rosja (strona 7 z 77)

Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja
6:25

Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Wiceminister uspokaja

- Rosyjski gaz już nie płynie do Polski - przekazał w programie "Tłit" wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. - Oprócz tego, że Rosjanie odcięli gaz do Polski, mamy do czynienia ze wstrzymaniem dostaw gazu do Litwy i Bułgarii, co świadczy o tym, że to działanie polityczne, które jest pewnie reperkusją dotyczącą działań Zachodu jeśli chodzi o agresję na Ukrainę - podkreślił. Ozdoba poinformował, że nasze magazyny są zapełnione w 76 proc. - Możemy być spokojni, dlatego że - po pierwsze - jesteśmy już po sezonie grzewczym, po drugie - magazyny dają nam gwarancję, gdybyśmy nie mieli innego źródła dostaw do Polski niż rurociąg jamalski, że kilka miesięcy jesteśmy w stanie funkcjonować - wyjaśnił. Wiceminister podkreślił też, że nasze magazyny będą sukcesywnie zapełniane. - Do Polski gaz jest dostarczany gazoportem, mamy własne wydobycie, za chwilę oddany do użytku będzie Baltic Pipe. (...) Od maja mamy uruchomione połączenie z Kłajpedą - wymieniał. - Sytuacja jest stabilna. Nic nie wskazuje na to, żebyśmy byli w dużym niebezpieczeństwie, (...) żeby dostawy do polskich domów, do przemysłu, były przerwane - zapewnił Ozdoba. Ostro skrytykował przy tym byłego premiera Waldemara Pawlaka za jego wypowiedzi nt. Baltic Pipe. Nazwał go "szkodnikiem" i "osobą niebezpieczną dla Polski, dla Europy". - Pytanie o ewentualne związki biznesowe, o intencje. Być może to drugi Schroeder, który pojawia się na polskiej scenie politycznej - stwierdził polityk Solidarnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Przerażający krajobraz walk w Donbasie. ''Nie ma dla nas drogi powrotnej''
2:38

Przerażający krajobraz walk w Donbasie. ''Nie ma dla nas drogi powrotnej''

W Donbasie trwa regularna wymiana ognia. Ukraińskie wojsko podaje, że Rosja ostrzeliwuje wsie i małe miasteczka, które znajdują się na terenach kontrolowanych przez Ukraińców w Donbasie. Reporterzy brytyjskiej telewizji Sky News towarzyszyli z kamerami ukraińskim żołnierzom we wtorek (26 kwietnia). Ekipa odwiedziła wieś Ołeksandriwka w obwodzie chersońskim, która miała być zbombardowana przez Rosję. W wywiadzie dla reporterów Sky News ukraińscy żołnierze powiedzieli, że w ostatnich dniach udało się ewakuować praktycznie całą ludność cywilną z tamtych terenów. Ludzie w nalotach tracili cały dobytek życia. W razie pojawienia się tu rosyjskich żołnierzy, mogłaby im grozić śmierć, podobnie jak mieszkańcom miasta Bucza. - To nie jest ich wojna. Tutaj były dzieci i trzeba było je ewakuować – powiedział ukraiński medyk wojskowy. Ukraina zwiększa swoje siły we wschodniej części kraju i jest gotowa odpierać ciągłe ataki ze strony Rosjan. Żołnierze nie obawiają się rosyjskich czołgów i żołnierzy. Są pewni, że sobie z nimi poradzą. To, czego się boją, to użycie przez Rosję broni masowego rażenia, np. broni chemicznej lub jądrowej. Na to Ukraina nie ma odpowiedzi. - Większość z rosyjskich żołnierzy nie rozumie, co tu robi i gdyby chociaż niektórzy z nich mieli mózg, zrozumieliby, że są mordercami i okupantami – stwierdził przed kamerą jeden z ukraińskich medyków.
Opcje
Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości
4:48

Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości

Ukraińskie wojsko ujawniło tożsamość żołnierza, który przeszedł na stronę wroga, a następnie wrócił w ręce Ukraińców. Agnieszka Kopacz w programie "Newsroom" pytała generała Mirosława Różańskiego, czy opublikowanie jego danych jest dobrym ruchem ze strony ukraińskiego wojska. - Wojna, którą obserwujemy w Ukrainie, jest prowadzona w sposób absolutnie wykraczający poza standardy. Kwestia dotycząca zdrady i postępowania tych, którzy przechodzą na stronę okupanta i stronę agresora, powinna być potępiana. Przedstawianie go własnemu społeczeństwu oraz informowanie, że władze ukraińskie wiedzą o nim tak dużo, uważam za właściwy. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo są czynne, aktywne i są w stanie zdefiniować zdrajców. Z drugiej strony, te osoby powinny mieć sygnał ostrzegający, że nie warto, bo taka postawa będzie napiętnowana. Nie stawałbym po stronie tych, którzy mówią tu o ochronie dóbr osobistych. Nie! Zdrajców należy potępiać, piętnować i publicznie ich przedstawiać. Nie zawahałbym się, gdybym miał podejmować tego typu decyzje - stwierdził. Agnieszka Kopacz dopytywała też o dalsze losy Mariupola. - Kluczowe jest to, że zbliżamy się do 9 maja. Rosjanie zrobią wszystko, aby móc zakomunikować Putinowi spektakularny sukces. Sukcesem byłoby zdobycie Mariupola i utworzenie korytarza lądowego między Krymem a Rosją. Nie zawahają się przed niczym, są w stanie użyć broni, która jest zakazana. Bezwzględność Rosjan będziemy obserwować w najbliższych dniach. Nie powinno być wątpliwości, że armia ukraińska powinna być wspierana, Ukraina nie tylko powinna obronić swoje terytorium. Nie! Ukraina powinna wygrać tę wojnę. Tutaj nie może być już sytuacji, w której zastanawiamy się, czy jakaś broń jest ofensywna, czy defensywna. Każdy system broni, który pozwoli wygrać tę wojnę, powinien być przekazywany w ręce Ukraińców - podkreślił gen. Różański.
Opcje
Andrzej Duda w Ukrainie. Polityk opozycji jasno ocenił wizytę prezydenta
4:43

Andrzej Duda w Ukrainie. Polityk opozycji jasno ocenił wizytę prezydenta

Andrzej Duda wraz z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii udał się do Ukrainy. W Kijowie przywódcy mają spotkać się z Wołodymyrem Zełenskim.- To są dobre ruchy w działaniach prezydenta. To trudny czas, ale mam satysfakcję, kiedy mogę czasem powiedzieć coś dobrego o polityce Andrzeja Dudy, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Paweł Kowal. Poseł Koalicji Obywatelskiej dodał, że w obecnej sytuacji, dla Polski ważne byłoby też "wyprostowanie"naszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz zamknięcie sporu o sądownictwo z Komisją Europejską. W ocenie Kowala, wizyta prezydentów w Kijowie ma głównie znaczenie symboliczne, jednak takie "akty wsparcia" - jak dodał - "są teraz kluczowe". - Ale jeszcze bardziej niż symbolicznego wsparcia, Ukraina potrzebuje amunicji - podkreślił polityk. Wskazał też na pewną zmianę w postrzeganiu sytuacji w Ukrainie wśród elit europejskich. - Kiedy Josep Borrell mówi, że ta wojna rozstrzygnie się na polu bitwy, to znaczy, że zmieniły się czasy. Przed 24 lutego szef dyplomacji europejskiej nigdy by czegoś takiego nie powiedział. U wielu polityków zachodzi przełom. Rozumieją, że losy Ukrainy, ale także losy Polski i UE, rozstrzygną się być może w nadchodzącej bitwie o Donbas - oświadczył gość WP. Jak mówił, "wojna w Ukrainie jest nasza, choć nie bierzemy w niej udziału". - Istnieje ścisły związek między tym, jak potoczą się losy tej wojny, a przyszłymi losami Polski - podkreślił. Kowal ocenił ponadto, że Putin "przekroczył wszystkie czerwone linie". Według niego, Zachód więcej ryzykuje stawiając na przeczekanie konfliktu w Ukrainie, niż aktywnie działając na rzecz powstrzymania inwazji Rosji.
Maciej Zubel

M. Zubel

Opcje