sylwester

Jaki jest wymarzony Sylwester dla COVID-19? "Wirus nie pójdzie spać"
WIDEO

Jaki jest wymarzony Sylwester dla COVID-19? "Wirus nie pójdzie spać"

- Bezpośrednie bezpieczeństwo każdego z nas zależy od naszych zachowań. Nie od władz, nie od ludzi gdzieś z dala od nas, tylko po prostu każdy z nas ma swoje bezpieczeństwo we własnym ręku - mówił w programie "Newsroom" WP dr Paweł Grzesiowski. Przestrzegał, że spotkania towarzyskie stwarzają bardzo dobre warunki do rozprzestrzeniania się COVID-19. - Imprezy to są miejsca dla wirusa wymarzone. Jest tam dużo ludzi, zamknięte pomieszczenia, głośne rozmowy, często jakaś konsumpcja. To są momenty idealne dla wirusa - tłumaczył. Grzesiowski podkreślił, że aby zminimalizować ryzyko zakażenia w takiej sytuacji, wszyscy uczestnicy przyjęcia sylwestrowego powinni być zaszczepieni i przetestowani niedługo przed jego rozpoczęciem. Prowadzący program Mateusz Ratajczak pytał też o "Sylwester Marzeń" organizowany przez TVP w Zakopanem. - Pamiętam koncert zorganizowany w Portugalii mniej więcej rok temu, gdzie wszyscy uczestnicy byli przetestowani. Tam było kilkanaście tysięcy osób i nikt się w czasie tej imprezy nie zaraził. Więc można sobie wyobrazić imprezę pod gołym niebem, która nie będzie jednym wielkim koronaparty - odparł gość WP. Jak dodał, jeżeli restrykcje obowiązujące w trakcie wydarzenia okażą się fikcyjne "to niestety należy się spodziewać, że będzie to covidowa impreza, która skończy się wieloma zakażeniami i być może hospitalizacjami, a nawet przypadkami śmiertelnymi". Grzesiowski podkreślił, że mimo iż część restrykcji została zniesiona na tą jedną noc to "wirus nie pójdzie spać". - On czeka na takie okazje i będzie z całą pewnością bardzo aktywny - oświadczył.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się
WIDEO

Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się

Sylwester jest dla ludzi widowiskową nocą, dla zwierząt bywa niezwykle traumatyczną. Władze Warszawy kolejny rok z rzędu odwołały miejski pokaz fajerwerków, który zastąpi pokaz laserowy. Wszystko w trosce m.in. o zwierzęta. Podobne decyzje podejmują włodarze innych miast. - Brak pokazu fajerwerków to większy spokój dla naszych pupili. Co roku apelujemy, by także we własnym zakresie ograniczać fajerwerki - tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa m. st. Warszawy. - Jasne, że sylwester to szczególny moment, ale po pierwsze chodzi o kwestie związane z bezpieczeństwem, a po drugie o dobrostan naszych zwierzaków, z których większość boi się huku i głośnych wystrzałów – dodaje. Warto odpowiednio przygotować domowe zwierzęta, szczególnie psy, które najgorzej znoszą huk petard i fajerwerków. Pomoże w tym wcześniejsza wizyta u weterynarza i podanie środków uspokajających. Jeśli nie mieliśmy na to czasu, zadbajmy o komfort pupili bezpośrednio 31 grudnia. - Przestrzeń powinna być jak najbardziej komfortowa. Najlepiej wyciszyć pomieszczenie, zasłonić okna, pamiętać o ulubionych kocach psa i legowisku, należy też zadbać o smaczki. Warto wtedy być ze swoim psem. Na spacer wychodzimy odpowiednio wcześniej i staramy się "zmęczyć" zabawą naszego pupila - wyjaśnia Paweł Lachowicz, behawiorysta i trener psów, piedszkole.pl. – Nie zabieramy psa na zabawę sylwestrową, do dużego grona ludzi, unikamy też miejsc zatłoczonych i bardzo głośnych – dodaje ekspert.
Miejski sylwester w Warszawie odwołany. Rzeczniczka ratusza o decyzji prezydenta
WIDEO

Miejski sylwester w Warszawie odwołany. Rzeczniczka ratusza o decyzji prezydenta

Drugi rok z rzędu Warszawa nie zorganizuje miejskiego sylwestra. Podobnie jak w 2020 r., wszystko przez pandemię COVID-19. - Pamiętamy miejskie sylwestry z gwiazdami, fantastyczne imprezy w Warszawie, jednak jesteśmy odpowiedzialni i nie możemy narażać mieszkańców na nadmierne spotkania i duże zgromadzenia – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa m. st. Warszawy. Dodatkowo zamiast tradycyjnego pokazu pirotechnicznego w noc z 31 grudnia na 1 stycznia stolica zorganizuje pokaz laserowy z Pałacu Kultury i Nauki. To podtrzymana od 2018 r. decyzja prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Chodzi o troskę wobec zwierząt wystraszonych hukiem i hałasem i apel o zaniechanie samodzielnego odpalania materiałów pirotechnicznych. To wiąże się z mniejszą liczbą interwencji wobec ewentualnych ofiar zabaw petardami, które trafiają do przepełnionych w pandemii szpitali. - Mamy trwającą pandemię koronawirusa. Mamy 11 miejskich szpitali, w wielu z nich jesteśmy na granicy wydolności. Brakuje łóżek, brakuje już respiratorów. Doniesienia z Ministerstwa Zdrowia o tym, że brakuje karetek, a przede wszystkim sił medykom są tak niepokojące, że my w przeciwieństwie do rządzących, bardzo poważnie podchodzimy do tej sytuacji – deklaruje Monika Beuth-Lutyk.- Nie będziemy stwarzać okazji do tego, by nakręcać pandemię w Warszawie, mimo że jesteśmy warszawiakami zaszczepionymi w blisko 70 proc. Staramy się podejść do tego w sposób odpowiedzialny – dodaje. Przedstawicielka warszawskiego ratusza żałuje, że mieszkańcy stolicy i turyści nie mogą w tym roku świętować sylwestra i ma nadzieję, że w kolejnych latach stolica wróci do swojej tradycji.