wojna w Ukrainie (strona 7 z 15)

Andrzej Duda pojedzie do Kijowa? "Niczego nie można wykluczyć"
6:57

Andrzej Duda pojedzie do Kijowa? "Niczego nie można wykluczyć"

Czy prezydent Andrzej Duda powinien osobiście pojechać do Kijowa? – Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji. Niczego nie można wykluczyć. Wszelkie gesty mają sens. Jeżeli prezydent uzna, że taka wizyta ma sens, będzie wsparciem dla Ukrainy, może ją rozważyć – wyjaśnił szef BBN Paweł Soloch. Zapytaliśmy go też, co powinno się wydarzyć, gdyby wojska rosyjskie znalazły się blisko polskich granic. – Jeżeli w pobliżu granic Polski, Litwy, mielibyśmy rosyjskich żołnierzy, to siły NATO powinny się tutaj znaleźć w formie stałej. Jesteśmy zainteresowani stałymi bazami na terenie Polski, bo wszystko wskazuje na to, że mamy już do czynienia z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa – wskazał Soloch. Gość programu "Newsroom" odniósł się także do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który sugerował, że Polska jest gotowa na przechowanie amerykańskiej broni jądrowej. – Taki temat na pewno nie leży na stole w sensie takim, żeby był omawiany publicznie. Broń jądrowa była składowana na terenie Niemiec, i jest, od czasów zimnej wojny. Wtedy Niemcy były państwem frontowym, dzisiaj widać wyraźnie, że Polska staje się państwem frontowym. Żadnej opcji nie można wykluczyć – stwierdził Soloch. Dodał, że wszystko należy brać pod uwagę oraz prowadzić rozmowy na ten temat z sojusznikami, a przede wszystkim przedstawicielami amerykańskimi.
Natalia Durman Natalia Durman
Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"
5:49

Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"

Czy przyjmujemy już rannych żołnierzy z Ukrainy? - pytany był w programie "Newsroom" WP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Jeszcze nie, ponieważ prawo ukraińskie nie pozwala leczyć żołnierzy poza granicami kraju, ale wiemy, że taka procedura może w tym tygodnia zostać zmieniona. Jesteśmy na to gotowi, mamy przygotowany specjalny pociąg dedykowany do przewozu osób rannych, on może zabrać ok. 160 osób. Czekamy na sygnał ze strony ukraińskiej. (…) Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy tych rannych w Polsce leczyć - zadeklarował. Kraska poinformował, że pociąg ten w tej chwili wozi dzieci onkologiczne, które wymagają leczenia w hospicjum. - Takich transportów zostało już wykonanych kilkanaście. Do naszych szpitali trafiło już ponad 400 dzieci onkologicznych, które miały przerwane leczenie ze względu na działania wojenne w Ukrainie. To leczenie jest kontynuowane w naszym kraju - wyjaśnił Kraska. W jakim stanie zdrowia są osoby, które docierają do Polski z Ukrainy? - W naszych szpitalach przebywa 2214 obywateli ukraińskich, z czego 1222 to są dzieci. Najczęściej są to krótkie hospitalizacje związane z trudem przedostania się z Ukrainy do Polski - przeziębienia, wychłodzenia, odwodnienia. Mamy także ok. 200 osób, które są leczone z powodu zakażenia koronawirusem - przekazał wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman