historia

Osadnictwo wikingów w Ameryce. Przełomowe odkrycie równo sprzed 1000 lat
5:05

Osadnictwo wikingów w Ameryce. Przełomowe odkrycie równo sprzed 1000 lat

Wikingowie żyli na terenie Ameryki Północnej już od co najmniej 1021 r. Tak wynika z najnowszych badań opublikowanych w magazynie "Nature". To pierwszy tak szczegółowy dowód już tysiącletniego osadnictwa Europejczyków w Ameryce. Odkrycie potwierdza, że wikingowie przypłynęli do nieznanego wówczas kontynentu z Grenlandii ok. 500 lat wcześniej od Krzysztofa Kolumba. Naukowcom z Uniwersytetu w Groningen udało się to ustalić na podstawie datowania radiowęglowego ściętych drzew w osadzie wikingów - L'Anse aux Meadows. Dodatkowo trzy badane fragmenty drewna zostały ścięte metalowym narzędziem, którego rdzenni mieszkańcy Ameryki nie potrafili jeszcze wytwarzać. Tak precyzyjne określenie wieku drzew było możliwe m.in. dzięki burzy słonecznej z 993 r., która wpłynęła na ich usłojenie. - Artykuł o odkryciu jest przełomowy, ponieważ jest pierwszą roczną datą, bardzo precyzyjną datą dotyczącą osadnictwa w L'Anse aux Meadows – tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl dr Elżbieta Jaskulska z Katedry Bioarcheologii, Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Nikt nie miał wątpliwości, że ta data jest prawidłowa i wiarygodna. To wszystko dzięki profilowi dendrochronologicznemu, czyli analizie przyrostów rocznych (słojów) drewna – dodaje. Badacze wzięli też pod uwagę, czy drewno na podstawie którego określono rok powstania osady, zostało od razu użyte przed Wikingów do budowy. Wiemy bowiem, że więźba dachu katedry Notre Dame była 300 lat starsza, niż sama budowla. Drzewo zostało tu ścięte dużo wcześniej i przechodziło naturalną impregnację w bagnach.
Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony
0:58

Nieudolna renowacja pomnika polskiego bohatera. Historyczny grób bezpowrotnie zniszczony

Na profilu w mediach społecznościowych Społecznego Opiekuna Zabytków Powiatu Kraśnickiego opublikowano wpis dotyczący jednego z zabytkowych nagrobków polskiego bohatera 20-lecia między wojennego, który został bezpowrotnie zniszczony. Chodzi o grób por. Stanisława Brzezińskiego, który był w 1928 r. dowódcą plutonu w 24. Pułku Ułanów. Pomnik miał bezcenną wartość historyczną, lecz w wyniku nieudolnej renowacji utracił całą wartość artystyczną oraz unikalne cechy. Płyta z piaskowca została m.in. pomalowana farbą zwykłymi farbami w podstawowych kolorach, czego nie wolno robić. Płyty z tego typu materiału tylko się czyści. Dodatkowo oryginalne epitafium na płycie zostało przykryte nową tablicą granitową, która została przyklejona, w ten sposób oryginalna została już zniszczona. Mało tego, na nowej tablicy epitafium zostało naniesione z błędami. Porucznik Brzeziński zmarł w wieku 31, a nie 37 lat, a także jego dzień zgonu to 6 września 1929 r., a nie 8 września 1939 roku. Umieszczenie na płasko płyty sprawiło także, że spadający deszcz zbiera się na niej i uniemożliwia odczytanie napisów. Niestety nagrobka nie da się już odzyskać w jego historycznym kształcie, lecz w jego pobliżu znajdują się inne, również unikalne i historyczne nagrobki, które mogą być poddane podobnym próbom ''renowacji''. Społeczny Opiekun Zabytków Powiatu Kraśnickiego w porozumieniu z zarządcą cmentarza parafialnego w Kraśniku mają podjąć działania, aby ochronić inne pomniki polskich bohaterów.