asteroida

Kosmiczna psia kość. Najnowsze zdjęcia asteroidy Kleopatra
WIDEO

Kosmiczna psia kość. Najnowsze zdjęcia asteroidy Kleopatra

W czwartek (9 września) w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics ukazały się opisy najnowszych badań związanych z obserwacjami asteroidy 216 Kleopatra. To ciało niebieskie stał się słynne w Internecie poprzez swój nietypowy kształt, który przypomina psią kość. Najnowsze zdjęcia zostały wykonane za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT) Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile, rzucając nowe światło na popularną Kleopatrę. Dzięki ostrej wyrazistości obrazów naukowcy dowiedzieć się więcej o masie, kształcie i dwóch księżycach asteroidy. - Kleopatra jest naprawdę wyjątkowym ciałem w naszym Układzie Słonecznym – przekazał w oświadczeniu główny autor badania kształtu Franck Marchis. Wielkość "kosmicznej psiej kości" określono na ok. 269 kilometrów długości. Drugie z badań skupiło się na tym w jaki sposób dwa księżyce, AlexHelios i CleoSelene, krążą wokół asteroidy. Okazało się, że wszystkie wcześniejsze założenia były błędne. - Jeśli orbity księżyców były nieprawidłowe, wszystko było nie tak, łącznie z masą Kleopatry- mówi magazynowi Miroslav Brož z Uniwersytetu Karola w Czechach. Naukowcom udało się obliczyć masę asteroidy, która jest o 35 proc. mniejsza, niż wcześniej szacowano. Oznacza to, że Kleopatra ma strukturę "stosu gruzu”, a między skałami znajdują się luki. Ekstremalnie Duży Teleskop Europejskiego Obserwatorium Południowego (ELT), który ma rozpocząć obserwacje w 2027 roku, może dostarczyć jeszcze więcej szczegółów na temat tej nietypowej asteroidy.
Naukowcy odkryli dwie czerwone skały ze "złożoną materią organiczną” w pasie asteroid. Zdaniem badaczy, nie powinno ich tam być
WIDEO

Naukowcy odkryli dwie czerwone skały ze "złożoną materią organiczną” w pasie asteroid. Zdaniem badaczy, nie powinno ich tam być

JAXA (Japońska Agencja Eksploracji Kosmicznej) podzieliła się wyjątkowym odkryciem. Naukowcy znaleźli dwa ogromne obiekty w pasie asteroid między Marsem a Jowiszem. Według ekspertów, nie powinno ich tam być. To dlatego, że wspomniany pas składa się zazwyczaj z "niebieskich szczątków", a 203 Pompeja i 269 Justitia (jak je nazwano), mają czerwoną barwę. Ta cecha oznacza, że skały zawierają najprawdopodobniej "złożoną materię organiczną" – jak np.: węgiel lub metan, więc musiały powstać w zupełnie innym miejscu, między Jowiszem a Neptunem, wśród obiektów transneptunowych. - Aby mieć te substancje organiczne, początkowo potrzebny jest lód na powierzchni. Musiały więc powstać w bardzo zimnym środowisku. Następnie promieniowanie słoneczne stworzyło te złożone związki organiczne – skomentował astronom Michaël Marsset z MIT ( Massachusetts Institute of Technology) w rozmowie z "New York Times". JAXA uważa się, że 203 Pompeja i 269 Justitia trafiły do pasa w wyniku chaosu wczesnego Układu Słonecznego. Ruch masywnych planet, takich jak Jowisz, miał spowodować, że pola grawitacyjne stały się nieskoordynowane. Ta ogromna siła gazowych gigantów mogła doprowadzić do wysłania skał w zupełnie inne miejsce. Odkrycie może być znaczące dla tak zwanego "modelu nicejskiego", który mówi o migracji największych planet. Teoria ta zakłada, że na początku istnienia Układu Słonecznego Jowisz mógł znajdować się tak blisko Słońca, jak dzisiaj Mars. Hal Levison, planetolog z Southwest Research Institute w Kolorado, w rozmowie z "New York Times" przedstawił nieco inny punkt widzenia. Jego zdaniem planetoidy powinny stać się mniej czerwone w miarę zbliżania się do Słońca i nie jest do końca pewne, dlaczego asteroidy przybrały tę barwę. Zdaniem eksperta, odkrycie tego sekretu może odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób skały stały się częścią pasa. Pompeja ma około 110 kilometrów szerokości, a Justitia ma średnicę 55 kilometrów. Szacuje się, że pas planetoid zawiera od 1,1 do 1,9 miliona asteroid o średnicy większej niż jeden kilometr, a miliony asteroid jeszcze mniejszych.