historia

Osadnictwo wikingów w Ameryce. Przełomowe odkrycie równo sprzed 1000 lat
5:05

Osadnictwo wikingów w Ameryce. Przełomowe odkrycie równo sprzed 1000 lat

Wikingowie żyli na terenie Ameryki Północnej już od co najmniej 1021 r. Tak wynika z najnowszych badań opublikowanych w magazynie "Nature". To pierwszy tak szczegółowy dowód już tysiącletniego osadnictwa Europejczyków w Ameryce. Odkrycie potwierdza, że wikingowie przypłynęli do nieznanego wówczas kontynentu z Grenlandii ok. 500 lat wcześniej od Krzysztofa Kolumba. Naukowcom z Uniwersytetu w Groningen udało się to ustalić na podstawie datowania radiowęglowego ściętych drzew w osadzie wikingów - L'Anse aux Meadows. Dodatkowo trzy badane fragmenty drewna zostały ścięte metalowym narzędziem, którego rdzenni mieszkańcy Ameryki nie potrafili jeszcze wytwarzać. Tak precyzyjne określenie wieku drzew było możliwe m.in. dzięki burzy słonecznej z 993 r., która wpłynęła na ich usłojenie. - Artykuł o odkryciu jest przełomowy, ponieważ jest pierwszą roczną datą, bardzo precyzyjną datą dotyczącą osadnictwa w L'Anse aux Meadows – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl dr Elżbieta Jaskulska z Katedry Bioarcheologii, Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Nikt nie miał wątpliwości, że ta data jest prawidłowa i wiarygodna. To wszystko dzięki profilowi dendrochronologicznemu, czyli analizie przyrostów rocznych (słojów) drewna – dodaje. Badacze wzięli też pod uwagę, czy drewno na podstawie którego określono rok powstania osady, zostało od razu użyte przed Wikingów do budowy. Wiemy bowiem, że więźba dachu katedry Notre Dame była 300 lat starsza, niż sama budowla. Drzewo zostało tu ścięte dużo wcześniej i przechodziło naturalną impregnację w bagnach.
Japońskie statki-widma zatopione w 1945 r. podniosły się. Naukowcy znają przyczynę
1:03

Japońskie statki-widma zatopione w 1945 r. podniosły się. Naukowcy znają przyczynę

Japońskie statki-widma, które wojska USA zatopiły w 1945 r. w trakcie bitwy o Iwo Jimę, poderwały się z dna morskiego. Powodem są silne wstrząsy potężnego wulkanu Suribachi. Jak poinformowały japońskie media, 24 statki transportowe zatopione w trakcie jednej z najbardziej krwawych bitew dla U.S. Marines wynurzyły się z dna oceanu w wyniku ostatnich aktywności wulkanicznych. Na zdjęciach satelitarnych pokazanych przez "All Nippon News" widać resztki statków, które marynarka wojenna USA zatopiła w trakcie II wojny światowej. Statki zostały porzucone w zachodniej części wyspy. Służyły jako falochrony. Wyspa Iwo Jima leży w paśmie wysp Kazan na Oceanie Spokojnym. W trakcie II wojny światowej wojska USA i Japonii stoczyły tu zacięte walki. Dla sił USA to było strategiczne miejsce do stworzenia bazy przed atakami na Wyspy Japońskie. Ostatecznie Amerykanie wygrali krwawą bitwę i przejęli Iwo Jimę. Okupacja trwała tu do 1968 r. Dziś wyspa jest cmentarzyskiem wraków i niedostępną dla cywilów japońską bazą wojskową. Istnieje tu możliwość dużej erupcji wulkanu – ostrzegają badacze Oregon State University. Ostatnia erupcja na wyspie miała miejsce w 1982 r. Jeszcze trzydzieści lat wcześniej doszło tu do wypiętrzenia o co najmniej 10 m, które spowodowała aktywność sejsmiczna wulkanu Suribachi.
Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony
0:58

Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony

Na profilu w mediach społecznościowych Społecznego Opiekuna Zabytków Powiatu Kraśnickiego opublikowano wpis dotyczący jednego z zabytkowych nagrobków polskiego bohatera 20-lecia między wojennego, który został bezpowrotnie zniszczony. Chodzi o grób por. Stanisława Brzezińskiego, który był w 1928 r. dowódcą plutonu w 24. Pułku Ułanów. Pomnik miał bezcenną wartość historyczną, lecz w wyniku nieudolnej renowacji utracił całą wartość artystyczną oraz unikalne cechy. Płyta z piaskowca została m.in. pomalowana farbą zwykłymi farbami w podstawowych kolorach, czego nie wolno robić. Płyty z tego typu materiału tylko się czyści. Dodatkowo oryginalne epitafium na płycie zostało przykryte nową tablicą granitową, która została przyklejona, w ten sposób oryginalna została już zniszczona. Mało tego, na nowej tablicy epitafium zostało naniesione z błędami. Porucznik Brzeziński zmarł w wieku 31, a nie 37 lat, a także jego dzień zgonu to 6 września 1929 r., a nie 8 września 1939 roku. Umieszczenie na płasko płyty sprawiło także, że spadający deszcz zbiera się na niej i uniemożliwia odczytanie napisów. Niestety nagrobka nie da się już odzyskać w jego historycznym kształcie, lecz w jego pobliżu znajdują się inne, również unikalne i historyczne nagrobki, które mogą być poddane podobnym próbom ''renowacji''. Społeczny Opiekun Zabytków Powiatu Kraśnickiego w porozumieniu z zarządcą cmentarza parafialnego w Kraśniku mają podjąć działania, aby ochronić inne pomniki polskich bohaterów.