wojna w Ukrainie (strona 9 z 16)

Zełenski o propozycji Kaczyńskiego. Jest reakcja z polskiego rządu
8:29

Zełenski o propozycji Kaczyńskiego. Jest reakcja z polskiego rządu

Wołodymyr Zełenski udzielił obszernego wywiadu rosyjskim mediom. Ukraiński prezydent poruszył w nim m.in. kwestię propozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą pokojowych sił NATO. - Nie do końca rozumiem tę propozycję. Nie potrzebujemy zamrożonego konfliktu w naszym kraju. Wyjaśniłem to na spotkaniu z naszymi polskimi kolegami - powiedział Zełenski. Słowa prezydenta Ukrainy skomentował w programie "Newsroom" WP szef KPRM Michał Dworczyk. - To była długa rozmowa, prawie półtoragodzinna, warto ją w całości odsłuchać. W tej rozmowie prezydent Zełenski mówi, że na początku konfliktu, wtedy, kiedy była zagrożona infrastruktura krytyczna, elektrownie atomowe, on sam z taką propozycją wychodził. Dziś sytuacja się zmieniła. Ta sytuacja na wojnie jest bardzo dynamiczna, potrafi się zmieniać z dnia na dzień - podkreślił Dworczyk. - Na dzień dzisiejszy prezydent Zełenski definiuje, że zamrażanie tego konfliktu z punktu widzenia Ukrainy byłoby niekorzystne. My też nie chcemy zamrażać konfliktu. Wtedy, równolegle do wizyty premierów (Morawieckiego i Kaczyńskiego - przyp. red.) w Kijowie, była atakowana infrastruktura krytyczna na zachodniej Ukrainie. Jednym z powodów przedstawienia tej propozycji było zachowanie ciągłości korytarzy komunikacyjnych, przez które dostarczana jest pomoc Ukrainie - tłumaczył. - Oczywistym jest, że wbrew dyplomacji ukraińskiej żadne działania nie będą podejmowane. My jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje - dodał Dworczyk.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Dziwne zachowanie Macierewicza, gdy mówił Biden. Miller komentuje
4:52

Dziwne zachowanie Macierewicza, gdy mówił Biden. Miller komentuje

Były szef MON Antoni Macierewicz podczas wystąpienia prezydenta USA kręcił głową. Jego zachowanie nie umknęło uwadze komentatorów. Głos w sprawie zabrał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Leszek Miller. - Trudno mi powiedzieć, co pan Macierewicz miał na myśli. Coś mu się w tych tezach Bidena nie podobało. Być może w ciągu najbliższych dni dowiemy się, co konkretnie - stwierdził. Jak mówił Miller, wizyta Joe Bidena w Polsce była historyczna z uwagi na okoliczności. - Po raz pierwszy prezydent USA był w Polsce, która graniczy z krajem w stanie wojny. Z tego punktu widzenia była to wizyta wyjątkowa. Natomiast jeśli ktoś oczekiwał, że to będzie przemówienie podobne do Kennedy'ego w Berlinie czy Reagana, to oczywiście czuje się zawiedziony. Ja tak nie sądzę. Uważam, że w tekstach, które wygłosił prezydent Biden, było wiele rzeczy ważnych - przekonywał. Miller zwrócił w tym kontekście uwagę na podkreślenie ze strony Bidena, że są dwa główne filary bezpieczeństwa europejskiego. - Pierwszy: wojskowy, gdzie artykuł 5 Paktu Północnoatlantyckiego jest świętością, jak powiedział Biden, i drugi: aspekt gospodarczy, czyli konieczność uniezależnienia Europy od rosyjskiego gazu i ropy - tłumaczył były premier. Miller położył też akcent na to, co prezydent USA powiedział o przestrzeganiu rządów prawa i wolności prasy. Czy była to uwaga pod adresem rządu PiS? - Oczywiście, że tak i tak trzeba to odbierać. Tym bardziej że Biden przedstawił rosyjską agresję na Ukrainę nie jako konflikt regionalny, tylko jako próbę podważenia porządku międzynarodowego ustanowionego po II Wojnie Światowej. Cały czas podkreślał, że to walka dobra ze złem, a to dobro oparte jest właśnie na wartościach demokratycznych. Jeśli mówił o przestrzeganiu państwa prawa, to oczywiście, że było to również skierowane do rządu w Warszawie - stwierdził gość WP. Miller skomentował też m.in. nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na przemówieniu Bidena.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Rosja traci przewagę w powietrzu? Gen. Pacek o atutach Ukrainy
3:37

Rosja traci przewagę w powietrzu? Gen. Pacek o atutach Ukrainy

Ukraina radzi sobie z walką w powietrzu? - Przewaga jest po stronie rosyjskiej. Zniszczenie ukraińskich lotnisk i całego systemu w dużym stopniu się Rosji udało - komentował w programie "Newsroom" WP gen. dyw. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Nie można powiedzieć o przewadze Kijowa, byłoby to zbyt daleko idące. Mówimy o pojedynczych walkach i działaniach, które są po stronie Ukrainy dobrze realizowane. Duże znaczenie mają także środki naziemne, które są na wyposażeniu ukraińskiego wojska lub otrzymują z Zachodu. Wiele rosyjskich środków powietrznych jest likwidowanych z lądu - wskazywał wojskowy. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała w rozmowie o straty, jakie ponosi Rosja. - Zginęło pięciu generałów. Jak na taką wojnę, jest to niebywałe. Początkowo wydawało się, że są to błędy wynikające ze zbyt bliskiej ich obecności. (...) Ale chyba tak nie jest. Kolejne ofiary wskazują na inną przyczynę. Prawdopodobnie zdarzają się telefoniczne błędy. Każde połączenie telefoniczne jest sygnałem do uderzenia w konkretne miejsce. Tak było w 2014 roku, kiedy ginęło wielu ukraińskich żołnierzy, rozmawiając z mamą, żoną bratem. Sądzę, że takie niefrasobliwe zachowanie może się zdarzać również rosyjskim generałom - wskazywał gen. dyw. Pacek.
Opcje
Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"
5:40

Ekspertka krytycznie o NATO. "To wzmacnia przekonanie Putina"

- Odpowiemy, jeśli Rosja użyje na Ukrainie broni masowego rażenia - zadeklarował prezydent USA Joe Biden po spotkaniu z przywódcami NATO i G7 w Brukseli. Jak dodał, sposób odpowiedzi będzie zależał od sposobu użycia przez Rosję tej broni. - Odpowiemy proporcjonalnie - zapowiedział Biden. Co na to prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Pułaskiego? - Za tymi słowami na razie nie kryją się konkrety. Myślę, że jedną z dużych słabości naszej dotychczasowej komunikacji było to, że NATO mówi, czego nie zrobi: nie wjedziemy na Ukrainę, nie postawimy naszych wojsk na granicy, nie będziemy się angażować bezpośrednio. To tylko wzmacnia przekonanie Putina, że Ukraina jest jego, (...) że w końcu ten konflikt wygra - komentowała w programie "Newsroom" WP. Pisarska przyznała, że nie ma przekonania, że jest bardzo jasny plan, jakie działania podejmie NATO w przypadku eskalacji konfliktu. - Powiedzmy sobie szczerze, sankcje w przypadku takiego pogwałcenia prawa międzynarodowego, użycia broni chemicznej, nie wystarczą - oznajmiła. Pisarska zwróciła też uwagę, że administracja Bidena jest pod bardzo dużą presją własnego społeczeństwa. - Jestem tym bardzo zaskoczona. W ostatnich latach społeczeństwo amerykańskie było bardzo zmęczone konfliktami, nie chciało kolejnych Iraków, Afganistanów. Biden, jak Trump, przychodził z obietnicą, że Stany Zjednoczone nie zaangażują się już w żadne wojny. Teraz prawie 90 proc. republikanów i 45 proc. demokratów uważa, że Joe Biden robi za mało, żeby pomóc Ukrainie. To ciśnienie będzie rosło. Wiele się jeszcze może wydarzyć - stwierdziła.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Te nieruchomości trzeba zabrać Rosji? Polityk o budynkach w Warszawie
4:22

Te nieruchomości trzeba zabrać Rosji? Polityk o budynkach w Warszawie

Jacek Ozdoba został zapytany w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski o propozycję zmian w Konstytucji dot. konfiskaty majątków i opodatkowania firm, które będą działać na terenie Rosji. - My jako ugrupowanie (Solidarna Polska - przyp. red.) wiemy, jak ważne są sankcje i konsekwencje wobec zbrodniarzy - powiedział wiceminister klimatu i środowiska. - Minister Zbigniew Ziobro razem z prokuratorem Międzynarodowego Trybunału w Hadze mówił o tym, że Polska podejmuje w tej chwili działalność w zakresie zbierania materiału dowodowego w celu postawienia przed sądem Władimira Putina i pozostałych tych, którzy są zbrodniarzami. Musimy pamiętać o tym, że to jest bardzo ważna czynność. To jest postawienie "kropki nad i" i wreszcie nazwanie rzeczy po imieniu - podkreślił polityk. - Bez tej działalności za chwilę znowu będzie poczucie, że akceptujemy to, co się stało, tak jak było w 2014 roku - dodał gość WP. Polityk nawiązał też do zmian w Konstytucji. - Wypowiem się indywidualnie, jako poseł. Uważam, że rozmowa na ten temat jest istotna i będziemy się przyglądać tym zmianom. Jeśli będą one korzystne, będziemy je popierać - wyjaśnił. - Ja teraz znajduję się w miejscu, które jest kilkaset metrów od majątku, do którego roszczenia zgłaszała Federacja Rosyjska. To jest na Dolnym Mokotowie dość duża nieruchomość, która powinna być absolutnie natychmiast zabrana, tak samo, jak inne nieruchomości, które były przedmiotem sporu. Oprócz tego konfiskata i całkowite przejęcie oraz zabranie na zawsze majątku tych, którzy dokonują przestępstw, są bandziorami i mordercami - dodał wiceminister.
Sylwia Bagińska

S. Bagińska

Opcje
Rosja otworzy puszkę Pandory? Ekspert alarmuje
5:25

Rosja otworzy puszkę Pandory? Ekspert alarmuje

- Po II Wojnie Światowej umówiliśmy się, (…) że nie będziemy stosować przemocy w stosunkach międzynarodowych, zmieniać granic państwowych. Na podstawie tych zasad zbudowaliśmy porządek, dzięki któremu żyliśmy po II WŚ aż do dziś. Rosja w sposób konsekwentny dąży do złamania tego porządku opartego na niestosowaniu przemocy, niezmienianiu granic. To oczywiście otwiera ryzyko, otwiera puszkę Pandory, ponieważ - niezależnie od tego, czy Rosja efektywnie czy nie przeprowadzi działania na Ukrainie - inne państwa mogą traktować tę sytuację jako przykład tego, że można metodami siłowymi doprowadzić do realizacji swoich interesów - mówił w programie "Newsroom" WP analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Arkadiusz Legieć. Odniósł się również do informacji, że Rosja zerwała pokojowe negocjacje z Japonią ws. sporu terytorialnego o Wyspy Kurylskie. - To jeden z wielu konfliktów granicznych Rosji, który pokazuje, że to państwo nie jest w stanie uregulować swoich relacji z sąsiadami w sposób pokojowy. Z całą pewnością stanowisko Rosji jest związane z tym, że Japonia w pełni przyłączyła się do międzynarodowych sankcji nakładanych na Rosję przez państwa zachodnie, (...) wiedząc, że kiedy ona może się znaleźć w analogicznej sytuacji, również będzie oczekiwała wsparcia międzynarodowego - wyjaśnił Legieć.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje