wojna w Ukrainie (strona 8 z 16)

Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"
5:49

Polska przyjmie rannych żołnierzy z Ukrainy? "Jesteśmy gotowi"

Czy przyjmujemy już rannych żołnierzy z Ukrainy? - pytany był w programie "Newsroom" WP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Jeszcze nie, ponieważ prawo ukraińskie nie pozwala leczyć żołnierzy poza granicami kraju, ale wiemy, że taka procedura może w tym tygodnia zostać zmieniona. Jesteśmy na to gotowi, mamy przygotowany specjalny pociąg dedykowany do przewozu osób rannych, on może zabrać ok. 160 osób. Czekamy na sygnał ze strony ukraińskiej. (…) Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy tych rannych w Polsce leczyć - zadeklarował. Kraska poinformował, że pociąg ten w tej chwili wozi dzieci onkologiczne, które wymagają leczenia w hospicjum. - Takich transportów zostało już wykonanych kilkanaście. Do naszych szpitali trafiło już ponad 400 dzieci onkologicznych, które miały przerwane leczenie ze względu na działania wojenne w Ukrainie. To leczenie jest kontynuowane w naszym kraju - wyjaśnił Kraska. W jakim stanie zdrowia są osoby, które docierają do Polski z Ukrainy? - W naszych szpitalach przebywa 2214 obywateli ukraińskich, z czego 1222 to są dzieci. Najczęściej są to krótkie hospitalizacje związane z trudem przedostania się z Ukrainy do Polski - przeziębienia, wychłodzenia, odwodnienia. Mamy także ok. 200 osób, które są leczone z powodu zakażenia koronawirusem - przekazał wiceminister.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Zachwyty nad Bidenem. "Wybrnął mistrzowsko"
4:51

Zachwyty nad Bidenem. "Wybrnął mistrzowsko"

- Nie wycofuję moich słów o Putinie, wyrażałem tylko swoje moralne oburzenie. To nie jest zmiana polityki - powiedział prezydent USA Joe Biden, pytany o ostatnie wystąpienie w Warszawie, które wywołało duże poruszenie. - Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy - mówił w sobotę amerykański przywódca na Zamku Królewskim w Warszawie. - To bardzo piękne i inteligentne wyjście z kłopotliwej sytuacji. USA nie mogą sobie pozwolić na to, żeby głośno mówić, że możemy zmienić rząd w innym kraju. Nawet jeżeli gdzieś tam w jakiejś małej republice mają na to wpływ, to w oczywisty sposób nigdy do tego się nie przyznają - komentował w programie "Newsroom" WP były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf. W jego ocenie słowa Bidena były emocjonalne, ale potrzebne. - Po raz kolejny prezydent Biden wykazał się ogromnym doświadczeniem. Ci wszyscy, którzy mówili, że jest starcem, który już nic nie może, powinni schować głowę w piasek i przeprosić. To wybitny polityk, który umie korzystać ze swojego doświadczenia. Z jednej strony powiedział to, co uważał, to było naturalne, autentyczne, z drugiej wybrnął z tego w sposób mistrzowski - podsumował Schnepf. Były ambasador odniósł się też do innej wypowiedzi Bidena, w której nazwał Putina "rzeźnikiem". Skomentował też reakcję na tę wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Sukces Ukrainy na niebie. "Rosjanie nie będą mieli czym latać"
3:55

Sukces Ukrainy na niebie. "Rosjanie nie będą mieli czym latać"

Siły Powietrzne Ukrainy uderzyły w 17 wrogich celów powietrznych w ciągu ostatnich 24 godzin, zestrzeliwując osiem samolotów i trzy śmigłowce - poinformowało Dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy. Dane komentował w programie "Newsroom" WP były inspektor Sił Powietrznych gen. Tomasz Drewniak (Fundacja Stratpoints). - Bardzo dobrze, że Ukraina odnosi sukcesy. To oznacza, że Rosjanie nie zlikwidowali potencjału Sił Powietrznych Ukrainy. Ten potencjał był przytłumiony i powolutku się odradza - stwierdził. - Rosjanom się wydaje, że panują na niebie, ale Ukraina dość skutecznie uniemożliwia im realne panowanie. Każdy dzień, w którym Ukraina zestrzeliwuje kolejne samoloty rosyjskie, to zmniejszenie liczby potencjalnych samolotów, które Rosjanie mają, aż wreszcie dojdą do miejsca, w którym nie będą mieli czym latać, wreszcie to niebo nad Ukrainą stanie się czyste - dodał. Generał odniósł się też do informacji o atakach rakietowych w okolicach Równego, które uderzyły m.in. w skład ropy. - To by znaczyło, że Rosjanie przygotowują się do długotrwałej operacji. Zamiast niszczyć cele w strefie bezpośrednich działań, będą niszczyli cele na zapleczu - składy paliwa, amunicji, zgrupowania pojazdów czy miejsc, w których ukraińska armia przygotowuje się logistycznie. Chodzi o osłabienie potencjału Ukrainy, o to, żeby wymęczyć Ukrainę długotrwałą walką, doprowadzić do tego, że Ukraina nie będzie miała czym walczyć, (…) Ukraińcy nie będą mieli czym strzelać, czego jeść, ich pojazdy nie będą miały paliwa, żeby jeździć. To kolejny scenariusz, który Rosja wprowadziła do gry - tłumaczył Drewniak.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje