ nabyło za 200 mln zł. - 200 mln zł wydano na respiratory o których nic nie wiedzieliśmy. W momencie gdy były one kupowane, były najdroższymi respiratorami na świecie. Respiratory, których nazw nawet nie znamy. My w respiratorach siedzimy bardzo mocno. Wiemy, jakie firmy na świecie produkują najlepsze albo dobre respiratory - mówił Owsiak zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego. Przypomniał, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nabyła 84 respiratory - wszystkie z gwarancją i serwisem. - Jeżeli pan uważa, że kupno 2 tys. respiratorów nieznanego pochodzenia, które przychodziły do nas bez wszystkich elementów z których się składa respirator, że możemy o tym powiedzieć, że jest wszystko w porządku, że służby które to sprawdzały mogą powiedzieć, że jest wszystko w porządku, to otacza się pan służbami, które są nieprofesjonalne, które się na tym nie znają - powiedział szef WOŚP. Owsiak podkreślił też, że przez cały okres działania Orkiestry, fundacja ani razu nie spotkała się z jakimikolwiek zastrzeżeniami do kupionego przez nią sprzętu - Panie prezesie, kieruję te słowa do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, proszę użyć całej swojej władzy, wszystkich swoich możliwości, aby tę sprawę wyjaśnić do samego końca. Co się dzisiaj dzieje z pieniędzmi, które zostały na to wydane, co się dzieje z urządzeniami tej nijakiej jakości, które nie trafiły do szpitala - dodał.
Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę
2:56

Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, nie lubi sposobu zachowania, który w skrócie można nazwać nieposłuszeństwem - tak uważa były polityk PiS, a obecnie senator PSL Jan Filip Libicki. Powiedział, że przez 8 lat sam był członkiem PiS-u i podpisywał wówczas "różne projekty z agendy konserwatywnej, również w kwestii aborcji". – I wiem, że wbrew temu co się mówi w opinii publicznej, podpisanie takiego projektu jest narażeniem się prezesowi Kaczyńskiemu. Prezes Kaczyński nie lubi takich projektów, bo uważa, że one stwarzają polityczny kłopot - mówił gość programu Newsroom". Pytany o to, czy jako polityk partii rządzącej Bartłomiej Wróblewski będzie niezależnym RPO, odparł, że w tej kwestii istnieje kilka możliwości – "dwa plusy i jeden minus". – Mogę podać 3 przykłady. Dwa, które świadczą moim zdaniem o pewnej niezależności pana Wróblewskiego i jeden, który przeczy temu, że będzie niezależny na dziś – oznajmił gość programu. - Jeśli pan Wróblewski był tym, który prowadził wniosek do TK likwidację przesłanki eugenicznej dla aborcji, z całą pewnością nie punktował u prezesa Kaczyńskiego – oznajmił. Drugim przykładem, który podał Libicki, była kwestia piątki dla zwierząt. Zdaniem senatora PSL, kiedy Bartłomiej Wróblewski już wiedział, że może być kandydatem na RPO, zdecydował się "na głosowanie przeciwko projektowi, który firmował Jarosław Kaczyński". – Za co został zawieszony w prawach członka PiS – zaznaczył Libicki. – To są dwa plusy, a jeden minus jest zasadniczy. Pan Wróblewski jest doktorem prawa konstytucyjnego i on budował argumentację PiS-u do ataku na TK i na prezesa Rzeplińskiego osobiście, który wobec tych ataków zachowywał się niezwykle godnie i z honorem. I to jest duży minus – podsumował parlamentarzysta.