Czy Polska jest w stanie odeprzeć atak Rosji? "Taki scenariusz byłby dla nas niekorzystny"
Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, umieścił na swoim koncie twitterowym post, w którym napisał "Zwiększenie liczebności Wojska Polskiego jest jednym z moich priorytetów. Już 113500 żołnierzy wojsk operacyjnych służy w Siłach Zbrojnych RP. Dzięki ustawie o obronie Ojczyzny wzrost liczebności będzie jeszcze większy". Do treści tych zapowiedzi odniósł się w programie "Newsroom WP" gen. broni rez. dr Mirosław Różański. -Potencjał wojska jest mierzony również liczbą żołnierzy, którzy służą w wojsku, ale nie jest to wyznacznik najważniejszy. Jeszcze ważniejsze jest wyposażenie, czyli sprzęt, jaki posiada armia. Pamiętajmy, że właśnie zostało uruchomionych kilka programów związanych z zakupem sprzętu, ale tego sprzętu jeszcze nie ma. Trzeba powiedzieć sobie wprost, że samodzielnie jako Polska nie reprezentujemy wysokiego poziomu, jeśli chodzi o wyposażenie armii. Marynarka wojenna "już utonęła" jak określili to komentatorzy. Jeśli chodzi o siły powietrzne to mamy tylko eskadry F-16. Wojska lądowe też nie wyglądają najlepiej. Także deklaracje o tym, że liczba żołnierzy jest gwarancją naszego bezpieczeństwa jest tylko takim sygnałem uspokajającym. Przez ostatnie sześć lat pojawiały się deklaracje, że potencjał armii będzie zwiększony, a tak naprawdę zwiększa się liczebność wojska, ale chyba nie też w takim wymiarze, jak to projektowano. - powiedział gen. Różański. Generał odniósł się także do tego, czy Polska byłaby w stanie samodzielnie odeprzeć atak rosyjskich sił. -Jeżeli mielibyśmy samodzielne podjąć jakiekolwiek działania wobec Rosji ten scenariusz byłby dla nas niekorzystny. Dzisiaj musimy liczyć na wsparcie NATO i tak naprawdę NATO jest gwarantem bezpieczeństwa - podsumował gen Różański.