szwecja

Rekordowy mróz w grudnia w Szwecji. Ekspert IMGW: my dostajemy rykoszetem
WIDEO

Rekordowy mróz w grudnia w Szwecji. Ekspert IMGW: my dostajemy rykoszetem

W ostatnich dniach w Szwecji notuje się rekordowo niskie temperatury jak na grudzień. Prawie -38 stopni Celsjusza pokazały termometry w niektórych miejscowościach. Skąd takie rekordowe mrozy i czy w Polsce również możemy spodziewać się takich wyników? Na to i inne pytania odpowiadał w programie ''Newsroom WP'' Grzegorz Walijewski z IMGW-PIB. - Tam po prostu oddziałuje powietrze, które dopływa z północy naszego globu. Jest to bardzo chłodne powietrze. Jest to rzadka sytuacja, wręcz w Szwecji pierwszy raz się spotykamy z tym że są aż tak niskie wartości w grudniu. Redaktor prowadząca dopytała zatem eksperta o Polskę. - my dostajemy można powiedzieć rykoszetem. To, co dzisiaj w nocy było notowane na naszym tzw. ''biegunie zimna'', czyli Suwałki, te -13 wczoraj, -14 stopni, to jest efekt właśnie napływu tego chłodniejszego powietrza - powiedział gość programu ''Newsroom WP''. Jakie zatem czekają nas kolejne dni pod względem temperatur? - Od zachodu napływa do nas już zdecydowanie cieplejsze powietrze, no więc nie będzie już tak chłodno, ale jest to bardzo duży problem dla kierowców. Lekko na plusie, lekko na minusie, to są oblodzenia i tzw. ''czarny lód''. Proszę uważać, bo przy np. padającym lekkim deszczu, mżawce, możemy tego nie zauważyć, że ta powierzchnia drogi zamarza. Bądźmy czujni - ostrzegł na koniec Grzegorz Walijewski.
Mecz Polska-Szwecja. "Momenty były". Posłanka klubu PiS tak komentuje spotkanie
WIDEO

Mecz Polska-Szwecja. "Momenty były". Posłanka klubu PiS tak komentuje spotkanie

Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3 w trzeciej kolejce grupy E na Euro 2020. To oznacza, że Biało-Czerwoni żegnają się z turniejem. - Mecz przyniósł wiele emocji. Niepotrzebnie stracona bramka w drugiej minucie. Ale to jest właśnie piłka nożna. Emocjonujący wieczór. Szkoda, że już kończymy przygodę z Euro - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka. - Nasi piłkarze dali z siebie wszystko, popełnione zostały błędy. Mam nadzieję, że to w końcu doprowadzi do tego, że będziemy mieć reprezentację, z której wszyscy będziemy dumni - kontynuowała. - Były różne emocje. Były momenty, w których nadzieja wracała, były momenty, że już można było machnąć ręką, powiedzieć: po co się to ogląda i traci czas - wyznała rzeczniczka Porozumienia. - Patrząc na grupę, mogliśmy skończyć na zdecydowanie lepszej pozycji. Niepotrzebnie w wyniku jakichś błędów, może stresu zawodników, przegraliśmy pierwsze spotkanie ze Słowacją. Tam mógł być zupełnie inny wynik. Wtedy zupełnie inaczej gralibyśmy w kolejnych meczach. Mecz z Hiszpanią dał nam nadzieję, że jeszcze możemy wyjść z grupy. Taka jest piłka. Nic na to nie poradzimy. Możemy tylko kibicować i patrzeć, w jakim kierunku będzie się rozwijała nasza drużyna. Mimo wszystko nabiera ona szlifów i mam nadzieję, że w końcu dojdzie do momentu, w którym wszyscy będziemy zadowoleni z tego, jak gra - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Zamęt po wpisie Krystyny Pawłowicz przed meczem Polaków. Włodzimierz Czarzasty: bezsensowna wypowiedź
WIDEO

Zamęt po wpisie Krystyny Pawłowicz przed meczem Polaków. Włodzimierz Czarzasty: bezsensowna wypowiedź

Krystyna Pawłowicz zabrała głos przed kolejnym meczem Polaków w fazie grupowej Euro 2020. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego przypomniała naszym najbliższym rywalom... potop szwedzki (najazd Szwecji na Rzeczpospolitą w latach 1655-1660). "Szwedzi! Przed meczem zwróćcie Polsce zrabowany i wywożony flotyllami w czasie Potopu ogrom naszego narodowego dziedzictwa, pamiątki i skarby, które przetrzymujecie" - napisała Pawłowicz. Co na to wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica)? - Te wypowiedzi są po prostu bezsensowne. Po pierwsze - są nieskuteczne, po drugie - budują wyobrażenie PiS, że bez przerwy walczy o dobra narodowe i dobro narodowe - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Ja zawsze w takich sytuacjach mówię: od czterech lat walczycie o to, żeby Niemcy dali nam odszkodowania za II wojnę światową. Ta walka zwykle wzmaga się na trzy miesiące przed wyborami, po wyborach zawsze upada - kontynuował. - W tej chwili pani Pawłowicz dołączyła do tego Szwecję. Ja bym dołączył do tego również Rosję. Tam też jest dużo naszych rzeczy, które nam zabrano po wojnie, a szczególnie jeden element - wrak samolotu, który według pani Pawłowicz i pana Kaczyńskiego powinien wrócić miesiąc po tym, jak PiS pięć lat temu przejął władzę w Polsce - zwrócił uwagę Czarzasty. - Miałbym radę: zajmijcie się swoją robotą, bądźcie sędziami, członkami TK - nie politykami, bo jedno z drugim nie powinno mieć nic wspólnego - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska w Szwecji
WIDEO

Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska w Szwecji

Nowe badania grobów ze starożytnego cmentarzyska ujawniły nieznane dotąd fakty. Miejsce pochówku jest znanym przez archeologów miejscem w Szwecji. Mowa o Valsgärde niedaleko Uppsali w środkowej części kraju. Zespół badaczy z Birgittą Berglund i Jørgenem Rosvoldem na czele przebadali ponownie dwa z 15 grobów z Valsgärde. Tym razem jednak naukowcy nie badali niezwykłych artefaktów, ale pióra ptaków. Badacze chcieli się dowiedzieć, skąd pochodziło pierze znalezione przy szczątkach wojowników. Zgodnie z kulturą ważnym elementem związanym ze śmiercią wojowników był wybór piór do poduszki czy pościeli zmarłego. Według tamtejszych wierzeń pióra kurczaków, sów, gołębi, wron czy innych ptaków drapieżnych odgrywały ważną rolę. Pióra gęsi na przykład miały pomóc uwolnić duszę od ciała. Badacze zastanawiali się, czy pierze poduszek i pościeli w badanych grobach pochodziły z handlu, czy też od lokalnego ptactwa. I choć 1400-letnie pióra z pochówku w Valsgärde pochodziły od zaskakująco dużej różnorodności ptaków, to wyniki badań wykluczyły hipotezę o szlaku handlowym, którym ów pierze miało się dostać na obszar obecnej Szwecji. Dokładana analiza wykazała, że upierzenie znalezione w grobach pochodzi z lokalnej fauny obecnej w tamtych czasach. Dodatkowo naukowcy potwierdzili, że dwaj pochowani mężczyźni należeli do najwyższych warstw społeczeństwa. Dawne wierzenia nordyckich ludów oraz sagi islandzkie utwierdzają badaczy w przekonaniu, że dobór pierza w poduszkach nie był przypadkowy. Co więcej, możliwe jest, że groby z Valsgärde zawierały celowo wybrane z ich szczególnym znaczeniem pióra konkretnych ptaków. Ciekawostką jest fakt, że oba ponownie przebadane groby (drewniane łodzie) odkryto w 1933 i 1936 roku. Obaj pochowani wojownicy mieli bogato zdobione hełmy i tarcze, co potwierdza wnioski badaczy o statusie mężczyzn.