Nocne salwy z karabinów i wystrzały pocisków – tak talibowie świętowali przejęcie kontroli nad międzynarodowym portem lotniczym w Kabulu. W nocy z poniedziałku na wtorek, dokładnie minutę przed północą, z pasu startowego oderwał się ostatni amerykański samolot. Amerykańscy żołnierze zakończyli tym samym ewakuację z Afganistanu - poinformował gen. Frank McKenzie, szef Centralnego Dowództwa USA. Talibowie we wtorek w nocy triumfalnie przejęli kontrolę nad ostatnim strategicznym punktem miasta. Bojownicy symbolicznie przeszli przez płytę lotniska i pozowali do zdjęć. To wszystko obserwowali pozostali na terenie lotniska Afgańczycy, którzy do ostatnich chwili liczyli na ewakuację. Część portu lotniczego w Kabulu przypomina pobojowisko. Są porzucone samochody i dziesiątki bagaży, porozrzucane ubrania. Talibowie w trakcie nocnej "rewizji" zwiedzili hangary w wojskowej części lotniska. Minęli m.in. siedem śmigłowców CH-46, których Amerykanie używali do ewakuacji, a...
rozwiń