Bartłomiej Sienkiewicz (strona 2 z 8)

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
WIDEO

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

"Ja bym dzisiaj zadał pytanie - i Sienkiewiczowi, i Budce. A ile wyście rozmów przeprowadzili od momentu, kiedy sprawa stanęła, to już dobry miesiąc temu, z przedstawicielami opozycji, żeby właśnie zbudować ten wspólny front? Rozmawialiście z Lewicą? Ile razy? Rozmawialiście z Hołownią? Ile razy? Nie. Bo to było właśnie komunikowanie się poprzez media. My zrobimy tak, a wy się do nas dołączcie" - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w TVN24, komentując zamieszanie wokół funduszu odbudowy. Co na to Bartłomiej Sienkiewicz (PO)? - 18 marca KO zgłosiła publicznie pakiet postulatów - i w Sejmie, i potem w Senacie, który miał uspokoić wszystkich nas, że PiS nie będzie ws. pieniędzy unijnych robił tego, co Orban, że nie wykorzysta pieniędzy UE, żeby stworzyć w swoim kraju oligarchię. Od tego momentu rozmawialiśmy z opozycją, proponowaliśmy wspólne stanowisko wszystkim ugrupowaniom opozycyjnym - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pan prezydent Kwaśniewski nie jest czynnym politykiem. Zapewne nie wie, że ten kontakt między szefostwami ugrupowań opozycyjnych, konsultacje, rozmowy, są dniem codziennym w polskiej polityce i w polskim parlamencie - kontynuował Sienkiewicz. - Przecież nikt sobie chyba nie wyobraża, że nie istnieją żadne rozmowy miedzy KO a PSL czy Lewicą. Z Lewicą rozmawiano nieformalnie bardzo długo. Uspokajali nas, że może nie będą tego popierać bezwarunkowo. W finale okazało się inaczej - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
LGBT. W Polsce narastają podziały społeczne. Sienkiewicz: "PiS dostrzegł, że to budzi emocje"
WIDEO

LGBT. W Polsce narastają podziały społeczne. Sienkiewicz: "PiS dostrzegł, że to budzi emocje"

W ostatnich dniach po raz kolejny rozgorzała dyskusja na temat społeczności LGBT w Polsce. Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski stwierdził, że "jesteśmy na etapie wirusa LGBT". W Katowicach przeszedł także marsz nacjonalistów, którzy wykrzykiwali dyskryminujące i znieważające hasła. Czy grożą nam coraz większe podziały społeczne? - To już się stało. To już jest właściwie polską codziennością - stwierdził w programie WP "Tłit" były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Polityk jest zdania, że nieustannie "dochodzą informacje o pobiciu kogoś, zastraszeniu czy zwyzywaniu tylko za inny wygląd". - Już nawet nie chodzi o ludzi, którzy należą do środowiska LGBT. Chodzi o jakiekolwiek skojarzenie inności, można być pobitym za to, że ma się kolorową torbę. Gdzie my żyjemy, to jest absurd - przekonywał, oceniając, że "zafundowali go nam rządzący, bo wyszło im z badań, że tak wygrają wybory". Do Sejmu wraca także projekt dotyczący zakazu edukacji seksualnej. Zakłada on m.in. karę dwóch lat pozbawienia wolności za publicznie propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego. - PiS dostrzegł, że to budzi emocje społeczne i na nich może coś ugrać. A Zbigniew Ziobro nie pozwoli, żeby ta tematyka była wygaszona, bo na niej buduje swoją siłę i szantaż wobec PiS-u - dodał były szef MSW, zaznaczając, że jest to "ohydna polityka".
Radosław Opas Radosław Opas
Powrót do szkoły. Były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz: mam nadzieję, że się nic złego nie stanie
WIDEO

Powrót do szkoły. Były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz: mam nadzieję, że się nic złego nie stanie

Powrót do szkoły coraz bliżej. Dzieci w ławkach zasiądą ponownie już 1 września. Wyniki sondażu IBRiS dla WP pokazują, że wielu rodziców obawia się, iż rozpoczęcie edukacji stacjonarnej na pełną skalę w obecnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa nie jest bezpieczne. 42,4 proc. badanych uważa, że szkoły nie są odpowiednio przygotowane. - Wszyscy wiemy, jak wyglądają szatnie, przerwy, dzieci są nosicielami COVID-19, nawet jeśli same nie chorują - stwierdził w programie WP "Tłit" Bartłomiej Sienkiewicz, poseł Koalicji Obywatelskiej i były minister spraw wewnętrznych. Podkreślił jednak, że "dzieci bez szkoły i socjalizacji, to są dzieci narażone na stres". - Jesteśmy zakładnikami dwóch skrajnych i przeciwstawnych sytuacji. Inne kraje rozkładają czas przyjścia do szkoły, zmieniają godziny przyjścia - stwierdził polityk. Odniósł się także do decyzji podejmowanych za granicą, gdzie wg niego rządzący działają roztropniej. - My to robimy dość śmiało, mam nadzieję, że się nic złego nie stanie - zaznaczył były szef MSW. Skrytykował również "wysyłającego wyłącznie uspokajające komunikaty" szefa MEN Dariusza Piontkowskiego. - Mi to trochę przypomina sytuację Łukasza Szumowskiego, który mówił, że nie ma żadnego COVID-u, że jesteśmy bezpieczni, że nie trzeba nosić maseczek i to jest zawracanie głowy, a potem wiemy, jak było - oznajmił Sienkiewicz.
Radosław Opas Radosław Opas