SERE tylko dla odważnych. Kurs o tym, jak przetrwać w dziczy
Kilkunastu żołnierzy z 1 Pomorskiej Brygady Logistycznej im. Króla Kazimierza Wielkiego przez 5 dni próbowało przetrwać w dziczy z ograniczoną ilością wody, pożywienia oraz sprzętu. Wszystko w ramach szkolenia z SERE, czyli kursu, pomaga nabyć umiejętności żołnierzom, aby mogli poradzić sobie, będąc w niewoli lub na obcym terenie za linią wroga. SERE (Survival, Evasion, Resistance and Escape) oznacza przetrwanie, unikanie, opór w niewoli oraz ucieczkę. Nie chodzi zatem tylko o samo przetrwanie, lecz szkolący się żołnierze muszą także uciec od grupy pościgowej, która rusza za nimi. Mają dotrzeć do wyznaczonego punktu na mapie bez wykrycia. Punkt ten znajduje się wiele kilometrów od miejsca rozpoczęcia szkolenia. W przetrwaniu w dziczy nie pomaga fakt, że kursanci pozbawieni są podstawowych przedmiotów i sprzętów, takich jak np. śpiwory lub zapałki. Muszą filtrować i uzdatniać wodę do picia z miejsc, które napotkają. Rozpalanie ognia za pomocą krzesiwa nie jest prostą sprawą. SERE jest zdecydowanie dla odważnych. Nie każdemu udaje się ten kurs zrealizować do końca.