dariusz piontkowski (strona 3 z 4)

Dzieci wracają do szkół. Aleksandra Dulkiewicz mówi, czy jej córka także
WIDEO

Dzieci wracają do szkół. Aleksandra Dulkiewicz mówi, czy jej córka także

W czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski poinformował, że nie będzie obowiązku noszenia maseczek w szkołach. Aczkolwiek zastrzegł, że ostateczna decyzja należy do dyrektorów. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, skomentowała tę wypowiedź w programie "Newsroom". Dulkiewicz uważa, że działanie ministra nie jest przemyślane. – Ja bym chciała mieć pełną wiedzę, jak jest naprawdę. Przecież widzimy dane, które codziennie są publikowane i słuchamy opinii ekspertów – mówiła. Jeśli nagle w jedno miejsce zjeżdżają się ludzie z różnych miejsc i przebywają razem kilka godzin, to jasne, że ryzyko zarażenia jest dużo większe. Pewnie tak naprawdę skutki rozpoczęcia nowego roku szkolnego odczujemy prawdopodobnie w połowie września. I wtedy pewnie będzie pytanie, co dalej – stwierdziła. Prezydent Gdańska zamierza jednak wysłać swoją córkę do szkoły. – Ja uważam, że dzieci powinny chodzić do szkoły, tylko powinniśmy mieć czas, miejsce i narzędzia do tego, żeby odpowiednio też te szkoły przygotować – powiedziała – U naszych zachodnich sąsiadów, w różnych landach, ten rok szkolny już trwa, 2 czy 3 tygodnie. Widzimy zamykane szkoły, klasy na kwarantannie i stopniowe przechodzenie na nauczanie zdalne. Zobaczmy też, jak Włosi przesunęli rozpoczęcie roku szkolnego i przebudowują szkoły, żeby zapewnić więcej miejsca. To są różne rozwiązania, ale bez dialogu, bez współpracy, bez rzetelnej informacji, to jest bardzo trudne.
Matura 2020. Dariusz Piontkowski mówi o ewentualnym przecieku. Egamin będzie unieważniony?
WIDEO

Matura 2020. Dariusz Piontkowski mówi o ewentualnym przecieku. Egamin będzie unieważniony?

Wyciek tematów maturalnych? - Tego nie wiemy. Cieszę się, że matury odbywają się spokojnie. Przytłaczająca większość maturzystów przystąpiła wczoraj do egzaminu z języka polskiego. Pandemia tu nie przeszkadzała - powiedział w programie "Tłit" minister edukacji Dariusz Piontkowski. - Na Śląsku zaledwie kilkadziesiąt osób nie mogło wziąć udziału w egzaminie. Łącznie w skali całego kraju mieliśmy mniej zgłoszeń niż w poprzednim roku jeśli chodzi o osoby, które nie przystąpiły do egzaminu z języka polskiego w tym głównym terminie - zaznaczył. - Jeśli chodzi o ten przeciek, zostało przekazane zgłoszenie na policję i zobaczymy, co śledztwo policyjne wykaże - stwierdził. Przypomniał, że osoby, które nie mogły przystąpić do głównego terminu matury, będą mieli wyznaczony termin dodatkowy, który najczęściej jest miesiąc później. Zapewnił jednocześnie, że jeśli faktycznie był przeciek na maturze, nie będzie unieważniania egzaminów w skali całego kraju, czy całego regionu. - Trzeba będzie sprawdzić skalę tego zjawiska, to będzie zadanie policji - powiedział o wyszukiwaniu w internecie tematu maturalnego przed rozpoczęciem pisania egzaminu. - Z informacji medialnych wynika, że może 200 - 300 osób, a może kilkadziesiąt szukało jakiejś frazy, więc to pokazuje ewentualną skalę przecieku - podsumował.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska