pleśń

"Czarny grzyb" w Indiach. Śmiertelna infekcja u pacjentów z COVID-19
WIDEO

"Czarny grzyb" w Indiach. Śmiertelna infekcja u pacjentów z COVID-19

"Czarny grzyb" atakuje zakażonych na koronawirusa w Indiach. Tamtejsi lekarze ostrzegają przed rzadką i potencjalnie śmiertelnie niebezpieczną infekcją grzybiczną nazwaną murkomykozą. Powoduje ją grupa pleśni z rodzaju mucormycetes, które występują w glebie i powietrzu, a także np. rozkładającej się materii organicznej (gnijących liściach, kompoście). Pleśń może przedostać się do organizmu drogą oddechową lub przez skaleczenia, otarcia. Dostaje się do krwioobiegu i atakuje takie organy jak mózg, oczy, śledziona, serce. Ten rodzaj grzyba jest szczególnie groźny dla osób z osłabionym układem odpornościowym, w tym cukrzyków. Do zakażenia wystarczą mniej sterylne warunki. "Czarny grzyb" atakuje głównie płuca, rzadziej narządy jamy brzusznej lub skórę. Po diagnozie pacjent wymaga pilnego podania właściwych leków, a w zaawansowanych przypadkach chirurgicznego usunięcia zajętych tkanek. Jak donosi The New York Times, coraz większa liczba pacjentów z wirusem COVID-19 w Indiach choruje na tą rzadką infekcję. W stanie Maharasztra, gdzie znajduje się Bombaj, mukormykozą po wyleczeniu z COVID-19 zaraziło się 200 ozdrowieńców. 8 osób zmarło. Podobne przypadki zakażeń i wzrost liczby zgonów odnotowuje się w innych częściach kraju. Jeden z pacjentów musiał mieć usunięte oko z obawy szybkiego rozprzestrzenia się pleśni z oczu do mózgu. Jak podaje BBC, statystycznie nawet połowa przypadków zakażeń murkomykozą może skończyć się śmiercią.
Zagrożenie dla zdrowia. Niewidoczna i niebezpieczna pleśń
WIDEO

Zagrożenie dla zdrowia. Niewidoczna i niebezpieczna pleśń

Na wielu produktach takich jak chleb czy warzywa i owoce często pojawia się pleśń. Zwykle bywa tak, że odcina się kawałek widocznym nalotem, a resztę produktu się spożywa. W końcu chodzi o to, aby nie marnować żywności. Czasami też po prostu nie zwraca się uwagi na fakt, że dany produkt jest już poza terminem ważności. Taka sytuacja rodzi duże zagrożenie dla zdrowia, gdyż niektóre rodzaje grzybów są bardzo szkodliwe. Przykładem jest pleśń Penicillium crustosum, która chętnie rozwija się np. na chlebie. Jest silnie toksyczna i bardzo szybko rozprzestrzenia się, mimo że widać jej zielonkawy kolor tylko na części produktu. Nie należy odkrajać takiego kawałka i spożywać resztę produktu, gdyż zarodniki pleśni z pewnością są obecne w całym produkcie, nawet jeśli nie widać ich na pierwszy rzut oka. Do najczęstszych objawów zatrucia pleśnią należą zaburzenia prawidłowej pracy układu pokarmowego, tj. zmęczenie, wymioty, biegunka, ból brzucha, ból głowy, wymioty, bóle stawów, zaburzenia krzepliwości krwi, problemy z koncentracją i pamięcią, a nawet utrata przytomności. W przypadku wystąpienia któregoś z tych objawów krótko po zjedzeniu produktu, co do którego jest podejrzenie o możliwości pojawienia się na nim pleśni, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Najbardziej skutki zatruciem pleśnią mogą odczuć osoby starsze oraz dzieci.
WIDEO

Spleśniały chleb. Pod żadnym pozorem go nie jedz

Zdarza się, że robią sobie kanapkę odkrywamy, że na chlebie jest pleśń. Takie pieczywo powinno w całości natychmiast znaleźć się w koszu. Nie wystarczy odkroić spleśniały kawałek. Dlaczego? Otóż "czysta" część bochenka wcale nie jest czysta. Jest również przerośnięta pleśnią, mimo że tego nie widzimy. Pleśnie to grzyby, a zielony czy szary nalot widoczny na wierzchu to owocniki. Tak samo jak grzyby, które rosną w lesie. Pod kapeluszami, w glebie, znajduje się mająca często ogromne rozmiary grzybnia. To samo dzieje się w chlebie. Dotyczy to również krojonych bochenków i np. resztki pieczywa leżącej w tej samej torebce czy pojemniku. Owocniki pleśni wytwarzają niewidoczne gołym okiem zarodniki, którymi jest pokryty jest cały chleb. Dlaczego jednak nie powinniśmy jeść spleśniałego pieczywa, skoro jemy na przykład sery pleśniowe? Istnieją tysiące różnych gatunków pleśni. W przypadku sera producent używa konkretnego, nieszkodliwego gatunku. Na spleśniałym jedzeniu często jest ich co najmniej kilka, w tym te wytwarzające trujące i groźne mykotoksyny. Spleśniałego jedzenia nie należy też używać do gotowania. Wysoka temperatura owszem zabija bakterie ale nie rozkłada produkowanych przez pleśnie szkodliwych mykotoksyn. Spleśniały chleb powinien więc lądować w koszu w całości, tak samo spleśniałe owoce, dżemy i wszelkie inne produkty.