WAŻNE
TERAZ

CBA w Ministerstwie Środowiska

rpo

RPO o Pegasusie. Nie ma wątpliwości
WIDEO

RPO o Pegasusie. Nie ma wątpliwości

- Nie wykluczam, że w pewnych sytuacjach, np. w przypadku przestępstw o charakterze terrorystycznym, wykorzystanie tego typu instrumentu (Pegasusa - red.) może okazać się konieczne, natomiast w moim przekonaniu polskie prawo jest nieprzygotowane do tego, by ten instrument stosować - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich. - Jeśli Pegasus miałby być wykorzystywany przez polskie służby w celu kontroli operacyjnej, należałoby przeprowadzić postępowanie ustawodawcze i dokonać stosownej nowelizacji przepisów obecnych ustaw, które regulują te kwestie - przekonywał. Wiącek podkreślił, że "inwigilacja jest tak daleko idącą ingerencją w prywatność człowieka, że wymaga jednoznacznej, precyzyjnej, niewątpliwej podstawy prawnej w akcie o randze ustawy". W ocenie RPO "należy wzmocnić nadzór niezależnych organów nad kontrolą operacyjną". - W tej chwili kontrola sądu jest iluzoryczna. Sąd wyraża zgodę na inwigilację, a potem nie ma żadnych instrumentów, żeby zweryfikować czy ta zgoda została w sposób poprawny wykonana, czy w sposób poprawny przeprowadzono czynności operacyjne - tłumaczył. Zdaniem Wiącka "należałoby też powołać, tak jak jest w niektórych innych krajach, niezależny organ centralny, który zajmowałby się nadzorem nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi prowadzonymi przez służby, do którego każdy mógłby złożyć skargę, który miałby kompetencje kontrolne względem służb". RPO przekazał, że w najbliższym czasie ma zamiar poprosić odpowiednie organy o rozważenie wprowadzenia zmian prawnych, aby uzgodnić polski stan prawny z prawem międzynarodowym.
Natalia Durman Natalia Durman
"Głosów na Marcina Wiącka może zabraknąć". Przecieki z Sejmu ws. RPO
WIDEO

"Głosów na Marcina Wiącka może zabraknąć". Przecieki z Sejmu ws. RPO

We wtorek Sejm ma podjąć piątą już próbę wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatami tym razem są: zgłoszona przez klub PiS senator Lidia Staroń (bezpartyjna) oraz prawnik, prof. Marcin Wiącek, popierany przez kluby KO, Lewicy i KP-PSL, koła: Polska 2050 i Polskie Sprawy oraz niektórych posłów Zjednoczonej Prawicy, m.in. lidera Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina. Jaki będzie efekt głosowania? - Chciałbym, żeby wybrany był dziś prof. Wiącek. Wierzę, że Gowin nie będzie po raz kolejny wyginał śmiało ciała i doprowadzi do sytuacji, w której rzeczywiście zagłosuje tak, jak podpisał pod wnioskami. Czy starczy głosów na to? Zaczynam od poranka wątpić. Wszystko wskazuje, że niektórzy posłowie mogą się z tego wyłamać - mówił we wtorek rano w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Są posłowie, którzy zaczynają kluczyć, mówiąc, że zobaczymy, przecież pani Staroń będzie pierwsza głosowana, może zagłosujemy za dwójką. A wiadomo, że jak zostanie wybrany rzecznik, to drugiego głosowania nie ma. Więc może się okazać, że znowu mamy do czynienia z grą medialną - tłumaczył. Dopytywany, którzy posłowie "kluczą", odparł: - Na korytarzu sejmowym widać, że nie wszyscy z Konfederacji zagłosują "za", blok Kukiza zagłosuje przeciwko i pewnie kilku posłów od Gowina się wstrzyma. To powoduje, że głosów na Wiącka może zabraknąć.
Natalia Durman Natalia Durman