grzyby (strona 6 z 9)

WIDEO

Spleśniały chleb. Pod żadnym pozorem go nie jedz

Zdarza się, że robią sobie kanapkę odkrywamy, że na chlebie jest pleśń. Takie pieczywo powinno w całości natychmiast znaleźć się w koszu. Nie wystarczy odkroić spleśniały kawałek. Dlaczego? Otóż "czysta" część bochenka wcale nie jest czysta. Jest również przerośnięta pleśnią, mimo że tego nie widzimy. Pleśnie to grzyby, a zielony czy szary nalot widoczny na wierzchu to owocniki. Tak samo jak grzyby, które rosną w lesie. Pod kapeluszami, w glebie, znajduje się mająca często ogromne rozmiary grzybnia. To samo dzieje się w chlebie. Dotyczy to również krojonych bochenków i np. resztki pieczywa leżącej w tej samej torebce czy pojemniku. Owocniki pleśni wytwarzają niewidoczne gołym okiem zarodniki, którymi jest pokryty jest cały chleb. Dlaczego jednak nie powinniśmy jeść spleśniałego pieczywa, skoro jemy na przykład sery pleśniowe? Istnieją tysiące różnych gatunków pleśni. W przypadku sera producent używa konkretnego, nieszkodliwego gatunku. Na spleśniałym jedzeniu często jest ich co najmniej kilka, w tym te wytwarzające trujące i groźne mykotoksyny. Spleśniałego jedzenia nie należy też używać do gotowania. Wysoka temperatura owszem zabija bakterie ale nie rozkłada produkowanych przez pleśnie szkodliwych mykotoksyn. Spleśniały chleb powinien więc lądować w koszu w całości, tak samo spleśniałe owoce, dżemy i wszelkie inne produkty.