WAŻNE
TERAZ

Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy z raju podatkowego

Rafał Trzaskowski

Miejski sylwester w Warszawie odwołany. Rzeczniczka ratusza o decyzji prezydenta
WIDEO

Miejski sylwester w Warszawie odwołany. Rzeczniczka ratusza o decyzji prezydenta

Drugi rok z rzędu Warszawa nie zorganizuje miejskiego sylwestra. Podobnie jak w 2020 r., wszystko przez pandemię COVID-19. - Pamiętamy miejskie sylwestry z gwiazdami, fantastyczne imprezy w Warszawie, jednak jesteśmy odpowiedzialni i nie możemy narażać mieszkańców na nadmierne spotkania i duże zgromadzenia – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa m. st. Warszawy. Dodatkowo zamiast tradycyjnego pokazu pirotechnicznego w noc z 31 grudnia na 1 stycznia stolica zorganizuje pokaz laserowy z Pałacu Kultury i Nauki. To podtrzymana od 2018 r. decyzja prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Chodzi o troskę wobec zwierząt wystraszonych hukiem i hałasem i apel o zaniechanie samodzielnego odpalania materiałów pirotechnicznych. To wiąże się z mniejszą liczbą interwencji wobec ewentualnych ofiar zabaw petardami, które trafiają do przepełnionych w pandemii szpitali. - Mamy trwającą pandemię koronawirusa. Mamy 11 miejskich szpitali, w wielu z nich jesteśmy na granicy wydolności. Brakuje łóżek, brakuje już respiratorów. Doniesienia z Ministerstwa Zdrowia o tym, że brakuje karetek, a przede wszystkim sił medykom są tak niepokojące, że my w przeciwieństwie do rządzących, bardzo poważnie podchodzimy do tej sytuacji – deklaruje Monika Beuth-Lutyk.- Nie będziemy stwarzać okazji do tego, by nakręcać pandemię w Warszawie, mimo że jesteśmy warszawiakami zaszczepionymi w blisko 70 proc. Staramy się podejść do tego w sposób odpowiedzialny – dodaje. Przedstawicielka warszawskiego ratusza żałuje, że mieszkańcy stolicy i turyści nie mogą w tym roku świętować sylwestra i ma nadzieję, że w kolejnych latach stolica wróci do swojej tradycji.
Tusk lub Trzaskowski na czele opozycji? Zdecydowana reakcja Arłukowicza
WIDEO

Tusk lub Trzaskowski na czele opozycji? Zdecydowana reakcja Arłukowicza

Czy przyjmiecie Polską Partię Socjalistyczną, jeśli będzie jedna, wspólna, opozycyjna lista? - pytany był w programie "Newsroom" WP wiceszef Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. - To nie jest dobry moment, by dyskutować o tym, jak będą wyglądały listy wyborcze. Opozycja musi przygotować się do najtrudniejszego procesu, jaki jest przed nami, czyli do wyborów. Na pewno ten proces nie może się rozpoczynać od tego, że będziemy dyskutowali, czy ten czy tamten znajdzie się na liście. Trzeba stworzyć propozycję dla Polaków, aby zaufali stronie opozycyjnej, żebyśmy wspólnie dostrzegli, że to jest ostatni, krytyczny moment dla Polski. Jeśli nie uda się tego zrobić, będziemy poza Unią, będziemy krajem autorytarnym - komentował. Arłukowicz odniósł się również do inauguracji nowego ruchu z udziałem Rafała Trzaskowskiego - "Tak! Dla Polski!". - Cieszę się, że samorząd także mobilizuje się do tego, żeby wspólnie zatrzymać to zło, które się w Polsce dzieje (...). Patrzę dziś z pełną otwartością i serdecznością w stronę Szymona Hołowni, PSL-u, Lewicy, pana posła Rozenka, samorządów, ludzi, którzy są na ulicy, którzy bronią naszych wartości. My wszyscy musimy budować dzisiaj obóz, który zatrzyma szaleństwo, które się dzisiaj w Polsce dzieje - mówił. Pytany, kto stanie na czele opozycyjnej armii, Tusk czy Trzaskowski, wskazał, że "tego typu dywagacje nie sprzyjają temu, żeby budować silny obóz opozycji". - Każdy ma swoją rolę do odegrania. Rafała Trzaskowski jest prezydentem Warszawy i zajmuje się zarządzaniem Warszawą, Donald Tusk jest przewodniczącym największej partii opozycyjnej, Platformy Obywatelskiej, i zajmuje się zarządzaniem PO. Chodzi o to, by zbudować konstrukcję współpracy wszystkich liderów tak, żebyśmy zbudowali front polityczny, który przekona Polaków do tego, żeby odebrać władzę Jarosławowi Kaczyńskiemu - tłumaczył Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Rozmowa Trzaskowski-Tusk-Budka. Bogdan Zdrojewski komentuje
WIDEO

Rozmowa Trzaskowski-Tusk-Budka. Bogdan Zdrojewski komentuje

Nie doszło do porozumienia podczas czwartkowego, wielogodzinnego spotkania Borysa Budki, Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska - dowiedziała się Wirtualna Polska. Spotkanie zakończyło się późnym wieczorem. Rozmowy w gronie liderów PO mają być kontynuowane w piątek. - Nie jestem zaskoczony. Po pierwsze, dobrze, że wreszcie ta rozmowa miała miejsce. Wiem, że trwała dosyć długo. To jest dobry znak, a nie zły. Widziałem Donalda Tuska - nie miał podbitego oka, ani krwi na rękach. Dobrze, że ta rozmowa będzie kontynuowana. Zbliżamy się do końca tej przydługiej telenoweli pt.: czy Donald Tuska wraca do polityki krajowej - komentował senator PO Bogdan Zdrojewski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, czy Tusk powinien przejąć fotel szefa PO, odparł: "Nie przesądzałbym funkcji, czy formalnej roli". - Te trzy osoby mają inny potencjał, inne możliwości i częściowo inny elektorat. Tusk jest znakomitą postacią do mobilizowania twardego, czasami sentymentalnego elektoratu PO, Trzaskowski ma ogromne możliwości poszerzania tego elektoratu, Budka jest młodszym pokoleniem w PO, które nie patrzyło sentymentalnie na dorobek rządu PO-PSL. Jest szansa, by te trzy możliwości dawały synergię - przekonywał Zdrojewski. - Do tej pory było tak, że PO, stawiając na jednego, drugiego, czy trzeciego, rozpraszała swoją energię. Dziś najważniejsze zadanie jest takie: wszystkie siły kluczowe w PO powinny współdziałać. Drugie zadanie to jak najmniej różnic w samej opozycji - podkreślił senator PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki
WIDEO

Smutny koniec PO? Gość WP wskazał opcje. Wszystkie złe dla Budki

- W tej chwili polska opozycja jest mocno zagubiona i mówię tu o wszystkich partiach opozycyjnych. Polskiej opozycji nie udało się wypracować żadnej wspólnej narracji dotyczącej tego, jak Polska powinna wyglądać, kiedy nie będzie nią rządziło Prawo i Sprawiedliwość - oceniła w programie "Newsroom WP" prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego, pytana o sytuację, w jakiej obecnie znajdują się partie opozycyjne. Według niej formacje te, mimo różnic programowych, nie wypracowały spójnego przekazu na temat tego, co zyskaliby Polacy w przypadku przejęcia przez nie władzy. Prowadzący program Patrycjusz Wyżga pytał też, czy obecna mocna krytyka lidera PO Borysa Budki oznacza jego koniec jako szefa Platformy Obywatelskiej. - Jeśli chodzi o Borysa Budkę, to myślę że tak. Problem jest taki, że do stycznia on nie może zostać odwołany, może się sam co najwyżej podać do dymisji - odparła ekspertka. Według niej z dotychczasowych wypowiedzi Budki można wnioskować, że jak na razie nie zamierza on oddawać sterów w PO, mimo że - jak dodała - coraz mniej polityków tej partii uznaje go za lidera. Prof. Mieńskowska-Norkiene wskazała też największe bolączki PO. Jej zdaniem partia boryka się obecnie z problemami z własną tożsamością, spójną narracją czy nieumiejętnością dogadywania się z innymi partiami opozycyjnymi, a także nie jest wystarczająco zdeterminowana, by przejąć władzę. - Póki co Polacy jeszcze nie są chyba gotowi, żeby uwierzyć w to, że Platforma może być zupełnie nowa w najbliższym czasie. Z nowym liderem. Dlatego najpewniej grozi jej albo rozpad, albo po prostu Rafał Trzaskowski powinien stworzyć nowe ugrupowanie, które przejmie Platformę - dodała.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Fundusz odbudowy. Waldemar Buda odpowiada Rafałowi Trzaskowskiemu
WIDEO

Fundusz odbudowy. Waldemar Buda odpowiada Rafałowi Trzaskowskiemu

- Fundusz Odbudowy nie może być funduszem wyborczym PiS-u - powiedział w piątek w TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Podkreślił, że polskie samorządy będą musiały zwrócić część wynegocjowanych środków. - Znaczna większość pieniędzy, z których my (władze samorządowe - przyp. red.) mamy korzystać, to są podwyżki. Nie da się np. walczyć z kryzysem klimatycznym bez wspierania miast. My i tak teraz pożyczamy pieniądze, a większość samorządów nie może się dalej zadłużać - tłumaczył Trzaskowski. - Kompromis polega na tym, że musimy z czegoś ustąpić. I tak było w przypadku negocjacji z samorządami. Jeśli chodzi o część pożyczkową, ona jest częścią pożyczkową dla państwa członkowskiego, państwo zawiera umowę pożyczki z KE, natomiast to, czy ona będzie pożyczką dla beneficjenta końcowego, będziemy o tym rozstrzygać na bieżąco w trakcie najbliższych 5 lat - komentował wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS) w programie "Tłit". - Dziś samorządy, Warszawa również, zadłuża się bardzo drogim pieniądzem z obligacji, nawet emitowanych przez siebie. To jest dużo droższe niż to, co proponuje KE. Tam jest praktycznie darmowy pieniądz z odroczeniem płatności o kilka albo nawet 10 lat. Więc każda z tych form wsparcia samorządów jest bardzo atrakcyjna - kontynuował. - Chciałbym, żeby pan prezydent Trzaskowski jak umawia się na spotkanie, przychodzi tutaj, rozmawiamy na temat inwestycji warszawskich, żeby za tym szło też komunikowanie tego na zewnątrz. Bo jednego tygodnia rozmawiamy o metrze, o tramwaju, o ścieżkach rowerowych w Warszawie, a następnego dnia wychodzi i mówi, że on nie chce środków europejskich i będzie namawiał kolegów, żeby je blokować. Ja tego kompletnie nie rozumiem - oznajmił Buda.
Natalia Durman Natalia Durman