kierowcy

Fototapety zamiast produktów w sklepach. Szokujące zdjęcia z Wielkiej Brytanii i USA
WIDEO

Fototapety zamiast produktów w sklepach. Szokujące zdjęcia z Wielkiej Brytanii i USA

Brytyjscy internauci alarmują, że półki w sklepach i marketach świecą pustkami i zamiast produktów, wywieszone są fototapety. W internecie pojawiły się zdjęcia, które ilustrują skalę problemu. Brak produktów w sklepach to pokłosie innego problemu, z którym zmaga się Wielka Brytania od kilku tygodni. Chodzi dokładnie o brak kierowców ciężarówek, którzy zaopatrywali sklepy i markety. Pandemia koronawirusa oraz Brexit sprawiły, że Wielką Brytanię opuściło ok. 25 tys. kierowców. Szacuje się, że w całej branży transportowej na wyspach brakuje aż 100 tys. kierowców. Wielu z nich zaopatrywało również stacje benzynowe w paliwo. Niedawno internet obiegły zdjęcia ogromnych kolejek do stacji benzynowych. Każdy chciał zatankować na zapas, ponieważ szybko zbiorniki z paliwem były opróżniane, a nie było nowych dostaw. Szef federacji żywności i napojów Ian Wright w rozmowie z "Daily Mail" przekazał, że istnieje duży problem z brakiem pracowników na plantacjach owoców i w sektorze przetwórstwa żywności. Dodał także, że sytuacja nie ulegnie szybko poprawie. Problem z dostawami towarów pojawił się również w Stanach Zjednoczonych. Pandemia COVID-19 sprawiła, że wiele firm musiało wstrzymać produkcję i przez to sklepy mają bardzo mały asortyment. W internecie pojawiło się np. nagranie z jednego z marketów oferujących wyposażenie do domów. Na półkach zauważyć można rozstawione obok siebie krzesła. Miało to sprawiać wrażenie pełnego obłożenia.
Kara za jazdę na zderzaku. Drony ruszą na autostrady?
WIDEO

Kara za jazdę na zderzaku. Drony ruszą na autostrady?

Nowe przepisy drogowe przewidują mandat za tak zwane najeżdżanie na zderzak, czyli niezachowanie odpowiedniej odległości między pojazdami. Jak inspekcja zamierza egzekwować nowe prawo? - Przepis został wprowadzony, by uregulować tę kwestię, by przypomnieć kierowcom, że takie zasady obowiązują. Niestety, w Polsce często musimy wprowadzać przepisami coś, co w innych krajach wynika z kultury jazdy. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie ściągać całej armii różnych narzędzi, by kierowcy wreszcie się zreflektowali i zaczęli jeździć zgodnie z przepisami - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Monika Niżniak, rzecznik prasowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Była też pytana, czy rozważana jest opcja instalowania kamer lub wysyłania dronów do kontroli kierowców. - Być może jest to rozwiązanie. Podejrzewam, że wiele służb zastanawia się, jakie rozwiązanie będzie najbardziej idealne czy optymalne. Zarówno dla prowadzących czynności, jak i kierujących, co będzie też dyscyplinowało kierowców. Zdaję sobie sprawę, że kara, szczególnie kara nieuchronna, jest tym elementem, który najczęściej wpływa na zmianę zachowania. Niestety, czasami mamy do czynienia z recydywistami, są karani najwyższymi możliwymi karami, a i tak spotykamy się z nimi w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Mimo wszystko stawiałabym na edukację i myślenie. Część kierowców nie mierzy sił na zamiary, a później jest szukanie winnych - powiedziała Monika Niżniak z GITD.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Nowe fotoradary już na polskich drogach. Kolejny bat na piratów drogowych
WIDEO

Nowe fotoradary już na polskich drogach. Kolejny bat na piratów drogowych

Nowoczesne fotoradary trafiają na polskie drogi. Inspekcja transportu drogowego do 2023 roku planuje rozstawienie łącznie 358 nowych urządzeń, fotoradary pojawią się także w stu nowych lokalizacjach. Na początek 26 unowocześnionych fotoradarów. Co dalej? - Obecnie w systemie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym pracuje blisko pół tysiąca urządzeń. Oceniono, że są to urządzenia, które skutecznie poprawiają bezpieczeństwo, bo w wielu miejscach, w których są fotoradary, liczba kolizji spadła do zera. To wartość, która wskazuje, że warto rozbudowywać system fotoradarów - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Monika Niżniak, rzecznik prasowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. - Stąd też projekt rozbudowy systemu. Do 2023 roku pojawią się nowe urządzenia, nowych sto lokalizacji zostanie objętych kontrolami. Sięgamy po nową technologię, wybieramy te narzędzia, które spełniają nasze normy, ale nie są obciążone długiem technologicznym. Obecne fotoradary pracują już długo, czas je wymienić. Lokalizacje dziś obowiązujące zostają, będą tam stawiane nowe urządzenia - dodała. Była też pytana o to, czy nowy system ma służyć łapankom na kierowców czy jednak poprawie bezpieczeństwa. - Gdy słyszę takie pytania, zawsze zadaję inne: czy kierowca zaczyna jeździć zgodnie z przepisami tylko wtedy, gdy widzi tabliczkę informującą, że jest kontrola? Jest taka grupa kierowców, ale zarządca drogi zawsze w sposób logiczny stara się ograniczyć prędkość, a kierowca powinien reagować. Znak drogowy nie jest zbędnym ozdobnikiem przy drodze, ostrzega i informuje, a kierowca powinien dostosować się do przepisów. Nie interesuje nas, ile pieniędzy wpłynie do budżetu. Interesuje nas to, żeby na drogach przestali ginąć ludzie - odparła Monika Niżniak z GITD.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski