wojna w Ukrainie (strona 3 z 16)

Incydent z ambasadorem Rosji. "Popełniono co najmniej dwa błędy"
4
5:45

Incydent z ambasadorem Rosji. "Popełniono co najmniej dwa błędy"

Ambasador Rosji Siergiej Andriejew został oblany farbą przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Zdarzenie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef MSWiA i koordynator ds. służb specjalnych Marek Biernacki (PSL-KP). - To woda na młyn propagandy rosyjskiej. Nieszczęśliwie się stało, że do tego doszło. Podejrzewam, że Rosjanie, ambasador poszukiwał konfliktu, by wywołać tego typu skandal. Państwo polskie powinno go zabezpieczyć - stwierdził. W ocenie Biernackiego "popełniono co najmniej dwa błędy". - Jeden: powinniśmy podziękować panu ambasadorowi od razu, na samym początku agresji Rosji na Ukrainę. Drugi: jak już jest w kraju, nie wydalono go, to tym bardziej powinniśmy go bardziej pilnować, by do tego nie doszło - tłumaczył. - O to chodziło Rosjanom. Całe szczęście, że to tylko farba, a nie doszło do czegoś bardziej niebezpiecznego - podkreślił Biernacki. - Przekaz będzie taki, że ambasador chciał złożyć kwiaty żołnierzom radzieckim, którzy zginęli, wyzwalając Polskę spod okupanta niemieckiego, a naziści i banderowcy z Polski zaatakowali ich ambasadora. Chodzi o utwardzenie Rosjan, że ta wojna z całym światem jest wojną słuszną. Ten incydent może służyć tylko do eskalacji całego konfliktu. Rosjanom zależy, by wyjść z nim jak najwięcej poza granice Ukrainy - podsumował.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Dzień Zwycięstwa w Rosji. Co zrobi Putin? Siemoniak prognozuje
4:42

Dzień Zwycięstwa w Rosji. Co zrobi Putin? Siemoniak prognozuje

- Putin będzie chciał się pokazać jako silny przywódca, odwołać się do zwycięstwa w II wojnie światowej i zapewnić, że tę wojnę (z Ukrainą - red.) będzie prowadzić aż do końca, choć ten koniec nie jest wyraźnie zdefiniowany. Zapewne zobaczymy sprzęt w ramach defilady. Putin potrzebuje pokazania, że ten sprzęt jest nowoczesny i działa, bo mit siły armii rosyjskiej przez ostatnie miesiące bardzo się nadwyrężył - prognozował, w kontekście Dnia Zwycięstwa w Rosji, w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef MON, poseł PO Tomasz Siemoniak. Czy Putin oficjalnie wypowie wojnę Ukrainie? - Można się spodziewać wszystkiego. Po 24 lutego Rosja i Putin przestali być obliczalnymi partnerami, przestali się zachowywać racjonalnie. Można sobie różne rzeczy wyobrazić, ale najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, że będzie tak jak do tej pory - uderzenia rakietowe paraliżujące cały kraj i mozolna, ale przynosząca pewne efekty, ofensywa w Donbasie - ocenił. - Słyszałem bardzo niepokojącą wypowiedź wiceprzewodniczącego Dumy rosyjskiej, który powiedział, że Rosja będzie się konsekwentnie posuwała aż do granicy z Polską. Nie można wykluczyć takiego scenariusza - przestrzegł Siemoniak. - Polski rząd, polskie władze, Polacy muszą mieć z tyłu głowy najgorszy scenariusz (…). Zamiast spekulować, emocjonować się kolejnymi wypowiedziami rosyjskich oficjeli, musimy robić wszystko, żeby Polska była bezpieczna - podkreślił.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje